19 obserwujących
609 notek
802k odsłony
318 odsłon

Kryzys Kościoła zaczął się pod Krzyżem na Krakowskim Przedmieściu w 2010 roku

Foto ekranu: Romuald Kałwa z domeny Gawroński info
Foto ekranu: Romuald Kałwa z domeny Gawroński info
Wykop Skomentuj11

Struktury hierarchiczne Kościoła Katolickiego w Polsce nie zdały wówczas egzaminu. Wierni zostali opuszczeni – wszyscy pamiętamy, że po katastrofie smoleńskiej pod pałacem prezydenckim działa się karygodne sceny. Hierarchowie milczeli.

W dodatku wielu z nich potem, spotykało się w dwuznacznych okolicznościach z osobami piastującymi wówczas władzę, choć ludzie ci, swoim życiem i poglądami politycznymi zaprzeczali podstawowym chrześcijańskim wartościom.   

                                     Najazd na kościół katolicki jest straszny, skąd się to bierze?  

Ponieważ poddani libertyńskiemu przekazowi medialnemu ludzie, w oficjalnych przekazach kościelnych dostępnych w mediach głównego nurtu, nie znajdują pociechy i opoki. Do nich nie dociera filmowy przekaz, że nie każdy będzie zbawiony, a piekło istnieje, tylko tańczący papież Franciszek, który sam powątpiewa w piekło.

Tymczasem trzeba powiedzieć: jedyną szansa na zbawienie dla grzesznika jest wiara w Jezusa Chrystusa i Jego odkupienie. Przy czym piekło to nie jakiś ogień piekielny, ale (prawdopodobnie) nieistnienie duszy, cisza, pustka, wieczna ciemność bez Boga.

Obojętnie, co ludzie „postępowi i nowocześnie powiedzą”, to oni – młodzi i wykształceni z wielkich miast – bardzo boją się śmierci i mówienia o tym, że za swoje liberalno-libertyńskie życie trzeba będzie odpokutować.

                                                 Czy generał Jaruzelski może być zbawiony?

Podobno przed śmiercią doznał sakramentu spowiedzi. Nawet wielu komuchów bało się oficjalnie zerwać relacje z kościołem, i wielu twardzieli ze szczytów władzy słusznie minionych, na łożu śmierci, zawołało księdza, patrz: Wojciech Jaruzelski.

Tak, Wojciech Jaruzelski może być zbawiony i to jest właśnie piękne u Boga!

Podobno Władysławowi Gomułce proponowano ostateczne rozwiązanie kwestii kościelnej, ale on się na to nie zgodził. Skutkiem były Wydarzenia na Wybrzeżu w 1970 roku.

                                                          Dlaczego Kościół jest niszczony?

Podobno wiele przypadków apostazji notuje się po filmie braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”. Apostazja to oficjalne porzucenie wiary chrześcijańskiej. Misi być złożone w formie własnoręcznego oświadczenia przekazanego proboszczowi „swojej” parafii”. (Zauważmy, że normalny ateista, powinien tematykę wiary traktować z uśmiechem, tymczasem budzi ona wściekłość).

Maleje liczba księży, zakonnic i zakonników, maleje liczba wiernych chodzących do kościoła i do komunii św.

Na pasterce przeżyłem małe zdziwienie – a byłem na niej pierwszy raz po kilku latach – było wyjątkowo mało dzieci i młodzieży, i to na tradycyjnie religijnym Śląsku Opolskim!

Dlaczego tak się dzieje? Może dlatego, że obojętnie co ludzie będą mówić, chcą kościoła twardego, silnego, będącego autorytetem, a kościół, który nie zdaje egzaminu, gdy krzywdzeni są „Ci najmniejsi”, nie jest jakimkolwiek autorytetem, opoką, kojarzy się jako miejsce wstydu i żenady.

Jeśli były ksiądz Jacek Międlar mówi, że pod jednym z wrocławskich kościołów księża mają saunę, gdzie dochodzi do homoseksualnych orgii, to coś jest nie tak. Historia księdza prof. Waldemara Irka z Oławy (rektora Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu), który miał zostać biskupem, ale wyszła sprawa jego dziecka z pielęgniarką, przez co dostał zawału i umarł, jest rzeczywiście bardzo kontrowersyjna. I filmowa. Ludzie to widzą i pytają, czy do zbawienia potrzebny jest Urząd Nauczycielski Kościoła – przecież sami mogą czytać Biblię.

Oczywiście, gdyby ludzie sami mieli krzewić wiarę, to zanikła by podobnie, jak umiejętność pisania i czytania po zlikwidowaniu szkolnictwa.

Dlaczego Kościół jest i będzie niszczony? Ponieważ chrześcijaństwo cywilizuje, daje wolność, zaprzecza niewolnictwo (np. korporacji, systemu finansowego, itp.) i najważniejsze – chrześcijaństwo ze zwierzęcia robi człowieka – istotę cywilizowaną.

Chrześcijaństwo zaprzecza zwierzęcości natury ludzkiej – zaprzecza prawom przyrody – tak, zaprzecza prawom przyrody stanowiącym relacje międzyludzkie – tymczasem marksizm mówi o jakiś mitycznych wspólnotach pierwotnych, że niby kiedyś było lepiej. Wcale kiedyś nie było lepiej! Chcesz wracać do wspólnot pierwotnych to jedź do żyjących jeszcze wspólnot ludzkich, stosunkowo dziko żyjących i zobacz, czy tam żyje się lepiej. „Mit dobrego dzikusa” – w wspólnotach pierwotnych jest bardzo dużo zabójstw, generalnie zła (przypadki kanibalizmu), itd.

Chrześcijaństwo – Katolicyzm – to instrument walczący z inżynierią społeczną, gdzie na ludzi mówi się „masy” – tak, mało kto wie, ale jak mówił ks. prof. Tadeusz Guz, to określenie wynika z „materializmu dialektycznego”, wymyślonego przez Karola Marka i Fryderyka Engelsa. Dla rządzących tym światem, ludzie są tylko przedmiotem. Wyewoluowaną z materii nieożywionej masą. Tylko w zarządzaniu ją przeszkadza ten Kościół Katolicki i jego wiara...

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo