120 obserwujących
6264 notki
15685k odsłon
1221 odsłon

Burzliwa noc w Sejmie. Zalewska i Gróbarczyk obronieni przez posłów PiS

Premier Mateusz Morawiecki (C), minister Anna Zalewska (P) i minister Marek Gróbarczyk (L) w Sejmie, fot. PAP/Paweł Supernak
Premier Mateusz Morawiecki (C), minister Anna Zalewska (P) i minister Marek Gróbarczyk (L) w Sejmie, fot. PAP/Paweł Supernak
Wykop Skomentuj90

Sejm odrzucił wnioski PO-KO o wyrażenie wotum nieufności wobec minister edukacji Anny Zalewskiej oraz wobec ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marka Gróbarczyka.

Trzecia nieudana próba odwołania minister Zalewskiej

Za wyrażeniem wotum nieufności Annie Zalewskiej głosowało 180 posłów – w tym poseł PiS Krzysztof Michałkiewicz; 228 było przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu.

Klub PO-KO zarzucał Zalewskiej m.in. chaos w edukacji, pogarszającą się sytuację w szkołach i doprowadzenie do strajku nauczycieli.

Autorzy wniosku podnosili w nim także, że MEN nie przekazuje pieniędzy niezbędnych samorządom do realizacji nałożonych na nie zadań oświatowych. Wymieniono też takie skutki reformy, jak ograniczenie możliwości uczenia się najmłodszych dzieci przez zlikwidowanie obowiązku przygotowania przedszkolnego pięciolatków; nadmierne obciążenie nauką siódmoklasistów i ósmoklasistów, którzy w dwa lata realizują trzyletni program gimnazjum; przepełnienie szkół oraz brak możliwości nauki w szkole przez uczniów z niepełnosprawnościami.

Zalewskiej bronił m.in. premier Mateusz Morawiecki,  mówiąc, że szefowa MEN "podjęła się trudnego zadania naprawy polskiego szkolnictwa", zaznaczając, iż problemy, z którymi zmaga się polska oświata, pojawiły się nie tylko w ostatnich 10 czy 20 latach, ale i wcześniej, w okresie PRL.

Premier chwalił również minister edukacji za to, że przeprowadziła szeroko zakrojone konsultacje wokół realizowanych przez siebie reform. Główne zręby - jak zaznaczył - cieszą się ciągłym poparciem Polaków. "Kilka miesięcy temu 67 proc. osób w badaniach CBOS-u opowiedziało się za zmianą systemu 6+3+3 na system 8+4" - argumentował polityk. Według niego rząd zrealizował też oczekiwania społeczne wprowadzając wolność wyboru dot. posyłania sześciolatków do szkół.

Szef rządu ocenił ponadto, że szefowa MEN przeprowadziła zasadniczą zmianę w kwestii wynagrodzeń nauczycieli "w porównaniu do poprzedzającej nasze rządy czterolatki". Zarzucił też PO, że w okresie jej rządów, w latach 2008-2012 "zlikwidowano 954 szkoły". Wśród zasług Zalewskiej szef rządu wymienił także ograniczenie biurokracji poprzez wdrożenie jednolitego systemu informacji oświatowej oraz przyspieszenie procesu wprowadzania do szkół szerokopasmowego internetu.

Zalewska w swoim wystąpieniu z trybuny sejmowej podziękowała prezesowi Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomirowi Broniarzowi, że podjął decyzję o zawieszeniu strajku. - Nauczycielom należą się słowa wsparcia i przypomnienia tego, co udało się przez ostatnie lata wypracować po to, żeby ich wynagrodzenia były większe - dodała.

Minister edukacji narodowej poinformowała, że rząd kończy pisać ustawę, która za moment trafi do Sejmu, "by zagwarantować nauczycielom - 15 proc. podwyżki w 2019 r.". Dodała, że w tych zapisach pojawią się "sformułowania i zobowiązania, które m.in. przełożą się na stałą zmianę systematyczną jakości pracy w szkole".

Przedstawicielka wnioskodawców Urszula Augustyn przekonywała, że prawdziwym winowajcą odpowiedzialnym za  niszczenie polskiej oświaty jest Jarosław Kaczyński, ale skoro nie można głosować wotum nieufności wobec niego, to w symboliczny sposób trzeba odwołać Zalewską.

- Z tego miejsca chcę oskarżyć panią minister Anną Zalewską i pana posła Kaczyńskiego o to, że przez swój plan, intrygę doprowadzili polską oświatę na skraj przepaści, oskarżam ich o zmowę w celu zniszczenia szkolnictwa, oskarżam ich o planowe działanie mające na celu zniszczenie zaufania Polaków do nauczycieli. I wreszcie oskarżam was o działanie na szkodę polskich dzieci i to jest oskarżenie najpoważniejsze – mówiła posłanka.

- Nie ukryjecie prawdy o jej arogancji, braku umiejętności prowadzenia rozmów z ludźmi, o kłamstwach, jakimi karmiła społeczeństwo, nie ukryjecie prawdy o podwójnym roczniku, przeładowanych klasach, bezsensownej likwidacji gimnazjów i pieniądzach wyrzuconych w błoto - mówiła o Zalewskiej była minister edukacji Krystyna Szumilas.

Poseł Józef Brynkus (Kukiz'15) ocenił, że obrona szefowej MEN to "obrona straconych pozycji". - Zniszczyliście państwo edukację, upokorzyliście nauczycieli. Dziś cieszycie się zwycięstwem nad nimi. Tylko, że to jest pyrrusowe zwycięstwo, bo to nauczyciele wykazali się odpowiedzialnością i roztropnością, a rząd znów zawalił – zaznaczyła posłanka PSL-UED Urszula Pasławska.

- Żal mi dzieci, które wpadną w szkołę zaprogramowaną przez minister Zalewską, może za kilka lat nazwiemy je straconym pokoleniem. Straconych szans, żeby konkurować z dziećmi z całej Europy. Ten efekt oznacza jedno: jesteśmy za wotum nieufności wobec minister Zalewskiej – oceniła z kolei szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

Wykop Skomentuj90
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka