Główną postacią ‘Kiepskich’ jest grany przez Andrzeja Grabowskiego prostak, którego główną troską jest co robić, by się nie narobić i nachlać piwska. I trzeba tutaj na marginesie przyznać Grabowskiemu, że gra chama bardzo dobrze, chociaż wydaje mi się, że mając taką fizjonomię niespecjalnie musi się starać.
Nie o talentach Grabowskiego chcę jednak tutaj pisać. Wydawało mi się kiedyś, że to serial skierowany do mało wymagającej publiczności, która nie wie nawet, że to z niej się śmieją. Zdziwiło mnie więc bardzo, gdy usłyszałem od kilku wykształconych i uważających się za wyższą klasę średnią osób, że są wielkimi fanami ‘Kiepskich’ i bynajmniej się z tym nie kryją. Dodam tutaj, że były to osoby zawodowo związane z Gazetą Wyborczą oraz (jedna) z Tygodnikiem Powszechnym. Wydało mi się to dziwne i starałem się dociec, co ich tak w topornym żarcie ‘Kiepskich’ zachwyca. Czy to tylko taki lans z przymrużeniem oka (coś jak modna ostatnio zabawa przy Disco Polo), czy może są jakieś inne powody.
Co się okazało? Osoby te zachwycają się tym serialem, bo ich zdaniem świetnie pokazuje Typową Polską Rodzinę. Jest to więc śmiech szyderczy, taki 'z góry'. Być może znów wyciągam zbyt daleko idące wnioski, ale moim zdaniem pokazuje to dość dobrze, co tzw. elity intelektualne sądzą o Polakach.
Proszę jednak nie sądzić, że mnie to oburza. Jest w końcu sporo racji w tym, że bezrobotny cwaniak i alkoholik często jest w naszym kraju głową rodziny. Interesujące jest tutaj samo podejście środowiska, które przecież uważa, że ma receptę dla Polski i że losy naszego kraju są mu bliskie. No bo chyba nikt nie zaneguje tego, że Gazecie Wyborczej i Tygodnikowi Powszechnemu o dobro ojczyzny chodzi, no nie? Czy nie wynika więc z tego, że jest to recepta dostosowana do poziomu prostaków, którą nie marudząc i nie wybrzydając ci mają wykupić i bez krzywienia się leki na niej zapisane sobie gładko zaaplikować?
Gdy przypomnimy sobie teraz, które partie są tych elit pupilkiem, to nie powinno już dziwić uparte promowanie Kwaśniewskiego. Że się schlał? I co z tego? Morda to nasza. A raczej wasza, ale to już niekoniecznie kiepscy musicie wiedzieć. Znamienity był apel Borowskiego do Olka, by dał sobie spokój z piciem bynajmniej nie w ogóle, a do 21 października, do dnia wyborów. Później to już nieważne. Gdy wygramy, Typowe Polskie Rodziny będą mieć co im się należy: Swojskiego premiera - Prezydenta Wszystkich Prostaków.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)