25 obserwujących
328 notek
294k odsłony
  569   0

Czy Ukraina przystąpi do NATO – czekanie na lepsze czasy?

Z Internetu
Z Internetu
Najważniejszym tematem politycznym ostatnich dni jest przystąpienie Ukrainy do NATO. Ukraina zgłosiła akces do wejścia w Pakt Atlantycki w trybie przyspieszonym, ale Biały Dom zaleca odroczenie. Czy czeka na lepsze czasy?

Każdy pochłaniający medialne treści obywatel, nawet jeśli czyta tylko prasowe tytuły albo słucha wiadomości telewizyjnych siorbiąc smakowity kapuśniak, jest zorientowany że najważniejszym tematem politycznym ostatnich dni, jest przystąpienie Ukrainy do NATO.

Nie każdy pamięta, że w czerwcu 2020 r. Ukraina weszła do wąskiego grona sześciu państw (Gruzja, Finlandia, Szwecja, Australia i Jordania), którym NATO przyznało status członka programu Rozszerzonych Możliwości (Enhanced Opportunities Partners). Oznaczało to konieczność zacieśnienia współpracy tych krajów z NATO i było ważnym sygnałem politycznym adresowanym zarówno do Ukrainy, państw członkowskich sojuszu; ale przede wszystkim do Rosji. Ale nie to przesądzało o bliskim członkostwie Ukrainy w NATO.

Ukraina uczestniczyła w prawie każdej operacji militarnej sojuszu - w Bośni i Hercegowinie, Kosowie, Afganistanie, Iraku i wielu operacjach morskich. Żołnierze ukraińscy biorą udział w ćwiczeniach wojskowych NATO, a żołnierze państw sojuszu ćwiczą na poligonach ukraińskich. Ukraina jako pierwsza z państw partnerskich, stała się częścią Sił Odpowiedzi NATO (NATO Response Force - NRF), współpracując w działaniach na morzu, strategicznym transporcie powietrznym, pomocy medycznej i specjalistycznym zabezpieczeniu przeciw broni masowego rażenia.

Miał rację prezydent Wołodymyr Zełenski mówiąć dwa dni temu - „De facto do NATO już dotarliśmy, dziś Ukraina stara się o to „de jure”.

Wiadomo, że Ukrainie przyjęcie do NATO się należy i że powinna być przyjęta jeszcze przed Polską, ale Zachód nie przewidział, że może być inaczej niż przewidywał; teraz nadrabia stracony czas – „albo Ukraina w NATO, albo potop” … Na ogół większość stworzeń tego świata pływać nie lubi albo nie potrafi.

Umieszczenie w ukraińskiej konstytucji zapisu o dążeniach do członkostwa w UE i NATO było od początku symbolem starań obecnych władz w Kijowie do połączenia się z Zachodem. I przez jakiś czas było tylko symbolem.

Najważniejszym elementem geopolitycznej układanki z Ukrainą w roli głównej była, jest i długo jeszcze będzie Rosja. Z racji geograficznego położenia Ukraina ma dla Rosji niezwykle strategiczne znaczenie; co widać dobrze, gdy spojrzy się na mapę Europy. Jeśli Ukraina znajduje się pod kontrolą Rosji, wówczas strefa wpływów Kremla natychmiast przybliża się do Europy Środkowej. Jeśli natomiast Ukraina wymyka się Rosji, granica rosyjskiej strefy wpływów w tej części Starego Kontynentu znajduje się wówczas zaledwie 500 km od Moskwy... Nawet koń to widzi, a Zachód widzi to "od początku".

Gospodarcze zacofanie Ukrainy i zniszczenia wojenne domagały się i domagają szybkiej pomocy, tak UE jak USA. Dotychczasowa pomoc, poza akcjami bezpośredniej pomocy poszkodowanej ludności, sprowadzała się praktycznie do pomocy wojskowej i uzbrajanie Ukrainy..

W piątek 30 września Władimir Putin ogłosił aneksję czterech obwodów Ukrainy. Prezydent zadeklarował również, że Moskwa pomoże w odbudowie zniszczonych podczas działań zbrojnych "miast i wsi", w władze w Kijowie powinny "odebrać ten wyraz woli z wielkim szacunkiem".... Jednocześnie Putin podkreślił, że Moskwa będzie bronić swoich nowych terytoriów wszelkimi możliwymi środkami.

Ukraiński poseł do parlamentu Aleksiej Gonczarenko oświadczył, że Ukraina nigdy nie zaakceptuje aneksji przez Rosję czterech swoich terytoriów i wyzwoli je razem setkami tysięcy ludzi, którzy teraz stoją w obliczu ludobójstwa. Gonczarenko powiedział też, że jego kraj już wojnę wygrywa wojnę - "Ukraina nigdy tego nie zaakceptuje, ale nie tylko Ukraina, ale cały świat też nigdy tego nie zaakceptuje".

Tego samego dnia prezydent Wołodymyr Zełenski złożył wniosek o przyjęcie Ukrainy do NATO w trybie przyspieszonym, ale Rada Bezpieczeństwa ONZ odrzuciła projekt rezolucji potępiającej Rosję, gdyż ta użyła prawa weta.

Sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg oświadczył, że przejęcie terytorium Ukrainy przez Rosję jest nielegalne i nie mające żadnej podstawy prawnej. Ale dodał - „NATO nie uznaje aneksji, ale decyzja o jego rozszerzeniu musi być pojęta przez wszystkich członków Paktu”

Stanowisko Stoltenberga podziela Biały Dom. Jake Sullivan, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA Joe Bidena, przypomniał, że Stany Zjednoczone od dziesięcioleci głoszą politykę otwartych drzwi do NATO, ale każda decyzja o rozszerzeniu wymaga zgody wszystkich 30 członków. – Sullivan powiedział - „W tej chwili uważamy, że najlepszym sposobem wsparcia Ukrainy jest praktyczna pomoc w walce z Rosją, a proces jej przystąpienia do NATO powinien zostać rozpoczęty w innym czasie”

A więc odroczenie?... Pomimo wcześniejszych zapewnień Bidena że USA zrobi wszystko aby Ukraina w NATO była?

Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka