Rozumiem źródło nienawiści Pani Kory do instytucji Kościoła. Głęboko chowany uraz który ostatnio został upubliczniony.
Nie rozumiem jednak akcji wsparcia przeprowadzonej w tak prymitywny sposób. Można się przecież bardziej postarać.
"Czy mamy dwa Kościoły katolickie w Polsce, w którym jedną i tę samą osobę jeden dostojnik nazywa czarownicą, a drugi organizuje jej królewski pogrzeb?Takie pytanie stawia Kora Jackowska, która wraz z mężem Kamilem Sipowiczem skorzystała z bloga Janusza Palikota. To nie jedyne kontrowersyjne pytania i nie jedyne wątpliwości znanej wokalistki."
Nie proszę Pani. Nie mamy dwóch Kościołów w Polsce. Mamy jeden Kościół.
To się nazywa generalizowanie. To, że kelner w restauracji w Warszawie jest fetyszystą nie znaczy, że jego kolega po fachu z Gdyni jest nim również. To, że jeden Polak kradnie w Berlinie samochody nie oznacza, że Pani również tak zrobi.
I tak dalej i tak dalej. To się nazywa różnica poglądów. Pani lubi Palikota a ja nie. I oboje jesteśmy Polakami.
Nieco inaczej jednak rozumiemy pewne słowa i określenia w języku polski, np. szacunek dla zmarłych, szacunek dla drugiego człowieka, tolerowanie innych poglądów, dyskusja z poglądami drugiego człowieka, człowieczeństwo, Polska, patriotyzm, chamstwo.
Tak. Nieco inaczej.
PS. A może akcja "burak" powinna zostać rozszerzona?
http://eurybiades.salon24.pl/206501,akcja-burak-gdy-chamstwo-dominuje
Nie! Bo tutaj można bezpośrednio uderzyć - nie kupować płyt, nie chodzić na koncerty. Są inni wykonawcy :)


Komentarze
Pokaż komentarze