Mamy czas przebudowy sceny politycznej związany „upadkiem” dominującej roli PO. Rośnie poparcie dla PiS, ale i inne partie też próbują coś „ugrać”.
Jest też sporo różnego rodzaju partyjek, stowarzyszeń, czy grup, które także chcą zaistnieć na tej scenie.
Czy to dobrze rokuje naszej przyszłości?
Nie wiem. Znaczna, chyba już większa część społeczeństwa jest zobojętniała i nie zamierza w ogóle brać udziału w hucpie zwanej wyborami. Ci, co deklaruję swe poparcie dla poszczególnych ugrupowań są „przynależni do grupy interesu” – albo związani z korzyściami wynikającymi ze sprawowaniem władzy, albo odtrąceni, uznani za nieprzydatnych.
Bardzo często są to ludzie o dużej wiedzy, także tej związanej ze znajomością mechanizmów sprawowania władzy. Powołują się na swe rzekome umiejętności przewidywania, których nie uwzględniono, a które doprowadziły do obecnego stanu państwo a oni sami usunięci z aparatu władzy.
To właśnie tytułowe „jaja kobyły”. Czyli ci, którzy często zaczynali swe wystąpienia od słów: „ja, jako były ...”.
Spostrzeżenie o istnieniu ważnej i dostrzeganego społecznie zbioru „jaj kobyły” miało miejsce już w czasach głębokiego PRL. I ich rola w niczym nie uległa zmianie.
Dlaczego należy o tym przypominać i wskazywać? Ano z racji roli. Bo jest to grupa spełniająca destrukcyjną rolę w społeczeństwie.
Pojedynczy jej przedstawiciele mogą być bardzo wartościowymi osobami, ale są skażenie przeszłością.
Pełnili znaczące funkcje decydenckie, znają mechanizmy, umieją poruszać się w tej przestrzeni.
... i zostali zeń usunięci. Bywało, że bez żadnej winy z ich strony. Po prostu zmieniły się kierunki priorytetów. Niemniej – pewien osad pozostał. Pozostała też dążność do odzyskania roli i pozycji społecznej.
Społecznie – jest to zjawisko utrudniające przemiany, gdyż wiedza i umiejętności tej grupy blokują powstanie nowych struktur organizacyjnych.
Z kolei oni sami „żyją przeszłością” i znajdują odpowiedzi na zjawiska z jakimi mieli do czynienia wcześniej.
Poruszony problem jest sygnalnym ujęciem w odniesieniu do kwestii, które, mam nadzieję, będą szerzej rozważane przy opracowywaniu kierunków zmian jakie należy przygotować.
Wiedza i doświadczenie „kobylarzy” jest cenne, ale należy sobie też zdawać sprawę z tego, że gdyby ponownie znaleźli się na ważnych, a już w szczególności samodzielnych stanowiskach, to znaczną część swej energii poświęcą na ich obronę a nie na tworzenie nowego.
Także tu potrzeba będzie zmiana mentalności jeśli chcemy dokonać zmian systemowych.
członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka