124 obserwujących
6387 notek
16173k odsłony
6715 odsłon

Tusk wywołał wściekłość w Wielkiej Brytanii. Poparł kandydaturę Rostowskiego

Jacek Rostowski i Donald Tusk, zdjęcie archiwalne z 2012 roku, fot. Flickr/KPRM
Jacek Rostowski i Donald Tusk, zdjęcie archiwalne z 2012 roku, fot. Flickr/KPRM
Wykop Skomentuj126

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk udzielił poparcia kandydującemu do PE z ramienia brytyjskiej partii Change UK byłemu ministrowi finansów Polski Janowi Vincentowi-Rostowskiemu. Ta deklaracja została uznana na Wyspach za "skandaliczną".

- Byłby świetnym europosłem dla Londynu, który wiem, że kocha - zachwalał Rostowskiego Tusk. - Nie tylko był on najlepszym ministrem finansów w Europie w trakcie kryzysu finansowego, ale jest także moim bardzo bliskim przyjacielem - podkreślił. Dodał, że "wzywa Londyńczyków, którzy chcą, aby Wielka Brytania pozostała w Unii Europejskiej do głosowania na niego (Rostowskiego)".

Jego słowa wzbudziły zaskoczenie wśród części brytyjskich mediów, które określiły taką interwencję jako "nadzwyczajną".

Eurosceptyczny "Daily Express" napisał wprost, że rekomendacja ze strony szefa Rady Europejskiej "wywołała wściekłość" i jest "kolejną desperacką próbą odwrócenia (decyzji o) brexicie".

Szef Partii Brexit Nigel Farage ostro skrytykował posunięcie konkurencyjnego ugrupowania. – Spośród wszystkich samobójczych ran, które Change UK zadała sobie w tej kampanii, oświadczenie Donalda Tuska jest najgorsze – stwierdził. – To rzadkość, że zagraniczny biurokrata z bezpośrednią władzą nad tym krajem miesza się w nasze demokratyczne procesy – dodał.

Kandydatka prowadzącej w sondażach Partii Brexitu Alex Phillips podkreślała wręcz, że "kiedy polityczny i medialny establishment powtarza fałszywe oskarżenia oraz teorie spiskowe o zagranicznej ingerencji w referendum z 2016 roku i Partię Brexitu, to tutaj mamy przykład realnego wtrącania się w brytyjską kampanię wyborczą".

Rostowski odpowiedział na te słowa we wpisie na Twitterze.

"Alex Phillips, to są europejskie wybory i Tusk ma pełne prawo, aby powiedzieć to, co uważa. Jeśli to Ci się nie podoba to nie powinnaś w nich startować! I @eucopresident jest europejskim POLITYKIEM, a nie biurokratą" - napisał.

Tabloid „The Sun” również wytyka „eurokracie” Tuskowi „mieszanie się” w brytyjskie wybory po stronie prounijnej partii.

Podobne zdanie wyraził David Campbell Bannerman z Partii Konserwatywnej. – Tusk powinien przestać ingerować w brytyjską politykę. To nie wniesie nic dobrego, a on stawia na niewłaściwego konia. Te wybory wygrają partie wspierające brexit, a w Europie, w tym w Polsce, zwyciężą partie eurosceptyczne – dodał.

Dziennikarz "The Telegraph" napisał, że Tusk złamał w ten sposób protokół postępowania, zgodnie z którym nie powinien komentować wewnętrznych wyborów w krajach UE.

Natomiast pozytywnie słowa Tuska oceniła partyjna koleżanka Rostowskiego, była europosłanka z ramienia Partii Pracy Carole Tongue, która także ubiega się o mandat z list Change UK.

W wypowiedzi dla prounijnej londyńskiej popołudniówki "Evening Standard" mówiła o tym, że jest "zachwycona, że przewodniczący Tusk, którego wiedza na temat europejskiej polityki i gospodarki jest niedościgniona, rekomendował Londyńczykom, że jeśli chcą pozostać w UE, to powinni głosować w czwartek na Change UK". - Tusk pracował z naszym kandydatem Janem Rostowskim i słusznie zaświadcza o jego olbrzymich kompetencjach dotyczących europejskiej polityki i gospodarki - dodała.

Były minister finansów znalazł się na drugim miejscu londyńskiej listy ugrupowania, za byłym dziennikarzem telewizji BBC Gavinem Eslerem.

Change UK - początkowo nazywana Grupą Niezależną - powstała w połowie lutego, gdy siedmioro deputowanych opozycyjnej Partii Pracy ogłosiło odejście z partii, oskarżając jej lidera Jeremy'ego Corbyna o brak jasnej polityki w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, a także tolerowanie antysemityzmu i ataków na polityków, którzy publicznie sprzeciwiali się jego decyzjom.

W poniedziałkowym wywiadzie dla "Evening Standard" Rostowski porównywał partię do polskiej Platformy Obywatelskiej (PO), pisząc, że "znajduje się w niej wiele osób wywodzących się z różnych środowisk, zjednoczonych z różnych powodów wokół jednej sprawy".

- Cokolwiek się wydarzy w (europejskich) wyborach, naprawdę wierzę, że tradycyjny system partyjny w Wielkiej Brytanii nie poradzi sobie z konsekwencjami brexitu - ocenił.

Według najnowszych sondaży Change UK może liczyć w skali kraju na poparcie ledwie 4 proc. wyborców, a w Londynie - na 6 proc., w obu przypadkach plasując się dopiero na szóstym miejscu. Badania wskazują, że ugrupowanie może mieć problemy z uzyskaniem jakiegokolwiek mandatu w czwartkowych wyborach do PE.

ja


Wykop Skomentuj126
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka