20 obserwujących
614 notek
806k odsłon
487 odsłon

Sztuczna inteligencja (AI) a sztuczna świadomość

Kolaż: Romuald Kałwa
Kolaż: Romuald Kałwa
Wykop Skomentuj13

Świat z obu części filmów „Łowca androidów” nigdy nie stanie się rzeczywistością, ponieważ jest nielogiczny. Tworzenie humanoidalnych robotów generalnie jest bez sensu, chyba, że rzeczywiście będą miały służyć wyłącznie zaspokojeniu określonych potrzeb (sutenerzy bójcie się!).

Sztuczna inteligencja (Artificial Intelligence - AI), to w dużym uproszczeniu zaprogramowany zbiór zadań przeznaczonych do wykonania przez komputery, które jak wiemy, nie są istotami rozumnymi. Rozwój komputerów i programów komputerowych ich obsługujących jest ogromny. Wielkim krokiem w rozwoju sztucznej inteligencji jest uczenie maszynowe (Machine Learnig - ML), które nie polega tylko na wprowadzanych przez programistę regułach, ale dzięki odpowiednim algorytmom (które z kolei są opisami czynności potrzebnych do wykonania jakiegoś zadania – algorytmy te zawierają dane trenujące) mają prowadzić do określonego celu.

Algorytmy/programy mają zautomatyzować pozyskiwanie i analizę danych oraz rozwój własnego systemu bez ingerencji człowieka. W pewnym uproszczeniu: to tak, jakby kolejne ulepszone wersje użytkowych programów komputerowych powstawałyby bez udziału człowieka.

Znakomicie opracowane uczenie się maszynowe potrafiłoby wykrywać nowe fakty i związki pomiędzy nimi (o czym mówi heurystyka – dziedzina wiedzy szukająca jak najlepszych metod na rozwiązywanie określonych problemów, zależności, itp.), odpowiednio dobierać parametry, które logicznie ze sobą powiązane, tak „na chłopski rozum”, powiększałyby tak maszynowy, jak i ludzki, zasób wiedzy i umiejętności albo dawałoby możliwości (narzędzia) do ich powiększania.

W praktyce, wyobraźmy sobie zarządzanie gospodarką magazynową, np. w okresie świątecznym, gdzie pomimo zmieniającej się podaży (wymagań i potrzeb klientów), działający od krótkiego czasu program, bez potrzeby człowieka – kierownika magazynu i magazynierów, sam obsługiwałby półki, maszyny, taśmy transportowe, bezobsługowe wózki widłowe, itd.


W tym miejscu pojawia się jednak pytanie: czy można zaprogramować świadomość? Czy taka maszyna będzie wiedzieć, że istnieje?

Czy można więc skonstruować maszynę, która będzie wiedzieć, że istnieje i nie chodzi tu o zaprogramowane złudzenie świadomości istnienia dla postronnych obserwatorów? Owszem, z pewnością można skonstruować maszynę, która będzie sprawiała wrażenie świadomej. Jednak zaprogramowane w gruncie rzeczy pytania i odpowiedzi oraz dialogi, poddane uczeniu maszynowemu (np. śledzenie treści i rozmów w Internecie), to wciąż nie jest świadomość.

Tymczasem podstawowym elementem układu nerwowego, odpowiedzialnym za przetwarzanie informacji w postaci sygnału elektrycznego, są neurony.

Neurony łączą się ze sobą za pomocą aksonów (włókien nerwowych otoczonych osłonką/otoczką mielinową), które z kolei kończą się synapsami, a które w dużym uproszczeniu pełnią rolę „stawów”/złączeń pomiędzy nimi. Szacuje się, że aż 80 proc. neuronów z 86 miliardów ogółem, znajduje się w móżdżku, który stanowi zaledwie około 10 proc. objętości całego mózgu.


W sieci krąży krótki wykład Antonio Damasio, światowej sławy profesora neurologii portugalskiego pochodzenia pt.: „Czym jest świadomość?”:

- Należy zwrócić uwagę, że świadomość jest tracona m.in. podczas głębokiego snu. Ludzie nie są pasywnymi odbiorcami sygnałów wzrokowych, dźwiękowych, czy dotykowych (jak np. kamery czy czujniki) – mają osobowość, własne „ja”, to znaczy wiedzą, że są. „Własne ja” jest istotą świadomego umysłu. Do zapamiętania np. jakiegoś przedmiotu potrzebna jest odpowiednia liczba neuronów. Za percepcję różnych bodźców (zmysłów), są odpowiedzialne różne miejsca kory mózgowej.

Informacje, np. wzrokowe, docierają do konkretnych obszarów kory mózgowej, która „ma konkretne obszary odpowiedzialne za percepcję i tworzenie obrazu. I są to dokładnie te same obszary używane w tworzeniu obrazów w przypominaniu sobie informacji” archiwizowane w korze asocjacyjnej. Ale to jeszcze nie tworzy własnego „ja”.

Prawdopodobnie podstawowym i interesującym nas elementem jest pień mózgu (popkultura nazywa go „gadzim mózgiem”, ponieważ jest najstarszą częścią mózgu, łączącą rdzeń kręgowy z mózgiem; składa się z podwzgórza z gruczołami przysadki i szyszynki, rdzenia przedłużonego i móżdżku, przyp. R. K.), który reguluje podstawowe funkcje życiowe organizmu – oddychanie, metabolizm, głód, pragnienie, stres, pobudzenie, itp. Informacje w nim zawarte są wrodzone.

Uszkodzenie pewnych części pnia mózgu (np. poprzez udar), często wiąże się z utartą świadomości i zapadaniem w stan wegetatywny lub śpiączkę – „tracimy wówczas podstawę własnego ja, czyli poczucie własnego istnienia”. Człowiek nie będzie już wówczas świadomy obrazów pojawiających się w korze mózgowej, choć kora mózgowa chorego cały czas pracuje, co rejestrują odpowiednie „skanery” (techniki obrazowania).

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie