Posiadanie dzieci jest wielce pouczające i kształcące rozumienie wielu ludzkich zależności, których to będąc „singlami” trudno dostrzec, a łatwo przeoczyć.
W powszechnej świadomości ludzi posiadających dzieci jest wiedza powstająca z okazji spotkań rodzinnych i towarzyskich, mówiąca o tym, że w zbiorowisku , zwłaszcza przypadkowo dobranej czeredy, gromadka ta zachowuje się tak, jak najgłupsze z tej zbiorowości.
Dla rodziców to prawda oczywista i dlatego zawsze stosowane są środki zaradcze w postaci rodzicielskiej kontroli.
Gdyby prawo to działało tylko w tej grupie wiekowej – nie byłoby problemu. Problem jest, bo obowiązuje we wszystkich typach organizacji społecznej jakie w zbiorowości ludzkiej możemy spotkać.
Najbardziej rozległym typem jest cywilizacja. (Przyjmuję tę formułę za Konecznym, gdyż tam po raz pierwszy spotkałem uwagi dotyczące tematu wpisu). Koneczny stwierdza, że każde łączenie elementów różnych cywilizacji prowadzi do degeneracji każdej z nich, a powstały „produkt” jest gorszy niż ta niżej z nich rozwinięta.
Z takim zjawiskiem mamy do czynienia w Europie; obecnie panuje politycznie poprawne twierdzenie, że cywilizacja europejska jest wynikiem oddziaływania myśli judeo-chrześcijańskiej.
Nic bardziej błędnego. Zauważalne efekty już wskazują, że wynikiem będzie produkt niezdolny stawić czoła współczesnym wyzwaniom. Czyli gorszy i od cywilizacji żydowskiej, i cywilizacji łacińskiej. Jest więc szansa, że nasza cywilizacja ulegnie wspólnym przeciwnikom – takim cywilizacjom jaka istnieje w świecie muzułmańskim, czy chińskiej.
Podobne zależności można zauważyć także na scenie politycznej. Każdy rząd, który działa w oparciu o koalicję partii, realizuje program gorszy (mniej spójny) od prezentowanego przez mniej dojrzałą społecznie partię. Ten los dotyczy zarówno obecnej koalicji, jak i istniejących wcześniej.
Niestety, te zależności dotyczą także innych organizacji, a także niezwiązanych formalnie grup i środowisk społecznych jak dziennikarze, sędziowie, naukowcy itp.
Niebezpieczeństwo związane z istnieniem „Prawa głupszego” wynika stąd, że skutki tworzone są na bazie sytuacji „lejkowej” tzn. łatwo rozpoczyna się taki proces, ale skutki zawsze są ściśle określone - zawsze znajdziemy się w szambie. Zwłaszcza na początku wydaje się, iż łączenie cech różnych, sprzecznych ideologii może być zaczątkiem nowych idei i oryginalnych rozwiązań. Niestety....
Dlatego niezwykle cenna jest umiejętność „wyskoczenia” z tej sytuacji, kiedy jeszcze taka możliwość istnieje. Właśnie za to cenię J. Kaczyńskiego i PiS, że umieli powiedzieć „stop” koalicji, której dalsze trwanie przyczyniłoby się do pełnej degeneracji naszej sceny politycznej. Sytuacja PO zaczyna, już po paru miesiącach, przypominać tę poprzednią. Czy Tusk okaże się człowiekiem o formacie zbliżonym do Kaczyńskiego?
Przyznam, że piszę tę notkę i formułuję prawo z pewnym zażenowaniem; do takich działań winni być predystynowani wykształceniem i wiedzą socjologowie i pokrewni. Ale może to być też dowodem prawdziwości niniejszych spostrzeżeń.
A co sądzą Państwo ?
I kończąc. W przypadku dzieci kontroli zachowań dokonują rodzice. A kto sprawuje pieczę nad politykami i społeczeństwami? Miejmy nadzieję, że Opatrzność jeszcze nie załamała rąk.
członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka