Każdy jest bogaty swoim doświadczeniem. My tu w Polsce jesteśmy przyzwyczajeni do listy Frontu Jedności Narodu, którą należało wrzucić do urny wyborczej starając się ominąć kabinę... Nie we wszystkich krajach tak jest. A w USA tym bardziej są inne standardy, niż w Polsce.
System głosowania jest prosty - przez wiele miesięcy trwa kampania wyborcza a kandydaci na urząd prezydenta starają się przestawić jak najlepiej w oczach potencjalnych wyborców.
W USA raczej nie mówi się o partii politycznej, która miałaby obstawić swoimi członkami wszystkie ważne stanowiska. Tam partia jest raczej organem opiniotwórczym nić ośrodkiem władzy. Warto dodać, że Stany w USA w niczym nie przypominają województw w Polsce. Stany Zjednoczone w Ameryce są konfederacją niezależnych państw (czytaj: stanów), gdzie każde z nich ma prawo posiadać własny system prawa.
Jest też jedna różnica w stosunku do prawa w Polsce. Tu województwa są częścią administracji państwowej i podlegają administracji zarządzanej przez prezesa Rady ministrów.
Tam, w USA, każdy ze stanów złożył akces utworzenia wspólnie wyłanianego systemu administracją - czyli zarządzaniem w państwie. Drogą umowy tworzy się wspólny i jednolity system wyłaniania najwyższego w USA urzędu administracji państwowej, którym jest prezydent państwa.
Procedura wyłonienia państwa nie jest prosta. Tam w każdym stanie-państwie wybiera się kandydata na prezydenta państwa spośród grupy kandydatów ubiegających się na urząd prezydenta USA. Każdy ze stanów posiada własną procedurę wyborczą i dopiero oficjalny komitet jest dokumentem o nominacji kandydata na urząd prezydenta USA.
Trzeba przypomnieć, że nie media informują o wyniku wyborów !
Dzisiaj żaden ze stanów nie wskazał osoby wybranej na ten urząd a jeżeli w mediach któryś ze stanów przypisano jednemu z kandydatów na najwyższy urząd w państwie - to tylko na podstawie jakiegoś sondażu wyborczego... więc dzisiaj nie można mówić o wyniku wyborów - bo jeszcze nie wyczerpano tej procedury.
Amerykański system głosowania wymaga spełnienia dwóch przesłanek: wynik głosowania musi być komunikatem uprawnionego gremium do wydania takiego komunikatu i jednocześnie nie może być wniesione żadne zastrzeżenie kwestionujące ten wynik.
Na dzisiaj żaden z organów uprawnionych nie zakończył liczenia głosów a poza tym - wniesiono zastrzeżenia do WSTĘPNYCH wyników głosowania...
Poza tym stwierdzono tak prozaiczne wady, jak niezgodność liczby głosów wrzuconych do urny z liczbą wydanych kart. Nie chodzi tu o karty niewypełnione. Przeciwnie - często głosów oddanych w okręgu wyborczym jest więcej, niż wydano tam liczbę kart do głosowania...
Często doszło do sytuacji, że w czasie liczenia głosów nie wyeliminowano tych, które oddały osoby skreślone z ewidencji mieszkańców jako osoby zmarłe... Jakoś ten fakt umknął uwadze komisji zliczającej głosy...
Myślę, że w tym miejscu warto jest poznać stanowisko Wojciecha Cejrowskiego, który dość dokładnie przyjrzał się mechanizmowi głosowania wyborów prezydenckich w USA w listopadzie 2020 roku...
https://youtu.be/wJNFI2LhyAU
Inne rozważania na ten temat:
https://www.salon24.pl/u/dobrezycie/1090374,prezydenckie-wybory-za-wielka-woda
https://www.salon24.pl/u/dobrezycie/1088862,amerykanskie-wybory-prezydenckie
https://youtu.be/hLdm1RjdAUw
W grudniu ma być głosowanie elektorów, ale to lokalny parlament decyduje - który z elektorów będzie uczestniczył w Kolegium Elektorów. Oznacza to, że nie wszyscy wybrani elektorzy będą uczestniczyć w tym Kolegium...
Inne tematy w dziale Polityka