Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
27
BLOG

Gospodarka światowa - tak to widzę

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Polityka Obserwuj notkę 2

            W ostatnim stuleciu (XX w) następowało przewłaszczanie światowych zasobów . Jednocześnie  utrzymywano zawyżona konsumpcję w niektórych rejonach świata – głównie w USA. A przy tym pracowitość WASP mająca podłoże religijne uległa znacznej redukcji. Także z uwagi na zmiany demograficzne.

            Pod koniec lat sześćdziesiątych XX w. USA odeszły od nawet częściowego ekwiwalentu w złocie dla drukowanego pieniądza. Petrodolary zaczęły mieć wirtualną wartość opartą  o „słowo honoru”. Niekontrolowana ilość papierowego pieniądza pozwalała na dowolne spekulacje giełdowe. System dawał się utrzymać pod warunkiem ekspansji na coraz to nowe obszary.

            Pierwszy objaw kryzysu pojawił się już po 20 latach na Dalekim Wschodzie. Tam poradzono sobie ze „spekulacyjnym buntem” karząc dość surowo jego uczestników. Załagodzenie wynikające z rozpadu bloku sowieckiego i wchłoniecie rezerw państw satelickich (bo Rosja , z dużymi stratami, ale się obroniła), dało znowu chwilę wytchnienia.

            Ale światowy „nawis spekulacyjny” szukał kolejnych pól działania.

            Tymczasem Wschód, nauczony doświadczeniem, stworzył sobie zabezpieczenie w postaci „chińskich” obligacji skarbowych USA. Po prostu Chińczycy wyeksportowali tam towary wytworzone przy znacznie niższych kosztach produkcji tworząc sobie zabezpieczenie przed podobnymi jak w 1987 r. działaniami spekulacyjnymi.

            Pozwoliło to utrzymać pozory rozwoju i wysoką stopę konsumpcji w USA. Tyle, że nadwyżka „spekulacyjna” została skierowana na rynek nieruchomości.

Co dalej?

Można zacząć dyscyplinować gospodarkę, ale przeprowadzono próbę w Argentynie i wypadła kiepsko. Chyba więc będziemy mieli duży kryzys zmieniający całkowicie relacje gospodarcze. Być może także polityczne.

Już pół roku mamy objawy kryzysu. Jednak trwają „przetasowania” których celem jest pozbycie się akcji przedsiębiorstw o „wirtualnej” wartości na takie, których wartość jest „realna”. Wydaje się, że jak proces zostanie zakończony będziemy mieli duże „BUM”.

I okaże się, co kto ma w ręku. Znaczna część posiadaczy będzie miała papiery wartościowe o wartości papieru na jakim zostały wydrukowane.

Można nawet domniemywać tych najbardziej stratnych – towarzystwa ubezpieczeniowe, fundusze emerytalne i drobni ciułacze.

Powstanie gigantyczny problem z ludźmi starszymi dla których nie będzie emerytur. I o ile kryzys lat trzydziestych zablokował rozwój, jednak odbywał się w warunkach kiedy znaczna część ludności miała zabezpieczenie socjalne w postaci związków z ziemią. Czyli mogli zacisnąć zęby, przeboleć straty i jakoś przetrwać. Teraz takie możliwości są znacznie ograniczone. Można sądzić, że „testowanie społeczne” eutanazji ma swoje uzasadnienie.

Trudno przewidzieć, czy moje „czarnowidztwo” się spełni. Z pewnością zostaną podjęte kroki przeciwdziałające. Jeśli jednak do tego dojdzie to należy liczyć się z tym, że ktoś dobrze „po gębie weźmie”.

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka