73 obserwujących
499 notek
651k odsłon
  1545   5

Wojna o prawdę nie zna granic, czyli Polska Walcząca i cham z Nowego Jorku

Obelgi – to argumenty tych, którzy nie mają argumentów.
Jean-Jacques Rousseau
image

Anna urodziła się w lutym 1920 roku w Warszawie. Jej ojciec był wykładowcą  na Politechnice Warszawskiej, gdzie jako profesor zwyczajny wykładał chemię. Posadę tę objął po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, do której wrócił – już jako utytułowany badacz – z Rosji. Za osiągnięcia naukowe w roku 1929 został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Polonia Restituta.

Młoda warszawianka po ukończeniu  gimnazjum im. Juliusza Słowackiego rozpoczęła studia na kierunku historia sztuki. Wojna utrudniła zdobywanie przez nią wiedzy, ale dzielna dziewczyna, tak jak wielu jej rówieśników, kontynuowała edukację akademicką pod przykrywką. Jako osoba wychowana w patriotycznym domu skończyła konspiracyjny kurs łączności oraz uczestniczyła w tzw. małym sabotażu. Od początku 1942 działała jako  łączniczka w Wydziale Propagandy Bieżącej Biura Informacji i Propagandy (BIP) Komendy Głównej Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej. W 1942 wygrała konkurs Biura Informacji i Propagandy na znak Polski Podziemnej projektem kotwicy – znaku Polski Walczącej.

W dniu 3 listopada 1942 r. nasza bohaterka została aresztowana przez Gestapo. Wraz z nią w ręce niemieckich oprawców wpadli jej rodzice, siostra i brat z żoną. Przez trzy tygodnie była dręczona na Pawiaku, lecz nikogo nie wydała. To najprawdopodobniej spowodowało, że wysłano ją do obozu w Auschwitz, w którym otrzymała numer 26008. Po kilku miesiącach zachorował na tyfus i zmarła. Ten sam los spotkał troje najbliższych członków jej rodziny. Ojciec, wspomniany wyżej profesor, po brutalnym śledztwie w dniu 7 maja 1943 r. został zamordowany w egzekucji przeprowadzonej w ruinach getta warszawskiego.

Anna Smoleńska przeżyła jedynie dwadzieścia trzy lata. Nie było jej dane cieszyć się życiem, zdobyć wykształcenia, zakochać się, założyć rodziny, znaleźć satysfakcjonującą pracę… Zapamiętano ją jako twórczynię znaku Polski Walczącej, który jest tak bliski sercu zdecydowanej większości Polaków, że na mocy ustawy z dnia 10.06.2014 r. został objęty ochrona prawną.

Kilkanaście dni temu w kilku dzielnicach Nowego Jorku rozprowadzono ulotki z nagłówkiem „Naziści precz z Greenpoint-u!”. Zamieszczono na nich loga używane przez hitlerowców i neonazistów. Takie jak swastyka, runa „Odala” czy „wilczy hak”. Pośród tego rodzaju kojarzących się jednoznacznie znaków umieszczono również… symbol Polski Walczącej. Wrzucono do jednego worka katów i ofiary…

image

Jest niemal pewnym, iż autor (autorzy) tych broszur nie uczynił tego przypadkowo. Przecież każdy kto potrafi połączyć przysłowiowe kropki, zdaje sobie sprawę z tego, że celem prowokacji było umiejscowienie na jednej płaszczyźnie oraz w jednym kontekście symboli niemieckich zbrodniarzy i polskich bohaterów. Jeśli zatem znajdzie się wśród Amerykanów zapoznanych ze wspomnianą ulotką ktoś, kto przypadkiem natknie się na symbol Polski Walczącej, to nie da się wykluczyć, iż wywołane zostaną u niego określone skojarzenia. Znak Polski Walczącej – naziści – Polacy.

Zdaję sobie sprawę z tego, że walka o pamięć i prawdę dawno przeniosła się za Ocean. Intryguje mnie za to tylko jedno… Czy kolportaż obrzydliwych ulotek zbiegł się z głośną sprawą sądową B. Engelking i J. Grabowski vs Filomena Leszczyńska przypadkowo czy też nie? Mam nadzieję, że poznamy kiedyś odpowiedź na te pytanie. W tej chwili zna ją tylko tajemniczy amerykański (?) cham.


Link:
https://www.facebook.com/BohaterPL/videos/235245948185616/
http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20140001062/T/D20141062L.pdf

------------------------

Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.



Lubię to! Skomentuj59 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka