41 obserwujących
281 notek
296k odsłon
1269 odsłon

Austriackie gadanie, faktura VAT i tajny scenariusz "GW"

Wykop Skomentuj53

Jesteśmy okłamywani pozorami prawdy.
Horacy

image

Dobra, dobra… Wprawdzie obiecałem jednemu z kolegów blogerów, że już nie pisnę o „aferze Kaczyńskiego”, ale jak tu milczeć, gdy dusza śpiewa… Zresztą rzadko mamy do czynienia z hecą, w której jedną z głównych ról jawnie odgrywa cudzoziemiec. Toż to prawdziwy rarytas! Wziąwszy powyższe pod uwagę…  Itd. itp.

Nie wiem czy ktokolwiek zwrócił uwagę na fakt, że wersja mówiąca o naiwności Geralda Birgfellnera stała się już kanoniczną. Niektórzy potępiają go wprawdzie za dostarczenie chłopakom z ul. Czerskiej wybrakowanego pokarmu dla hien, ale uznają ten dramatyczny gest za skutek  przeżyć poczciwego  Austriaka podczas rozmów z prezesem. Miał chłop dobre intencje, coś tam zadziałał,  poniósł koszty, a może nawet leciutko zakombinował.  W swej błogiej niewiedzy pominął jednak fakt, iż  J. Kaczyński  jest prawdopodobnie największym formalistą na obszarze pomiędzy Sachalinem a Wyspami Brytyjskimi. Taki biznesmen-gapcio. Zaskoczony tym, że nad Wisłą - czyli w tej dzikiej części Europy -  ktoś w ogóle stara się przestrzegać reguł i zamiast dogadania się jak batiar z batiarem proponuje dostarczenie mocnych papierów, poczuł żądzę odwetu. Oczywiście takie uczucia są ludziom Zachodu obce i obmierzłe, ale gdy krew zawrzała… Za radą dobrych ludzi udał się czym prędzej na spotkanie z gronem poważanych żurnalistów oraz  dwoma mecenasami, którzy wstrząśnięci  relacją Birgfellnera zapewnili go, że taka zniewaga nie może ujść na sucho. To, że przy okazji załatwią swoje porachunki z prezesem, "oszukanego" przedsiębiorcy zupełnie nie interesowało. Sprawa nabrała rozpędu…

Taka interpretacja jawi się jako prawdopodobna. Nie takie rzeczy przecież świat widział. Co jednak jeśli to tylko pozór? Może Gerald nie jest wcale safandułą i doskonale wie, z której strony chleb jest posmarowany? Osobiście uważam, że opcja wczesnego dogadania się Austriaka z reprezentantami totalnej opozycji „robiącymi  na odcinku prasy” jest równie, albo nawet bardziej prawdopodobna. Wszak informacja o krzątaninie obcokrajowca wokół „Srebrnej” mogła już dawno dotrzeć do czujnych niczym wzorcowi czekiści funkcjonariuszy „GW”, którzy dostrzegli potencjalna szansę na zmaglowanie za jednym razem Kaczyńskiego, PiSu i wszystkiego co nie czyta ich gazety i nie ogląda TVN. Austriak miał nagrywać, prowokować, namawiać, czarować i co tam jeszcze. W zamian złożono mu jakieś obietnice. Zakładano, iż ktoś z potajemnie nagrywanych pęknie i przymknie oko, klepnie bubla w postaci śmiesznej faktury lub przyjmie wziątko pod stołem. Timur i jego drużyna już zacierali łapki. Niestety marzenia prysły niczym bańka mydlana. Trzeba było uszyć  coś z niczego. No i wyszła popelina jakich mało.

Na koniec przypomnę, że mieszkańcy Austrii to nie tylko ludzie pogodni, jowialni i przywiązani do egzotycznych wdzianek na wzór panów z załączonej fotki. Znad pięknego, modrego Dunaju pochodzą również  Josef Fritzl, Alois Schicklgruber oraz Conchita Wurst. Tak więc nim pochłonie nas austriackie gadanie, sprawdźmy czy do naszych drzwi nie puka jakiś szeroko uśmiechnięty Austriak z biznesową propozycją. To nie będzie dobry znak.



Link:
https://pl.ladyfashion.info/2348-national-tyrolean-costume-female-and-male.html




Wykop Skomentuj53
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka