29 obserwujących
1646 notek
1102k odsłony
1335 odsłon

PiS zademonstrował zaścianek Unii Europejskiej

Wykop Skomentuj163

Na ostatniej konwencji PiS Jarosława Kaczyński oznajmił Polakom głośno i stanowczo, że PiS odrzuca wejście Polski do strefy euro, czym umieścił Polskę na dalekiej gospodarczej prowincji UE odcinając nas od decyzyjnej wspólnoty państw strefy euro.  

To oświadczenie niezwykle euforycznie przyjęte przez konwencyjne zgromadzenie PiS (!) pozbawiło Polaków złudzeń, co do pustosłownych zapewnień PiS o trwałym członkostwie w UE.

Wiadomo bowiem, że nie zastosowanie się do traktatowego zobowiązania przystąpienia każdego państwa do strefy euro godzi ono w integralność ekonomiczną Unii i osłabia jej miejsce w światowym rynku gospodarczym, co pogarsza skuteczność konkurencyjną wspólnoty w tym współzawodnictwie.

Wszyscy ważni liczący się ekonomiści podzielają pogląd prof. Grzegorza Kołodko tak uzasadniającego celowość wejścia Polski do strefy euro:

„Jeśli rząd PiS-u chciałby, żeby Polska nie dała się spychać na jakieś peryferie procesu integracji europejskiej, to teraz należy przystąpić do negocjacji, na jakich warunkach, przy jakim kursie mielibyśmy wejść do obszaru euro - powiedział w "Faktach po Faktach" były wicepremier i minister finansów Grzegorz Kołodko. - Niektóre państwa w obszarze euro mają kłopoty nie dlatego, że są w euro, tylko dlatego, że prowadzono tam złą politykę gospodarczą - wyjaśniał.

Wejście Polski do euro wzmocniłoby polską gospodarkę i szybciej poprawiłoby warunki życia polskich rodzin, o których tyle mówi nasz rząd - ocenił. - Jeśli rząd ma wątpliwości, niech zaprosi nas, ekonomistów, którzy o tym piszą, mówią (…), i zrobi taki mały okrągły stół - mówił. - Będzie trudność, żeby zaprosić ekonomistów tak, żeby było pół na pół, tych, co są przeciw i tych, którzy są za, bo większość jest za - przekonywał Kołodko”.

„Moim zdaniem rządowi polskiemu łatwiej będzie prowadzić politykę szybszego wzrostu, jeśli będziemy w euro - ocenił”.

https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/grzegorz-kolodko-o-strefie-euro-w-faktach-po-faktach,739604.html

Dlaczego zatem rząd unika i nie organizuje debaty proponowanej przez prof. Kołodko o celach i wpływach wspólnej waluty na stosunki społeczno-gospodarcze w Polsce? Wszystko wskazuje na to, że z powodu uporu Jarosława Kaczyńskiego, dla którego dogmaty ideologii nacjonalistycznej są ważniejsze w praktyce politycznej od kwestii uwarunkowań gospodarczych, jako napędu pomyślnego rozwoju Polski, uczestnika tego unijnego beneficjum. Prawo i Sprawiedliwość /pod kierownictwem Jarosława Kaczyńskiego/ mając do wyboru silną, walutowo-gospodarczo zintegrowaną Unię Europejską, a w niej Polskę w gronie państw pierwszej prędkości wybiera opcję bez euro, czyli grono państw maruderów bez ambicji wspólnotowych trwając w uporze nacjonalistycznych fobii ustrojowych, co Marek Beylin lapidarnie określa, że „w UE dwóch prędkości Polska spada do prędkości trzeciej” i dodaje: „W Unii dwóch prędkości Polsce grozi to gorsze miejsce - to najczęstsze ostrzeżenie, jakie od wygranej PiS w 2015 r. pada z kręgów unijnych. Ostatnio dał to do zrozumienia przedstawiciel Komisji Europejskiej w Polsce Marek Prawda. Prawda, jak inni dyplomaci, musi być uprzejmy i tylko sugerować niebezpieczeństwo, zamiast walić wprost, jak jest.

Resume tych rozważań jest krótkie:

 „Do 2015 r. mieliśmy silną pozycję w Unii drugiej prędkości z szansą na to, że w ciągu dekady czy dwóch wejdziemy w obręb pierwszej”.

http://wyborcza.pl/7,75968,23382216,w-unii-dwoch-predkosci-polska-spada-do-predkosci-trzeciej.html

PiS prze jak burza po zwycięstwo w wyborach do PE sięgając bez skrupułów do sprawdzonych zasobów straszenia rodaków kiedyś przed uchodźcami, a dzisiaj przed rzekomym kataklizmem cenowym po ewentualnym wprowadzeniu euro, co tak widocznie widać w sondażach, które pokazują przestraszonych tym ponad 40% Polaków.

Prof. Kołodko ma rację, że szeroka, rzeczowa debata publiczna w tej sprawie służyłaby wyjaśnieniu i rozproszeniu wspomnianych obaw. No tak, ale to najwyraźniej - zdaniem PiS - nie służy polityce tej partii.

Warto zaznaczyć, że owej akcji straszenia najbardziej ulegli są ludzie bez najmniejszej nawet orientacji w meandrach polityki walutowej, co tak barwnie określił Michał Żebrowski:„Społeczeństwo niewykształcone to idealny partner dla tych, którzy chcą kłamać o manipulować”.

http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,24647050,michal-zebrowski-nie-wystraszy-mnie-krystyna-p.html

Ciekawe jak te zacofane poglądy polityczne p. Jarosława Kaczyńskiego usytuują go w ambitnym planie przewodzenia krajom środkowo-wschodniej Europy w UE takim między innymi jak Słowacja, Litwa, Łotwa, Estonia, które przyjęły euro i już są w alternatywnej Europie pierwszej prędkości z polskiego „zaścianka” Europy „trzeciej prędkości”?

Jeżeli Polscy wyborcy - w większości proeuropejscy - ofiarują kandydatom PiS mandat do PE, to popełnią grzech lekkomyślności polegający na tym, że wpuszczą do środka Unii jej zaciekłych przeciwników, którzy niebezpiecznie zasilą spodziewany wzrost podobnych im europejskich sceptyków czym wesprą ich plany destruowania od wewnątrz siły organizacyjnej tej wspólnoty.

Czasu na refleksję zostało już niewiele!

Wykop Skomentuj163
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka