45 obserwujących
306 notek
341k odsłon
2689 odsłon

Mój Kościół w rękach szamanów

Wykop Skomentuj167

Nie stawiaj znaku zapytania tam, gdzie Bóg już umieścił kropkę
Anonim

image

Chciałoby się rzec: „My tu gadu, gadu, a chłopcy na śliwkach”. W ten sposób można bowiem opisać sytuację, w której rozpalona do czerwoności nadwiślańska publika debatuje o sprawach lokalnych, mając za nic świat zewnętrzny. A w nim przecież dzieją się rzeczy niezwykłe. Nie oznacza to, iżby portfolio dyżurnych polskich tematów nie składało się z zagadnień istotnych. Co to, to nie! Nie ulega jednak wątpliwości, że ani nieortodoksyjna postawa moralna pana Banasia, ani produkty umysłu pani Jandy czy nawet ponowne liczenie głosów w jednym z okręgów wyborczych, nie są sprawami o fundamentalnym znaczeniu. Ba! Wóz z naszymi wewnętrznymi rozterkami pojedzie dalej i będzie się toczył tym samym torem przez kilka lub kilkanaście kolejnych lat. Dodam, że żaden z wiezionych nim towarów nie stanie się obiektem pożądania na skalę międzynarodową. W przeciwieństwie do tzw. Synodu Amazońskiego. Co to za zwierz?

Gdy przyłożymy ucho w odpowiednim miejscu, to dowiemy się m.in., iż papież Franciszek wraz z częścią wyższego duchowieństwa przygotowuje nam sporo niespodzianek. Kiedy? Właśnie teraz, czyli w dniach 6-27 października, obraduje w Watykanie Specjalne Zgromadzenie Synodu Biskupów dla Amazonii pod hasłem „Amazonia: nowe drogi dla Kościoła i ekologii integralnej”. Aby poznać garść szczegółów nie trzeba wcale realizować wyprawy do Stolicy Apostolskiej lub w amazońską głuszę, ale wystarczy zajrzeć chociażby do gazet wydawanych za Odrą. Donoszą one np. o planach przewidujących dopuszczanie żonatych mężczyzn (tzw. viri probati) do stanu kapłańskiego i kobiet do święceń diakonatu oraz przeprowadzenie debaty nad problematyką zbawienia. Ta ostatnia kwestia jest ciekawa o tyle, że do tej pory uznawano, iż zbawienia dostąpić mogą ludzie skupieni w Kościele Powszechnym i postępujący zgodnie z zaleceniami Chrystusa. Obecnie pojawiają się głosy mówiące, że tak naprawdę Bramy Niebieskie otworzą się przed każdym kto „nie czyni źle”, bez względu na to czy uwierzył w boskość Jezusa z Nazaretu, Wisznu, Chibchachuma czy też w bóstwa i duchy „Świata Górnego”.  Ale to nie koniec!

Obok troski o poziom życia, swobody i dostęp do sakramentów mieszkańców Amazonii, prezentowanej przez wiodących hierarchów Synodu, pojawiają się w ich wypowiedziach elementy zadziwiające. Po zapoznaniu się z nimi można wręcz odnieść wrażenie, że przywódcy Kościoła zamieniają się w gromadę polityków, a  tym co ich wyróżnia od tych ostatnich  jest jedynie ubiór. Jak bowiem nazwać pomijanie zagadnień grzechu, miłosierdzia, zbawienia i koncentrowanie się na emisji gazów cieplarnianych? Podobnie brzmią słowa krytykujące ingerencję Europejczyków w środowiska rdzennych mieszkańców Ameryki Południowej. Wspomina się o strumieniu grzechów popełnionych przez kolonizatorów i jednocześnie pomija całkowicie wielką rzekę dobra sprezentowaną przez licznych  misjonarzy, którzy często za cenę życia docierali do zaszytych w dżungli plemion, głosząc wśród nich Dobra Nowinę. Takie podejście dość dobrze współgra z udzielaniem „błogosławieństwa” uczestnikom forum przygotowawczego do Synodu przez niejakiego Isidoro Jajoya z Kolumbii, sprawującego na co dzień funkcję… szamana!

Przyznam, że mam wielkie obawy co do dalszych losów mojego Kościoła. Wprawdzie mam zbyt mało informacji aby wtórować głosom oskarżającym niektórych kardynałów i biskupów (z papieżem Franciszkiem na czele) o herezję, ale nie wygląda to dobrze. Odnoszę wrażenie, że przeprowadza się swoistego rodzaju pełzającą rewolucję, której celem jest dostosowanie  nauczania i działań Kościoła do modnych trendów rozprzestrzeniających się po naszym globie. Najpierw leżąca na uboczu świata Amazonia, a potem... To bardzo źle. Choćby dlatego, że w ten sposób jeden z fundamentów naszej cywilizacji, najbardziej przyjaznej dla człowieka i będącej punktem odniesienia nie tylko dla ludzi wierzących, zostanie skruszony. A wtedy cały jej gmach runie niczym domek z kart. Cóż wobec takiej katastrofy będą znaczyły nasze spory o większość w senacie? Obym się mylił…

Wykop Skomentuj167
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo