136 obserwujących
6914 notek
17827k odsłon
4488 odsłon

Polityczny bój PO i PiS o Westerplatte. Dulkiewicz mówi o "czasach stalinowskich"

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz poseł PiS, przewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury Jerzy Polaczek przed jej posiedzeniem, fot. PAP/Piotr Nowak
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz poseł PiS, przewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury Jerzy Polaczek przed jej posiedzeniem, fot. PAP/Piotr Nowak
Wykop Skomentuj211

Sejmowa komisja infrastruktury przyjęła projekt specustawy dotyczący budowy muzeum na Westerplatte. Władze Gdańska i politycy opozycji twierdzą, że specustawa "zawłaszczy" ziemię gdańszczanom. PiS z kolei zarzuca prezydent Gdańska, że ta zaniedbuje tereny półwyspu i nie chce skorzystać z pomocy państwa. Z obu stron padają mocne słowa.

Poselski projekt ustawy "o inwestycjach w zakresie budowy Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 – Oddziału Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku" wpłynął w maju do Sejmu. Według jego autorów, posłów PiS, ma on usprawnić budowę Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 w Gdańsku. Jak podkreślono, projekt przygotowano w celu realizacji interesu publicznego "polegającego na upowszechnianiu wiedzy o bohaterskiej obronie Westerplatte we wrześniu 1939 roku oraz na zapewnieniu ochrony, utrzymania i rewaloryzacji zespołu obiektów architektury militarnej znajdujących się na terenie Westerplatte".

- Pierwsze czytanie projektu ustawy ws. Westerplatte na posiedzeniu Komisji Infrastruktury będzie pierwszym krokiem do odebrania "gdańszczanom, Polakom, kawałka ich ziemi" - oświadczyła poseł Agnieszka Pomaska (PO-KO) i zapowiedziała złożenie wniosku o odrzucenie projektu ustawy. - Zrobimy wszystko, żeby Westerplatte obronić - zapewniła. - Westerplatte należy do gdańszczan, do Polaków. Dzisiaj zamiary PiS są takie, żeby ten kawałek ziemi odebrać, żeby uprawiać tam politykę, i mamy już na to mnóstwo dowodów - przekonywała.

Poseł pokazała dziennikarzom zdjęcie zaśmieconego i zaniedbanego terenu na Westerplatte, i przekonywała, że za "ten bałagan" nie odpowiada prezydent miasta, ponieważ teren należy do Skarbu Państwa i to do wojewody powinna należeć troska o jego posprzątanie.

- Było lex Szyszko, jest lex Westerplatte (...). Projekt ustawy jest skandaliczny. To nie jest specustawa tylko specprzejęcie - mówiła posłanka PO-KO Małgorzata Chmiel.  Jej zdaniem PiS chce przejąć ten teren, żeby 1 września zorganizować swoje własne święto i w związku z tym produkuje specjalną ustawę. Jak mówiła, już wcześniej były podejmowane takie próby, m.in. propozycja odkupienia terenu od ś.p. prezydenta Pawła Adamowicza za 2 mln zł czy  unieważnienia komunalizacji terenu. - To muzeum można by wspólnie z Gdańskiem budować bez tej skandalicznej ustawy - przekonywała.

Grzegorz Furgo (PO-KO) ocenił, że projekt jest "kolejną ustawą przemocową, jaką serwuje nam PiS". Dodał, że "specustawa przygotowana przez PiS nie tylko próbuje wyeliminować władze Gdańska, ale de facto uniemożliwia odwołanie się do sądu, zwłaszcza w świetle zapowiadanych wywłaszczeń".

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz skrytykowała projekt specustawy dotyczącej Westerplatte. - Nie można za pięć dwunasta poselskim projektem ustawy, argumentując to faktem, że mamy 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, przyjmować na kolanie prawo, które - mamy podstawy sądzić - może być niekonstytucyjne - przekonywała prezydent Gdańska.

Tereny Westerplatte częściowo są we władaniu gminy, część zaś pozostaje nadal własnością państwa, przy czym najwięcej terenu, gdzie odbywały się najbardziej intensywne walki, jest pod zarządem miasta. - Miasto Gdańsk, jako miasto na prawach powiatu, rzeczywiście zarządza tymi terenami. (...) Ja nie mogę wydać ani jednej złotówki z budżetu miasta na tereny, które należą do Skarbu Państwa, bo otrzymuję na to dotacje od wojewody. W zeszłym roku było to 19 tys. 36 zł. 60 groszy. To jest dla państwa wartość Westerplatte? - pytała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

Wyraziła też pogląd, że po uchwaleniu specustawy, muzeum, które zarządza częścią terenu na Westerplatte, zostanie wywłaszczone na rzecz innego muzeum". - Ostatni raz w polskiej historii miało to miejsce 1 stycznia 1950 roku - dodała Dulkiewicz.

- 1 stycznia 1950 roku, kiedy szalały ciemne czasy stalinizmu, o których chyba mało kto chce pamiętać, to wtedy zostały znacjonalizowane zbiory muzealne publiczne i wszelkie inne prywatne. Czy dzisiaj chcecie doprowadzić do tego samego? Czy naprawdę te czasy stalinowskie są wzorem dla kilku posłów? - pytała.

- Kiedy dzisiaj państwo straszycie niemieckością Gdańska, a dzieje się to nieustająco, to jest to prostu nie fair. Bo jest to budzenie lęków, co do których nie powinniśmy mieć żadnych wątpliwości. (...) Ja powiem tylko o jednym fakcie. Kiedy młodych chłopaków, którzy służyli w milicji czy w Ludowym Wojsku Polskim wysyłano na robotników w grudniu 70. roku im także mówiono, że jest to dokończenie sprawy niemieckiej na Pomorzu. Czy to są wasze wzorce? Zastanowicie się nad tym - mówiła Dulkiewicz wśród protestów sali.

- Projekt specustawy mówi, że miasto Gdańsk otrzyma odszkodowanie za odebrane tereny. Czy polska krew ma dla was cenę? - powiedziała Dulkiewicz dodając, że tryb załatwiania sprawy Westerplatte poselskim projektem specustawy uniemożliwia dyskusję z muzealnikami, kombatantami i wszelkimi zainteresowanymi osobami nad przyszłością półwyspu.

Wykop Skomentuj211
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka