85 obserwujących
565 notek
763k odsłony
  3193   13

Polska i Węgry grillowane w Kongresie USA. Coś niebywałego!

Bezczelność jest najgorszą z chorób ludzkich.
Eurypides
image

Właśnie zakończyłem organoleptyczny ogląd wydarzenia transmitowanego przez jedną z niezawodnych w swej niechęci do kraju nad Wisłą polskojęzycznych stacji TV. Dodam od razu, że wbrew hucznym deklaracjom wiadomych mediów nie była to żadna debata poświęcona stanowi demokracji w Polsce i na Węgrzech, ale zwykły, a może biorąc pod uwagę jego „wystawność”, zwyczajnieńki panelik. Nie w tym jednak rzecz, bo prawdziwą istotą obejrzanego i strawionego na szybko przeze mnie spotkania w Kongresie USA były treści zaprezentowane w jego trakcie.

Otóż na pytania zadawane przez dwóch senatorów oraz jednego reprezentanta („posła”) odpowiadały trzy osoby. Zselyke Csaky, Dalibor Rohac oraz Heather Conley. Pierwsza z pań jest ważną figurą w fundacji Freedom House zajmującą się bezwzględnego szerzeniem demokracji na naszej planecie. Druga z wymienionych osób to wschodząca gwiazda American Enterprise Institute, podobno konserwatywnego think tanku, którego prominentnym członkiem był onegdaj… R. Sikorski. Natomiast p. Conley to była urzędniczka, a obecnie prezes German Marshall Fund. Eksperci. Co by nie mówić – ludzie z pozycją i potencjalnie mądre głowy. Cóż…

Należy zaznaczyć, iż przesłuchujący ww. osoby politycy zadawali specjalistom dość naiwne i banalne pytania. Ale można było się tego spodziewać, gdyż na przykład jeden z wysłuchujących został uznany za znawcę z tego powodu, że jakiś czas temu w okolicach Bratysławy nauczał węgierskie dzieci angielskiego. Zresztą ulotnił się z panelu przed jego zakończeniem. Hmm… Idźmy jednak dalej.

Tak się składa, że jako mieszkaniec Rzeczpospolitej zapoznający się niekiedy z wykwitami mądrości na tematy wszelakie prezentowanymi przez „naszą klasę polityczną”, stałem się odporny na polityczny trolling. Niestety to co wyfrunęło z eksperckich ust mocno mnie zaskoczyło. Wprawdzie spodziewałem się połajanek i reprymend wobec nas i naszych bratanków, ale okazałem się niepoprawnym optymistą. Okazało się bowiem, że żyję w kraju zarządzanym nieomal totalitarnie, w którym sędziowie wsadzani są setkami do paki, wolność mediów to yeti, nasze deklaracje o sojuszu z USA i UE to jawne oszustwo, nocą i pod płaszczykiem władze RP i Węgier flirtują z Rosją i Chinami, a prócz Kaczyńskiego i grupy jego akolitów nikt z Polaków nie czuje się wolnym. Ba! Węgrzy i Polacy to szowiniści, homofobi oraz prześladowcy imigrantów. Prócz tego wszystko, niczym rdza,  przeżarła korupcja, o którą miejscowi demokraci potykają się codziennie w drodze po horrendalnie drogie podstawowe produkty żywnościowe. Na dodatek szykujemy swym sąsiadom kęsim lub w najlepszym wypadku jasyr i z żadnym z nich nie potrafimy żyć w zgodzie. I co najważniejsze – prawdopodobnie ani Orban, ani Kaczyński nie oddadzą władzy pokojowo… Uff!

Dowodów na takie twierdzenia właściwie żaden z ekspertów nie przytoczył. Pardon! Podobno V. Orban w swej złośliwości zamierza podstępnie wybudować kampus dla chińskich studentów, a polscy „uciekinierzy” z Konzentrationslager Polen muszą szukać pomocy  u swych zachodnioeuropejskich wybawicieli.  Być może nawet byłbym w stanie w to uwierzyć gdybym nie wiedział, iż obecnie w Stanach Zjednoczonych uczy się – uwaga!- ponad 300 000 (słownie: trzysta tysięcy) Chińczyków, a prześladowani antypisowscy dysydenci znajdujący schronienie w Brukseli, pobierają co miesiąc kilkadziesiąt tysięcy złotych pensji. Zasadniczo za friko.

To właściwie wszystko ze zbioru bzdetów. Przejdę teraz do rzeczy poważnych. Otóż wspomniana Heather Conley to osoba z wielkimi ambicjami i sporymi szansami na ich realizację. To widać, słychać i czuć. Jako człowiek dobrego serca życzę jej samych sukcesów i realizacji marzeń. Natomiast jako Polak śmiem twierdzić, iż to, co sugerowała ta niewiasta, jawi się jako zdrada i dywersja wobec Polski oraz Węgier. Dlaczego? Conley stwierdziła m.in.: „Nasze zaangażowanie w tej sprawie [czyli „odbudowa” demokracji nad Wisłą i Dunajem]  musi być stale podtrzymywane i nie epizodyczne. Być może powinniśmy zastanowić się nad zmianą rozlokowania wojsk w regionie.” Uuu! Dorzuciła również, iż Warszawa i Budapeszt winny „ponosić koszty ekonomiczne”. No, popatrz pan! Przekładając powyższe na język ludzi rozumnych, doradczyni i amerykańska figura w polityce proponowała  ni mniej ni więcej tylko złamanie traktatów zawartych przez NATO z  Polską i Węgrami, jak również obłożenie naszych państw sankcjami ekonomicznymi. To nie sen, witz czy fake news. Słyszałem to na własne uszy!

Każdy z Szanownych czytających tę notkę sam oceni poziom bezczelności i treść opowieści amerykańskich analityków. Tak będzie najlepiej. Ze swej strony dodam jedynie, że każdy z nich jest w jakiś sposób związany z wielkim biznesem, środowiskami prącymi do realizacji stworzenia Stanów Zjednoczonych Europy, globalistami, a także z kapitałem i politykami… niemieckimi! Na wszelki wypadek załączam kilka ciekawych odnośników obrazujących ekspercką bezinteresowność…

Na koniec pragnę dodać, że  opisane wydarzenie nie jest jeszcze powodem do alarmu. Histeria polskojęzycznych, sprzedawana w nagłówkach i „faktach”, będzie miała na celu przestraszyć ludzi małej wiary i tych co spijają słowa z ust prezenterów „wolnych mediów”. Z drugiej strony pamiętajmy o słynnym powiedzeniu: „Nie ma przypadków. Są tylko znaki”.  Ten jest kolejnym.

Linki:

https://en-m-wikipedia-org.translate.goog/wiki/German_Marshall_Fund?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=nui,sc
https://www-gmfus-org.translate.goog/about/our-donors?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=nui,sc
https://freedomhouse-org.translate.goog/expert/zselyke-csaky?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=nui,sc
https://freedomhouse-org.translate.goog/donate/become-a-corporate-partner?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=nui,sc
https://www-aei-org.translate.goog/profile/dalibor-rohac/?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=nui,sc
https://pl.wikipedia.org/wiki/American_Enterprise_Institute

-------------------

Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.




Lubię to! Skomentuj143 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka