22 obserwujących
661 notek
889k odsłon
177 odsłon

Debata prezydencka powinna odbyć się w Polsacie. Czym jest debata

Fot. Romuald Kałwa
Fot. Romuald Kałwa
Wykop Skomentuj1

Votum separatum: Polsat jest obecnie najbardziej obiektywną telewizją. Wspólna debata TVN, Onetu i WP? Śmiech na sali! Ci prości ludzie myślą, że ot, tak sobie, pod "sankcją" obrazy prezydenta - nazwania tchórzem, ten pojedzie dobrowolnie do tych zagranicznych mediów działających w Polsce i pozwoli się obrazić. 

Szanowni bezczelni: młodzi, wykształceni i z wielkiego miasta - nie róbcie sobie jaj, a z tą bezczelnością to idźcie, jak tacy jesteście skuteczni i twardzi, robić politykę wschodnią z Putinem, pokażcie, jak się ogrywa Trumpa...

Chciałbym zobaczyć Bogdana Rymanowskiego prowadzącego debatę prezydencką w Polsacie

Chciałbym zobaczyć Bogdana Rymanowskiego, jednego z najbardziej profesjonalnych dziennikarzy w Polsce, zadającego pytania kandydatom w wyborach prezydenckich w 2020 w Polsce. I odpowiedzi na ważne pytania. Nic nie jest jeszcze stracone!


Tekst Premium dla stałych Czytelników:

Zresztą, proszę nie mylić określenia debata z tym co obecnie się wyprawia. Wielu zapomniało, czym w istocie jest debata.

Podczas debaty strony wymieniają się poglądami, prezentują je, ale jednym z warunkiem uznania" debaty" za debatę, jest, zresztą, przeczytajcie Państwo sami:

Debata (fr. débat od débattre ‘roztrząsać’ z łc. battuere ‘uderzać, rozbijać na kawałki’) to zespołowe lub publiczne omawianie trudnej, ważnej i skomplikowanej sprawy; obrady, dyskusja . Debata jest określeniem wieloznacznym i odnosi się do długotrwałego procesu wymiany słów i argumentów, jak i do konkretnego wydarzenia: zdarzenia-spotkania. „Debata jest typem dialogu o sformalizowanej postaci, toczonym w obecności audytorium i moderowanym przez prowadzącego stojącego na straży przestrzegania procedur. Debata należy zarówno do przestrzeni publicznej jak i naukowej. Celem debaty publicznej jest pozytywna autoprezentacja uczestników, naukowej – wybór najlepszego rozwiązania omawianego problemu” .

Niektóre wydarzenia medialne uznawane za debaty (jak np. debaty Nixon-Kennedy z 25 września 1960 roku) zdaniem niektórych badaczy są debatami „fałszywymi” ponieważ problem nazewnictwa dotyczy sensu oraz przebiegu spotkania. Wiele takich wydarzeń to debaty pozorne nie służące rozpoznaniu, wyartykułowaniu czy poznaniu realnej różnicy stanowisk, lecz utwierdzeniu się uczestników we wcześniej podzielanych poglądach politycznych. Wiele spotkań, które ich organizatorzy nazywają debatami, to debaty pozorne, czyli ceremonie, niesłużące wcale rozpoznaniu, wyartykułowaniu czy poznaniu realnej różnicy stanowisk, lecz utwierdzeniu się uczestników w podzielanych opiniach. Dlatego też taka debatą dla wielu komentatorów jest debata Nixon-Kennedy, niezgoda z amerykańską tradycją z niewielką liczbą wartościowych informacji .

Jedną z debat, o której politolodzy mówią, że w znaczący sposób przyczyniła się do zmiany władzy, jest pierwsza debata przed II turą wyborów prezydenckich, do jakiej doszło w 12 listopada 1995 roku, pomiędzy kandydatami, którzy zdobyli najwięcej głosów w pierwszej turze - Aleksandrem Kwaśniewskim - 35,11 proc. głosów i Lechem Wałęsą 33,11 proc. głosów. Transmitowana była przez Telewizję Polską i Polskie Radio. To nie była ta debata w której sprowokowany Lech Wałęsa nie chciał podać ręki Aleksandrowi Kwaśniewskiemu.

Debatę, którą poprowadził Wiesław Walendziak, otworzyła czołówka – animacja komputerowa z pełną patosu towarzyszącą muzyką poważną. Studio – miejsce debaty – sprawia dzisiaj wrażenie nieco archaicznego, ale należy przyznać, że było elegancko przygotowane.

Wiesław Walendziak omawia warunki debaty, które zostały szczegółowo ustalone ze sztabami wyborczymi kandydatów: „Kolejność pytań, czas odpowiedzi, tematyka, wszystko to zostało szczegółowo ustalone. Pytana Lechowi Wałęsie pytania zadawać będą dziennikarze zaproszeni przez Aleksandra Kwaśniewskiego, a są nimi pan Andrzej Kwiatkowski, zastępca redaktora naczelnego „Przeglądu Tygodniowego”, oraz pan Sławomir Zieliński, dziennikarz telewizyjnej „Panoramy”. Z kolei pytania Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, pytania zadawać będą dziennikarze zaproszenie przez Lecha Wałęsę, a są nimi pan Jan Nowak-Jeziorański, wieloletni dyrektor Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa i pan Jerzy Marek-Nowakowski, dyrektor V Programu Polskiego Radia i autor telewizyjnej Racji Stanu. Ja nazywam się Wiesław Walendziak, jestem prezesem Telewizji Polskiej i mam zaszczyt poprowadzić tę debatę” – powiedział prowadzący na wstępie, gdzie w ten sposób określone zostały techniczne warunki debaty dla telewidzów.

Jako pierwszy pytanie zadał Wiesław Walendziak, który zapytał Aleksandra Kwaśniewskiego o kompetencje prezydenta. Oczywiście, w poniższej pracy nie ma miejsca na przytaczanie wszystkich pytań i odpowiedzi, dlatego ograniczona zostanie do opisu najbardziej kluczowych elementów debaty. Odpowiadając na pytanie, Aleksander Kwaśniewski wydał krótkie oświadczenie, w którym w spokojny sposób opowiedział o trwających 2 tygodnie atakach na jego osobę, zawierające nieprawdę i kłamstwa. Aleksander Kwaśniewski wstając z fotela, przekazał oświadczenie majątkowe (o majątku, dochodach, zapłaconych podatkach) Lechowi Wałęsie. Było to pierwsze podniesienie emocji w studiu, w wyniku czego Wiesław Walendziak zapomniał dopuścić do odpowiedzi prezydenta Lecha Wałęsę, za co natychmiast szczerze przeprosił. Lech Wałęsa w odpowiedzi odniósł się do ataków sztabu i samego Aleksandra Kwaśniewskiego na swoją osobę i swoją rodzinę. Wypowiadał się w ostrym tonie, co jak wiemy, prawdopodobne nie jest najlepszą metodą PR-owską na zdobywanie zwolenników wśród osób niezdecydowanych. Gdy Lech Wałęsa na końcu wypowiedzi odrzekł, „Nie wiem, o czym możemy rozmawiać”, Aleksander Kwaśniewski odpowiedział po cichu: „Mogę tylko współczuć panu”.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka