Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
73 obserwujących
1207 notek
442k odsłony
48 odsłon

Między posiadaniem a wolnością

Wykop Skomentuj2

Nasza życiowa aktywność realizuje się w „przestrzeni” między tymi pojęciami. Trudno o takie skojarzenie, ale , po zastanowieniu, wydaje się nad wyraz oczywiste.

Czego dotyczy „posiadanie”?

To wszystko to, co pozwala nam funkcjonować w realiach otaczającej rzeczywistości. Czyli – posiadamy rzeczy osobiste, w tym ubranie itd., posiadamy (dążymy do posiadania) własnej przestrzeni – mieszkania, domu, a także tego, co zapewnia nam zaspokajanie codziennych potrzeb – zwłaszcza żywności.

Każda z wymienionych dziedzin ma bardzo szerokie granice możliwości ich zaspokajania – bo można chodzić boso, ale też mieć znaczną kolekcję obuwia. Podobnie z innymi rzeczami.

Niemniej – wszystkie przedmioty należy zaliczyć do sfery „niezbędnie przydatnych” – ich ilość może być regulowana warunkami społecznymi w jakich żyjemy.

Do tej sfery posiadania należy też zaliczyć „prawa” do czegoś. Takim prawem jest np. prawo do emerytury – uprawnienie umożliwiające funkcjonowanie bez konieczności świadczenia własnych usług.

Podobnym prawem – jest prawo do pracy. Bo jeśli na etapie dzikiego liberalizmu spora część społeczeństwa została tego pozbawiona, to ważnym podtekstem hasła „komuno wróć” było prawo do pracy umożliwiającej utrzymanie. To prawo nie jest własnością indywidualną, ale społecznym. Innym, podobnym, jest prawo do opieki zdrowotnej, czy nauczania dzieci.

Obecnie zaczynamy do nich zaliczać świadczenia „500 +” i podobne.

Można mówić, że te prawa, pozwalające zaspokoić podstawowe potrzeby życiowe, są wspólną własnością społeczną, a ich zakres obrazuje poziom społecznego rozwoju.

Oczywiście – nie dotyczą wszystkich w jednakowym stopniu, ale ważne, aby dotyczyły wszystkich, którzy chcą uczestniczyć w życiu społecznym.

Nasza życiowa aktywność nastawiona jest w pierwszej kolejności na zaspokojenie „stanu posiadania zapewniającego funkcjonowanie w społeczeństwie”. Znowu trzeba zaznaczyć, że są to sprawy zawsze indywidualne, ale w znacznej części mogą być określone społecznymi uwarunkowaniami.

Dopiero po zaspokojeniu „niezbędnego zakresu posiadania” można mówić o dążeniu do wolności.

Jest tu pewnego rodzaju sprzeczność, gdyż posiadanie ogranicza naszą wolność przywiązując nas do przedmiotów i okoliczności. Z drugiej strony – bez posiadania, czyli zabezpieczenia możliwości funkcjonowania, nie mowy o wolności.

Wolność – to prawo (ius) do odpowiedzialności.

Czy możemy mówić o wolności, gdybyśmy chcieli odrzucić posiadanie? Kuriozalna sytuacja – czy mogę odrzucić pożywienie? Być wolnym od jedzenia? Owszem – możemy w danej chwili to zrobić, ale nie można całkowicie zrezygnować z jedzenia (uwolnić się) jeśli decyzja nie jest związana z rezygnacją z życia. Ale taką możliwość wszak chcemy zachować.

Rozważając życie społeczne widać, że znaczna część populacji nastawiona jest na powiększanie stanu posiadania poza niezbędny zakres; czy jest to właściwy kierunek rozwoju?

Patrząc przez pryzmat społeczeństwa należy dostrzec, że są w nim jednostki, czy grupy (warstwy), których aktywność nastawiona jest na inne cele niż związane z posiadaniem; ich status (rodzinny, warstwowy) pozwala na realizacją celów rozwojowych. To bywają wyuzdane fanaberie, ale też mogą to być realizacje inspirujące nowe drogi rozwojowe.

Inną formą aktywności takich jednostek (często zorganizowanych), jeśli status ich posiadania wykracza poza standard, jest działalność podtrzymującą stan rzeczy. Bywa, że cała ich aktywność idzie w tym kierunku.

Mamy więc ludzi żyjących z pracy – to ci, którzy swą aktywność poświęcają uzyskaniu niezbędnego posiadania. Praca to forma aktywności wykonywanej pod przymusem wynikającym z konieczności niezbędnego posiadania.

To samo, ale bez przymusu, może być uznane za aktywność rozwojową.

Pytaniem końcowym jakie się pojawia jest sposób organizacji społeczeństwa ustalający relacje między aktywnością nastawioną na posiadanie, a aktywnością rozwojową, gdzie znaczną częścią aktywności rozwojowej jest powiększenie posiadania (społecznego).

Jeśli ustalone zostaną reguły dotyczące wskazanych zasad – można rozważać zakres indywidualnych i grupowych dążeń do zaspokojenia potrzeby posiadania, ale tak, aby ten rodzaj posiadania nie blokował możliwości powiększania posiadania społecznego.


Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo