Dla Polski, skąd dopiero co wyszły obce wojska, tarcza jest szczególnym zagrożeniem suwerenności i to bez jakiejkolwiek rekompensaty.
To, co budzi moje największe obawy, to prawdopodobieństwo, że ponad głowami społeczeństwa, już dawno został zawarty układ, gdzie Polska ma być dostarczycielem „mięsa armatniego” w przygotowywanym konflikcie. Obecne przepychanki miedzy PiS-em, PO i Prezydentem tylko służą kamuflażowi: Polska ma odegrać „durną” rolę na Bliskim Wschodzie angażując się w interesie USA i Izraela.
Dyplomacja i medialne kwiki maja za cel takie ogłupienie społeczeństwa, aby samo dało przyzwolenie na udział w wojnie.
Nasi politycy, i jedni i drudzy, kierują się obcą racją stanu, gdzie interes narodowy nie odgrywa żadnej roli, a społeczeństwo traktowane jak stado bydła, gotowe sprzedać swą niepodległość za kopnięcie w d.... Bo tylko tak można potraktować amerykańską propozycję.
Można się spodziewać, że obecny rząd, rzekomo walczący o interes narodowy, po wizycie min. Sikorskiego w USA uzna, że teraz otrzymaliśmy już dostateczne propozycje (pewnie dodatkowe 10 czy 20 mln USD i garść obietnic plus poklepanie po plecach).
A ile nas to będzie kosztowało – pokaże bliska przyszłość.



Komentarze
Pokaż komentarze (16)