19 obserwujących
839 notek
1193k odsłony
879 odsłon

Nord Stream 2 chce wyłączenia z unijnej dyrektywy gazowej

Narzędzie inspekcyjne do badania jakości wnętrza rurociągu. Fot. Nord Stream AG
Narzędzie inspekcyjne do badania jakości wnętrza rurociągu. Fot. Nord Stream AG
Wykop Skomentuj6

Spółka budująca gazociąg Nord Stream 2 chce, aby nie dotyczyła go unijna dyrektywa, wg której operator gazociągu musi być niezależny od dostawcy gazu.

Z wnioskiem o wyłączenie spod unijnej dyrektywy gazowej Nord Stream 2 zwróciła się w styczniu 2020 r. do niemieckiego regulatora (Agencji ds. Sieci Przesyłowych - niem. Bundesnetzagentur).

Unijna dyrektywa gazowa dotyczy rurociągów na terytrium Unii Europejskiej. W maju 2019 r. została znowelizowana - głównym celem rewizji było uregulowanie statusu powstającego gazociągu Nord Stream 2. Przewiduje ona, że leżące na terytorium Unii części gazociągów łączących kraje UE z państwami trzecimi, nienależącymi do UE lub EFTA, podlegają wspólnym zasadom wewnętrznego rynku gazu. Wszystkie państwa unijne przyjęły znowelizowaną dyrektywę.

W połowie marca 2020 r. niemiecki regulator Bundesnetzagentur, badający wniosek o wyłączenie spod nowej dyrektywy gazowej gazociągu Nord Stream 2, dopuścił do udziału w tym postępowaniu polską spółkę PGNiG i niemiecką spółkę koncernu PGNiG Supply & Trading (PST). 

- Wyłączenie Nord Stream 2 spod prawa europejskiego jest zamiarem strony rosyjskiej. Podmioty niemieckie chcą wyraźnie reprezentować interesy rosyjskie i nam się to nie podoba - komentuje wniosek Nord Stream 2 prezes PGNiG Jerzy Kwieciński. Jeżeli Gazprom chce działać na rynku UE, to musi podlegać tym samym zasadom co inni - dodał. 

Jerzy Kwieciński zapowiedział, że spółka będzie apelowała do Komisji Europejskiej, by gazociąg Nord Stream 2 i Gazprom podlegały takim samym rygorom europejskim, jak inne firmy działające na rynku UE. Od początku budowy Nord Stream 2 polski rząd wskazuje na negatywne konsekwencje projektu Nord Stream 2 dla bezpieczeństwa dostaw i konkurencji na rynku gazu w Europie Środkowo-Wschodniej. PGNiG jest spółką Skarbu Państwa.

Zgodnie z przepisami, postępowanie w tej sprawie Bundesnetzagentur musi zakończyć do 24 maja 2020 r.

Nord Stream 2

Nord Stream 2 to dwunitkowa magistrala gazowa o długości 1200 km biegnąca przez Bałtyk z Ust-Ługi w Rosji do Greifswaldu w Niemczech. Rosja chce ograniczyć przesyłanie gazu rurociągami biegnącymi przez Ukrainę na zachód Europy, co uszczupliłoby przychody tego kraju. Projektowi Nord Stream 2 od początku sprzeciwiają się Polska, kraje bałtyckie, Ukraina i USA. Stany Zjednoczone wprowadziły surowe sankcje gospodarcze na firmy uczestniczące w projekcie. Budowa jest opóźniona - gazociąg miał być gotowy do końca 2019 r.

Początkowo partnerami Gazpromu w budowie Nord Stream 2 było pięć zachodnich firm energetycznych: austriacka OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper, francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell. Wskutek sankcji USA wycofały się one oficjalnie z projektu.

Polecamy: Budowa Nord Stream 2 wstrzymana. Firma przestraszyła się sankcji USA.

Jedną z kluczowych osób uczestniczących w projekcie budowy Nord Stream 2 jest były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder (przynależność partyjna: SPD). W ostatnich tygodniach swojego urzędowania na stanowisku kanclerza w 2005 r. Schröder podpisał z Rosją umowę o budowie Gazociągu Północnego pod dnem Bałtyku, omijającego Polskę, Ukrainę i kraje bałtyckie. Po opuszczeniu urzędu były kanclerz objął stanowisko w radzie nadzorczej kontrolowanego przez Rosjan konsorcjum Nord Stream, budującego gazociąg. Od 2017 r. Schröder jest szefem rady dyrektorów w rosyjskim koncernie naftowym „Rosnieft”.

BG


Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka