Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
38
BLOG

Yang/yin, patriotyzm i d... Tuska

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Polityka Obserwuj notkę 0
       Filozofia chińska opiera się na analizie wzajemnych relacji między elementami Yang i Yin.

Wg wikipedii:

       Yin (dosłownie rozumiane jako "zacienione miejsce, północne zbocze (wzgórza), południowy brzeg (rzeki), zachmurzenie, zaciemnienie") reprezentowana przez czerń i księżyc oznacza bierność, uległość, smutek, chłód i zimę, symbolizuje żeński aspekt natury, introwersję oraz liczby parzyste; odpowiada jej noc oraz dusza po. Yin symbolizuje woda lub ziemia.

       Yang (dosłownie rozumiane jako "nasłonecznione miejsce, południowe zbocze (wzgórza), północny brzeg (rzeki), światło słoneczne") reprezentowana przez biel i Słońce oznacza siłę, aktywność, radość, ciepło i lato, symbolizuje męski aspekt natury, ekstrawersję oraz liczby nieparzyste; odpowiada jej dzień, niebo oraz dusza hun. Yang symbolizuje ogień lub wiatr.

       Wzajemne oddziaływanie Yin i Yang jest przyczyną powstawania i zmiany wszystkich rzeczy. W zachodniej kulturze Yin Yang bywa błędnie interpretowany jako niezbędność równowagi pomiędzy dobrem i złem. Interpretacja ta mówi o tym, że oprócz dobra potrzebne i niezbędne jest też zło, a w kwestiach religijnych dobry duch musi być w równowadze ze złym.


        Sądzę, że takie traktowanie tych elementów wynika z wpływu zaratusztrianizmu (dualizm Ormuzda i Arymana) na teozofię, która ostatnio jest utożsamiana w znacznej mierze z ruchem New Age.

       W chińskiej filozofii, przeciwieństwa yin i yang nie posiadają moralnego znaczenia, jak to jest w wyżej wspomnianej interpretacji. Należy więc uznać, że interpretacja ta jest mylna i bezpodstawna. Bowiem yin/yang symbolizuje równowagę cech męskich z żeńskimi, aktywnych z biernymi, ciepłymi i chłodnymi, a nie dobrych ze złymi.

        Ostatnio zdarza się przedstawiać różne postacie (niekiedy autentyczne, niekiedy fikcyjne), gdzie podkreśla się ich konformizm jako pozytywną cechę pozwalającą poświęcać się pracy na rzecz dobra wspólnego. Taki wydźwięk ma ostatnio lansowany system wychowania bezstresowego. I tak też ukierunkowane jest całe życie społeczne nastawione na „bytowanie”.
       W tym kontekście patriotyzm ma polegać na trwaniu. Czyli powinniśmy łagodnie zgadzać się z innymi, broń Boże stawiać jakieś warunki, czy żądania i liczyć, że pozostawi się nas w spokoju i będziemy mogli realizować swoją pożyteczna pracę na rzecz innych.
       Można powiedzieć, że to patriotyzm w „damskiej” formie, czyli chińskie yin.
Czy taką postawę należy całkowicie odrzucić i zanegować?
       Wydaje się, że nie. Ale też nie można przyjąć, że jest to jedyny sposób wyrażania swojego patriotyzmu. Bo są sytuacje, gdy człowiek musi dokonywać wyboru. Musi wykazać się aktywnością.
      Biernością wykazało się polskie społeczeństwo w okresie utraty niepodległości. Czy możliwe było jej odzyskanie bez aktywnych działań w tym kierunku? Jak zadziałać kiedy pojawiają się różnego rodzaju nieuzasadnione roszczenia? Powiedzieć tak, zgadzamy się i oddać po kawałku wszystko, co mamy? A jak przyjdą bandyci i nas zaatakują, i np. zgwałcą żonę, to mówić, no trudno, ale może z tego to miała też trochę przyjemności?
       To już skrajny przykład, ale zawsze interesowało mnie jak pogodzić chrześcijańskie „jak cię uderzą w policzek, to nastaw drugi”, z postawą Chrystusa w świątyni tłukącego lokalnych „biznesmanów”.
       I myślę, że zawsze są „święte” wartości i sytuacje których naruszenie upoważnia, czy wręcz nakazuje, by przeciwstawić się agresorowi w sposób zdecydowany.
     Jeśli spojrzymy retrospektywnie na polską historie, to trudno tam znaleźć przykłady zachowań agresywnych, mających na celu zniszczenie i poniżenie przeciwników. Pewnie można i takowe wyszukać, ale nie stanowiły one podstawy doktryny państwa. Dlatego rozważając kwestie związane z polskim patriotyzmem należy dostrzec, że ma on charakter obronny, a jako takiemu nie wolno mu nadawać cech szowinizmu.
        Przenosząc powyższe uwagi na czas nam współczesny można zastanowić się jak obecne władze będą realizować w praktyce swe powinności. Tuskowe „oby było miło” może być li tylko werbalnie wyrażonym stanowiskiem, a może być też wyrazem gotowości do ulegania wszelkim naciskom (d...d...). Jakie są dopuszczalne granice działań, bądź zaniechań, mogących być uznane za patriotyczne?


członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka