44 obserwujących
290 notek
315k odsłon
432 odsłony

O polskości oraz herezji internetowych genetyków

Wykop Skomentuj18

Warto być Polakiem; warto, by naród polski i jego państwo – Rzeczpospolita – trwały w Europie
L. Kaczyński

image
Narody i  ludy, nazywane dzisiaj Słowiańskimi, w  swojej wielotysięcznej historii występowały pod różnymi nazwami, takimi jak: Scytowie, Sarmaci, Autarioci, Lęchici, Ilirowie, Weneci, Agatrysowie, Dakowie, Filistyni, Germanie, Goci, Hariowie, Hunowie, Ludy Morza, Lugiowie, Sakowie, Suewowie, Trakowie, Wandalowie, Wenetowie, Wenedowie i  spokrewnieni z  nimi, a  w pewnych okresach czasu nawet nierozróżnialni od Słowian, bo spokrewnieni i  pochodzący od tych samych przodków Ariowie.

Przywołałem powyższy cytat nie bez przyczyny. Tak się bowiem składa, że stoimy w obliczu narodzin  herezji. I to bardzo poważnej herezji. Jakiej?

Obecnie właściwie każdy posiadający dostęp do sieci i znający alfabet może popełniać oraz rozpowszechniać wpisy, które onegdaj stanowiłyby niezbity dowód na niepoczytalność danego osobnika. Wiem, mocne słowa. Niestety inaczej się nie da. Zresztą jako zwolennik wolności (w tym wolności słowa) przyjmuję wszystkie dobrodziejstwa i szkody wynikające z pielęgnowania tejże wartości; oczekując wzajemności. Nie oznacza to jednak, iżbym miał przechodzić obojętnie nad pewnymi zjawiskami.

Gdy serfuję po bezbrzeżnej przestrzeni Internetu napotykam treści intrygujące. Daje to czasami sporo satysfakcji, ale nierzadko przyprawia – nieomal – o palpitację serca. Twórcami szczególnie zasłużonymi w tworzeniu pozawymiarowych „baśni z mchu i paproci” są tzw. internetowi genetycy*. Jakie bogactwo danych! Cóż za wirtuozeria analityczna! Jak łatwość wyciągania wniosków! Wprost – cudo! Problem w tym, iż większość tych „wiekopomnych” osiągnięć można, a nawet należy, spuścić w klopie. Brzydko powiedziane? Zbyt brutalnie? Oho, to proszę zerknąć o czym i w jaki sposób pisują dziennikarze poważanych tytułów, bazujący na ustaleniach internetowych tropicieli dziedziczności:

Okazuje się, że Anglik, który nie lubi Niemców, jest Niemcem w 5 procentach. Z kolei Kurdyjka, która nie lubi Turków, pochodzi z Turcji.

Pyszne, prawda? Na takie dictum wrzasnęły zastępy niebieskie, a ojcowie nauki (w tym Gregor Mendel) przewrócili się w grobie. Co ciekawe, grono apostatów z szeregów homo sapiens wciąż rośnie i rośnie. Niektórzy stali się tak zapamiętałymi obalaczami ustaleń klasycznej nauki, że zupełnie przestali hamować się w swej działalności. Ba, wydali nawet wojnę zdrowemu rozsądkowi. Ot, choćby w tym przypadku:

Praktycznie jedynym narodem w Europie, narodem wyjątkowym, w którym elity i warstwy niższe są jednym narodem są Polacy. W świetle badan genetycznych to czyni kulturę polską, jej aksjologię, jej cywilizację wyjątkową. Dosłownie. Jedne populacja genetyczna, jeden naród, jedna kultura.

Tak wygląda efekt wirusa przekazywanego obywatelom RP za pomocą mediów elektronicznych i nie ma raczej szans by sytuacja uległa poprawie. To niezwykle ważne, bo wpływ treści zamieszczanych w internecie na młode pokolenie jest przeogromny. Rzekłbym nawet, iż sieciowi trybuni w wielu przypadkach już zdobyli przewagę nad rodzicami i gronem pedagogicznym. Tak, tak! To oni kształtują charakter oraz poglądy „gimbazy”. I nie tylko!

Ostatnimi czasy w gorących blogerskich dyskusjach stało się modnym używanie zwrotu „prawdziwy Polak”. Zwykle te dwa słowa (intencjonalnie stosowane jako określenie deprecjonujące) powtarzają zwolennicy – jakby to powiedzieć, hmm… – nowocześnie internacjonalistycznego podejścia do zagadnień narodowych. Ale nie tylko oni! Po drugiej stronie barykady z marsowymi minami wystrzeliwują ten „argument” rzecznicy czystości rasowej… Pardon! Oczywiście – genetycznej. Obie frakcje z zacięciem godnym lepszej sprawy, czerpią garściami z arsenału zabezpieczanego przez internetowych genetyków i zasypują oponentów, odwołujących się do logiki, krótkimi i długimi seriami składającymi się np. z takich ciągów: A co myślicie o jednym z subkladów R1b-U106-R1b1a1a2a1a1c2b1b4a-Z17913 (też Y6451)…?  albo […] sami Litwini (z Łotyszami), jako nosiciele modalnego komponentu  bałtosłowiańskiego, w analizach genetycznych przedstawiają się jako składanka: z Polaków 51,7%, z Białorusinów 38,4%, a z Rosjan 8,9%.  To dlatego wielki genetyk, O. Bałanowski, w swoim wywiadzie napisał „Поскреби русского — найдёшь поляка” (Podrap Rosjanina, znajdziesz Polaka)”. Eee…

A przecież sprawa jest bardzo prosta: narodowość nie jest kategorią biologiczną, ale kulturową! Nie da się bowiem stworzyć wzorca wyprowadzonego z genetyki, który pozwoliłby przyporządkowywać określonego człowieka do określonej narodowości. To po prostu absurd! A nawet gdyby, to w jakim stopniu konkretna osoba musiałaby się wpisywać w paradygmat genetyczny by zostać uznana za Węgra, Francuza, Rosjanina, Katalończyka czy wreszcie Polaka? W 99%? W 51%? Czy wystarczyłoby 49% zgodności? Sam, według takich kryteriów, jako „produkt” duchowych i cielesnych uniesień przodków przynależnych do polskiego, kaszubskiego i niemieckiego etnosu,  miałbym spory kłopot ze znalezieniem swego domu.

Mnie osobiście najbardziej żal prześmiewców odreagowujących swoją niechęć do wszystkiego co narodowe poprzez wrzucanie sloganu o „prawdziwym Polaku”. W ich rozumieniu jest to ostateczny i powalający interlokutorów prztyczek w nos. Najśmieszniejszym jest jednak to, że sami nie mają pojęcia o czym mówią. Bo przecież „polskość” to nie zestaw i układ genów, podgolona lub owłosiona głowa, „mięsień piwny” czy  metroseksualny ubiór - jeno kod kulturowy i osobisty wybór. To przede wszystkim swoista wspólnota wartości, pamięci i celów. Gdyby było inaczej musielibyśmy wymazać z kart historii wiele spiżowych postaci. Nie byłoby na nich miejsca dla: J. Matejki, S. Maczka, W. Kętrzyńskiego,  J.H. Dąbrowskiego, Samuela B. Linde, W. Andersa, J. Unruga, M. Kopernika, S. Mustafy Abramowicza, E. Romera, A. Zajączkowskiego, F. Kleeberga a nawet T. Kościuszki. Z kolei wielu urodzonych nad Wisłą ludzi nie zasługuje na miano „Polaka”. Aby przekonać się o prawdziwości stwierdzenia, wystarczy przeprowadzić test: która spośród sześciu postaci nie pasuje do zbioru o nazwie „Polacy”?

        image     image     image

           Bawer Aondo Akaa                           ks. T. Isakowicz-Zaleski                               Marian Hemar


        image   image    image

          Konstanty Rokossowski                 Stanisław Ostwind-Zuzga                         Izu Ugonoh

Sądzę, że prawidłowa odpowiedź nie powinna być problemem. Przynajmniej dla większości z nas. Mam również nadzieję, że rasistowska herezja nie urośnie w siłę i nie zainfekuje młodego pokolenia. Oddanie bowiem przyszłości w ręce lewaków i rasistów, uzbrojonych w genetyczno-internetowe fantazmaty, byłoby dla nas katastrofą porównywalną z wybuchem wulkanu Krakatau w samym środku Łodzi. Amen!

*Rzecz jasna, nie wszyscy internauci poruszający zagadnienia genetyczne zasługują na miano heretyków.


Linki:

https://pl.pinterest.com/

http://wyborcza.pl/7,75400,24143079,ile-polaka-w-polaku-ulanowski-bada-genotyp-rodaka.html


Wykop Skomentuj18
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo