Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
38
BLOG

Socjologom i kobietom

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Polityka Obserwuj notkę 1

 

            Stwórca dał ludziom Prawo. Prawo Naturalne. Zasady tego Prawa były wielokrotnie przekraczane, a skutki naruszeń ujawniają się zanikiem istnienia ras i narodów, co potwierdza historia. Historia uczy także, że w linii ludzkiego trwania pojawiały się Wielkie Postacie, które swym oddziaływaniem nakierowywały drogi rozwoju na właściwe tory, a wpływu Stwórcy na ich działalność trudno nie dostrzegać i zaprzeczyć. Bo jeśli nawet nie były zauważalne fizyczne przejawy tego wpływu to sfera mentalna była otwarta na wskazania Ducha Świętego. Niezwykle istotną konstatacją jest dostrzeżenie, że nawet Chrystus nie zmieniał Prawa, a jedynie wskazywał właściwy sposób jego wypełniania.

            Prawo dane jest wszystkim ludzkim jednostkom. Jednak uwarunkowania historyczne stworzyły  warianty oddziaływania na człowiecze społeczności. Możliwość interpretacji Prawa przywłaszczyli sobie tam niekiedy przywódcy, niekiedy gremia kierownicze, a niekiedy oddaje się ją w ręce ludzi nauki. Jednak nie wolno zapominać, że Prawo jest immanentnie związane z każdą ludzką jednostką i jako takie nigdy nie może być tej jednostce odebrane. W tym sensie najwyższym stopniem rozwoju jest społeczeństwo, w którym wszystkie jednostki samodzielnie i jednakowo interpretują Prawo, a tworzone relacje są tego wynikiem.

            Jest zatem dopuszczalne odstępowanie od Prawa Narzuconego, jeśli jego zasady są sprzeczne z Prawem Naturalnym.

            Prawo Naturalne jest Prawem Trwania. U jego podstaw leży tworzenie związków i organizacji umożliwiających trwanie; rozwój jest formą dostosowania do zmieniających się okoliczności.

            Z natury rzeczy najmniejszą formą jest związek kobiety i mężczyzny, co tworzy rodzinę. Można się zastanawiać nad funkcjami, jakie Rodzina winna spełniać, aby wypełniać Prawo Trwania. Pierwszym podziałem jest  rozdzielenie ich na obronne i dostosowawcze.

            Obronne to nie tylko obrona przed zagrożeniami zewnętrznymi związanymi z atakiem dzikich zwierząt , czy obcych plemion, ale także opieka nad chorymi i rannymi. W tej dziedzinie należy też umieścić bezpieczeństwo dzieci i osobników starszych.

            Funkcje dostosowawcze to przede wszystkim uwzględnienie w organizacji życia pór roku, a dopiero później zmienności klimatu, czy przewidywalnych następstw związanych np. z miejscem osiedlenia. Te zależności w sposób naturalny wskazują na związek z nauką i nauczaniem. Tu także należy umieścić sprawy prokreacji, gdyż tylko zamienność pokoleń zapewnia trwanie.

            Wraz z powiększaniem się rodziny tworzą się rody, plemiona i społeczności, aby docelowo, być może, osiągnąć stan Jednej Ludzkiej Rodziny. Być może. Jednak teraz znajdujemy się na innym etapie rozwoju. Zatem i społeczne rozwiązania organizacyjne winny być dostosowane do aktualnego stanu, chociaż należy zdawać sobie sprawę ze znacznego skomplikowania zależności i ich wyspecjalizowania.

 

Ubezpieczenia społeczne

 

            W chwili obecnej mamy do czynienia z organizacją życia społecznego, gdzie z zakresu funkcji obronnych wyłączono jako osobną  sferę opiekę nad osobnikami starszymi; osobną też sferą jest opieka nad chorymi. Natomiast dbałość o ciągłość pokoleń i opiekę nad potomstwem pozostawiono w gestii rodziny; gorzej – sprawę wyłączono  z gestii społecznej z dodatkowym naciskiem na rozpad rodziny i rzekome przejęcie przez organizacje społeczne pieczy nad tym zagadnieniem.

            Wydaje się, że jest to trend wyraźnie sprzeczny z Prawem Trwania, a jego skutki będą coraz bardziej zauważalne aż do samolikwidacji. Warto zanotować, że ubezpieczenia społeczne wprowadzone przez Bismarcka były nie pro- a anty-społeczne, gdyż pozwalały na alienację urzędników państwowych od reszty społeczeństwa – dzięki emeryturom ta kasta wyłączona została z naturalnych uzależnień od Prawa Trwania.

            Tymczasem świadomie, czy też nieświadomie, uznano, że ten system świadczeń jest korzystny i wprowadza się go dla całego społeczeństwa.     

            Biorąc pod uwagę obecną sytuację demograficzną istnieje pilna potrzeba przywrócenia organizacji życia społecznego do zasad Prawa Naturalnego. Konieczne jest ponowne połączenie w jeden system funkcji opiekuńczych – ubezpieczeń emerytalno-rentowych, zdrowotnych i opiekuńczych. Chyba nie trudno zauważyć, że pierwsza pomoc medyczna zawsze udzielana jest w gronie rodziny – to zwykle matka sprawdza , czy dziecko nie ma podwyższonej temperatury; ona pierwsza dowiaduje się o bólu głowy itd. Ta zasada dotyczy także innych domowników. Podobne relacje występują w odniesieniu do osób wymagających opieki, a zatem starszych – w szerzej pojętej rodzinie; jej członkowie, solidarnie wypełniają funkcje opiekuńcze i zwracają się o pomoc zewnętrzną wyłącznie w koniecznych przypadkach. Rodzina dba też o ciągłość trwania, gdyż jest tu oczywistym, że brak młodego pokolenia prowadzi do zaniku funkcji życiowych.

            Proponowane obecnie rozwiązania nie tworzą „pełni” funkcjonalnej zapewniającej trwanie; a jeśli nawet taką „pełnię” by utworzyły, to będzie to rozwiązanie niezwykle kosztowne społecznie. W przypadku jednostki każda, nawet mała,  niedyspozycja wymaga ingerencji organizacji zewnętrznej. To samo dotyczy  osób starszych, czy trwale wymagających opieki. W obecnym systemie brak jest jakichkolwiek pobudek do prokreacji, a przecież, aby taki system działał, konieczni są ludzie pracujący w tych wyspecjalizowanych Instytucjach Opiekuńczych. Samo odwoływanie się do obowiązku (świadczenie pracy) jest mało wydajne, a zatem kosztowne.

             Propozycja połączenia systemów ubezpieczeń emerytalno-rentowych i zdrowotnych, przy wzbogaceniu zależności o regulatory mające wpływ na zastępowalność pokoleń wydaje się być niezbędną koniecznością. Dalej żyć ‘na kredyt” już się nie da. Jednocześnie, reformując obecne zależności należy przywrócić ekonomię w społecznym myśleniu, gdyż przeprowadzone w ubiegłym stuleciu eksperymenty ( wychowanie komunistyczne i nazistowskie, a także podobne im stosowane w żydowskich kibucach), prowadzą do dezorganizacji życia.

            Warto zwrócić uwagę, że ekspansja idei europejskich opartych na chrześcijańskich korzeniach, gdzie zasadniczą rolę odgrywa rodzina, wynikała właśnie z niskich kosztów rozwoju społecznego.

            Docelowy system musi być komplementarny tzn. muszą istnieć odpowiednie relacje między świadczeniami na rzecz osób chorych i starych, a nakładami na młode pokolenie. Wzmocnieniu winna też ulec rola kobiety w rodzinie; to jej prawa powinny być chronione, zwłaszcza w odniesieniu do prokreacji. Obecnie beneficjantami systemu są osoby samotne, gdyż przy takich samych wpłatach otrzymują zawyżone, o wydatki ponoszone na Instytucje Opiekuńcze, świadczenia. Przynajmniej te środki powinny zostać skierowane na rzecz wzmocnienia rodziny.

            Oczywiście, że wszelkie rozwiązania szczegółowe winny zostać dokładnie przeanalizowane i dostosowane do realiów. Niemniej brak wizji kierunku koniecznych przemian przyniesie opłakane skutki. I żadne „becikowe” temu nie pomoże.

 

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka