138 obserwujących
6796 notek
17486k odsłon
3163 odsłony

Rosyjski żaglowiec nie wpłynie na polskie wody. "Decyzja premiera"

STS Siedow– największy żaglowiec szkolny świata. fot. Wikimedia/Marcin Sochacki
STS Siedow– największy żaglowiec szkolny świata. fot. Wikimedia/Marcin Sochacki
Wykop Skomentuj317

Decyzją premiera Mateusza Morawieckiego Polska odmówiła rosyjskiemu żaglowcowi "Siedow" wstępu na wody terytorialne naszego kraju - poinformowało MSZ.

- Polska odmówiła rosyjskiemu żaglowcowi "Siedow" wstępu na wody terytorialne naszego kraju - poinformowała rzeczniczka MSZ Ewa Suwara.-  Aktualnie - jak dodała - następuje implementacja decyzji przez kapitanat Straży Granicznej w Gdyni.

Uznajemy, że dopuszczenie żaglowca na wody terytorialne Polski byłoby sprzeczne z polityką poszanowania integralności terytorialnej Ukrainy i nieuznawania aneksji Krymu - wyjaśniła rzeczniczka prasowa resortu dyplomacji.

Suwara wskazywała, że żaglowcem podróżują studenci z akademii w Kerczu na terytorium okupowanego przez Rosję Krymu. - My niezmiennie wyrażamy poparcie dla integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy. Oczekujemy od Rosji przywrócenia swobody żeglugi w cieśninie Kerczeńskiej, zwrócenia statków, które zostały przejęte i uwolnienia ukraińskich marynarzy w czasie incydentu w listopadzie 2018 r. - oświadczyła.

Według informacji podanych w czwartek przez agencję TASS żaglowiec szkolny "Siedow" nie został wpuszczony przez władze Estonii na wody terytorialne tego kraju i obrał kurs na port w Gdyni.

MSZ Estonii wyjaśniło, że - według posiadanych przez nie danych - na pokładzie żaglowca znajdują się kursanci z akademii w Kerczu z okupowanego Krymu. "Estonia nie uznaje nielegalnej aneksji Krymu i według nas wydanie pozwolenia statkowi szkolnemu przeczyłoby polityce nieuznawania aneksji Krymu" - napisał resort w komentarzu przytoczonym przez portal estońskiego nadawcy informacyjnego ERR.

Jak zauważył portal, wpłynięcie "Siedowa" na estońskie wody terytorialne było planowane na 13-14 kwietnia, na kilka dni przed wizytą w Moskwie prezydent Estonii Kersti Kaljulaid. Informacje o niewydaniu pozwolenia pojawiły się w środę. Ambasada Rosji w Tallinie określiła tę decyzję estońskich władz mianem "nieprzyjacielskiego aktu".

KJ

Wykop Skomentuj317
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka