59 obserwujących
443 notki
538k odsłon
252 odsłony

Czy w zakresie zwalczania antypolonizmu „Dalej jest noc…”?

Wykop Skomentuj7

Dwie rzeczy dają duszy największą siłę: wierność prawdzie i wiara w siebie.
Seneka Starszy
Dla Kasjopei, za jej trud i poświęcenie

image

Tak, jestem zdecydowanym sympatykiem dorobku R. Dmowskiego. To co m.in. urzekło mnie w jego przesłaniu, to podkreślanie znaczenia zmagań na niwie polityki historycznej, których wynik ma istotne znaczenie w kontekście bieżącej rywalizacji pomiędzy państwami. Z tej przyczyny, jako osoba doceniająca tę wskazówkę, od czasu do czasu na własna rękę śledzę sprawy ważne, które jednak nie znajdują miejsca na czołówkach gazet. Ważne nie dla danej partii lub wybranej grupy, lecz dla wszystkich Polaków. Mówiąc krótko: dla nas. W związku z tym szczególną uwagę poświęcam zabiegom, które mają niesprawiedliwie oskarżać i przedstawić  nasz naród w krzywym zwierciadle. Oczywiście nie dlatego, iżbym sadził, że wśród moich rodaków nie ma złodziei, bandytów, konfidentów i ludzi marnej konduity. Są! Tak jak wszędzie. Nie mogę jednak przechodzić do porządku dziennego nad postponowaniem Polaków in gremio. Tak już mam i nie uważam tego za przywarę, ale za działanie zgodne z zasadami obowiązującymi człowieka przyzwoitego. Dlaczego o tym wspominam?


Całkiem niedawno na rynku polskim (i nie tylko) pojawiła się książka pt. „Dalej jest noc - Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski”. Na wielu czytelnikach zrobiła ona wielkie wrażenie. Co więcej, spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem poza granicami naszego kraju. Dziwne? A skąd! Rzecz w tym, że ideą pracy było przesłanie, iż rzeź Żydów na ziemiach polskich w czasie II Wojny Światowej dokonała się przede wszystkim dlatego, że rdzenni mieszkańcy ziem nadwiślańskich, czyli Polacy, z ochotą przyłączyli się do zbrodniczych działań okupantów niemieckich wobec ludności żydowskiej. Autorzy książki  z wyżyn swego intelektu i  przekonani o swej nieomylności starali się wykazać, że Polacy to de facto osobnicy pozbawieni ludzkich odruchów i wybitnie skłonni do czynienia kęsim wyznawcom judaizmu. Mało tego! Według autorów książki (a to praca zbiorowa) nasi przodkowie nie tylko powszechnie kolaborowali z Niemcami, lecz nawet bez wiedzy okupantów z lubością oddawali się obławom na swych żydowskich współobywateli. Ba, polowania na Żydów stało się specyficznym sportem narodowym Polaków. Na dowód tego autorzy (w większości identyfikujący się z  narodem żydowskim) przywołali mnóstwo „dowodów”. Określenie „dowodów” ująłem w cudzysłów, ponieważ  inaczej nie można. To oczywiście tylko zdanie człowieka lubiącego historię i z tego powodu nic nie stoi na przeszkodzie, aby z pozycji zawodowych badaczy dziejów spostponować zastrzeżenia, ale…

Nie dalej jak przedwczoraj na stronach IPN ukazała się kolejna recenzja „Dalej jest noc…”. Jej autor, czyli dr T. Domański, po raz drugi poważył się zrecenzować „dzieło” znanych w świecie historyków Holokaustu. Za pierwszy razem potraktował pracę prof. Grabowskiego, prof. Engelking et consortes fachowo, ale w zasadzie pobieżnie. Nie jest zatem dziwnym, iż historycy „Epoki Holokaustu” skoncentrowali się na wykazaniu nieścisłości i niedomówień zawartych w krytycznej analizie i w charakterystyczny dla swojego środowiska sposób starali się  - absolutnie nieskuteczne i nieprzystojnie - ośmieszyć interlokutora.


Dr T. Domański pisząc „Korekty ciąg dalszy” nie był już tak pobłażliwy jak kilka miesięcy wcześniej. Najpewniej uznał, że hucpa nie może być przeszkodą w jego pracy. Ze skrupulatnością godną dawnych polskich polihistorów przeanalizował zawartość „Dalej jest noc…” Wykonał naprawdę tytaniczną pracę. Zaowocowała ona wykazaniem, iż praca światowej sławy badaczy Holokaustu jest pełna przeinaczeń, niedomówień i kłamstw. Ha! Autor wykazał czarno na białym, że niby poważni naukowcy posuwali się nawet do… fałszowanie źródeł! To naprawdę nie pojęte, ale… prawdziwe.


Jestem przekonany, że dr T. Domański wykonał naprawdę wielką robotę. Wbrew panującej modzie dał przykład profesjonalnej pracy historyka, który ryzykując własną karierą dał pierwszeństwo prawdzie. Dodatkowo wykazał, iż narracja prezentowana przez znaczącą większość badaczy zajmujących się dramatycznymi losami Żydów w trakcie II Wojny Światowej ma niewiele wspólnego z prawdą przez duże „P”, lecz w rzeczywistości jest zbiorem półprawd, konfabulacji, elementów fantastycznych  i narzędziem politycznym. Narzędziem, które ma służyć konkretnym celom. Groźnym dla nas celom. I jeszcze jedno… Postawa dr T. Domańskiego powinna być wzorcem dla wszystkich tych, którzy angażują się w dawanie odporu antypolskiej hagadzie. Wszelkiej i obojętnie przez kogo "produkowanej". Nie wystarcza bowiem koncentrować się na defensywie. Trzeba koniecznie działać ofensywnie. To stara i sprawdzona prawda.


Panie Tomaszu, szacun!

Link:
https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/110249,Korekty-ciag-dalszy-Odpowiedz-redaktorom-i-wspolautorom-ksiazki-Dalej-jest-noc-L.html


--------------------------------------------------------------

Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura