19 obserwujących
528 notek
664k odsłony
294 odsłony

Kapitalna akcja młodych Polaków

Domena publiczna
Domena publiczna
Wykop Skomentuj1

W Polsce powstaje niezwykle interesująca inicjatywa:

 

- Grupa młodych ludzi postanowiła pomóc posłom służbom (w tym Straży Granicznej) w celu realizacji ustawy antybanderowskiej, wyłapując z ukraińskich mediów oraz z portali społecznościowych osoby zaangażowane w działalność antypolską oraz w pronazistowski ruch banderowski.

 

Mają dysponować rozpoznającymi twarze specjalnymi programami komputerowymi, by następnie sporządzić wpis osób uczestniczących w antypolskich działaniach oraz popierających ludobójstwo na Polakach w czasie II wojny światowej.

 

Straż graniczna nie będzie mogła z takich usług nie skorzystać, ponieważ dostanie publiczny dostęp do banderowców. Mój informator twierdzi, że o organizacji wkrótce będzie głośno.

 

Na przykład: wszyscy, którzy byli otwarci na ulic Suchewycza i Bandery w Kijowie, czy inni, którzy przewożą broń do Polski i nawołują do przemocy wobec Polski, staną się rozpoznawalni – właśnie dzięki systemom rozpoznawania twarzy i działaniom, które można nazwać kontrwywiadem obywatelskim.

 

Ponieważ Ustawa o IPN działa również za granicą, co jest wprost genialnym posunięciem, może to się skończyć tak, że wszyscy banderowcy uczestniczący w publicznych wiecach i marszach na Ukrainie, nie będą mogli wjechać do Polski.

 

Na Ukrainie nikt się nie ukrywa ze swoją działalnością: artyści, dziennikarze, politycy – wielu jawnie popiera działania Bandery i jego następców.

 

Po raz kolejny, to my Polacy, bronimy Europę przed faszyzmem. Ruchy faszystowskie rozwijają się znakomicie. Jedni kontaktują się z drugimi np. Ukraińcy jeżdżą pracować do Włoch. Tam nie ma przypadków.

 

Nie chcemy doprowadzić do sytuacji, że będziemy atakowani na terenie Polski.

Przecież były czterogwiazdkowy sowiecki i ukraiński generał armii oraz minister obrony Ukrainy Ołeksandr Kuźmuk namawia Ukraińców w Polsce do powstania, jeśli w Polsce będzie ścigać się za banderyzm. Bezczelnie grozi, że zrobią drugi Wołyń.  

 

„My polskim psom zrobimy drugi Katyń” – grozi Dmitrij Jarosz – były przywódca “Prawego Sektora” w rozmowie z Olegiem Tiahnybokiem – przywódcą partii “Swoboda”. Ponieważ większość naszych polityków tam jeździ i udaje, że nic się nie dzieje, młodzi Polacy biorą sprawy ochrony kontrwywiadowczej Polski we własne ręce. Przypominam, że do społecznych działań kontrwywiadowczych namawiał niedawno w Radiu Wnet Piotr Wroński, były oficer SB, UOP i ABW.

 

Dzisiaj w Jaworowie w obwodzie lwowskim na zachodzie Ukrainy, w miejscu gdzie ma powstać pomnik Jana III Sobieskiego, napisano: „Na Ukrainie będziemy czcili własnych bohaterów”, co jak zwykle spotkało się z brakiem reakcji polskiego ambasadora:

 

- A gdzie się podział ambasador RP Jan Piekło? Czemu znów milczy, gdy trzeba szybko i jednoznacznie reagować tak na szkalowanie Polski, jak i złowrogie czyny? – Pisze na swoim profilu facebookowym ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

 

Tymczasem sami wspierajmy praworządne państwo polskie, które walczy z banderyzmem. Ukraińcy mają wyłapywać antybanderowców. Nie wiem czy to prawda, ale na Ukrainie pyta się przyjeżdżających Polaków jaki jest ich stosunek do Bandery. Czeskie służby podobno już dawno po cichu przyglądają się działaniom ruchów probanderowskich.

 

Należy przypomnieć: na Wołyniu było osadnictwo czeskie oraz niewielkie słowackie, które zostało wybite do nogi! Bierzmy przykład z Czech i Węgier, których armia węgierska w czasie II wojny światowej tępiła banderowców, których... nikt nie lubi. Rumuni też.

 

Mówi się, że Żydzi promują banderowców, by później oczyszczono ukraiński teren w imię walki z faszyzmem, a sami Żydzi, gdy z arabskimi sąsiadami życie stanie się nie do zniesienia, zmienią miejsce zamieszkania na wyludnione ukraińskie tereny. Czy to teoria spiskowa? Nie wiem, ale wiem jedno: żyjemy w „ciekawych czasach”.

 

Ale się o tym mówi, ale uzbrojeni Ukraińcy próbowali wtargnąć ciężarówkami z bronią i amunicją na teren Białorusi. Granica ukraińsko-białoruska wygląda obecnie jak kordon sanitarny. Wszyscy najeźdźcy zostali uwięzieni na Białorusi i potraktowani jak groźni przestępcy.

 

Przy okazji: na Ukrainie nie robi się szczepień na Odrę i koklusz już od czterech lat.

 

Najgorsi są ci ludzie, którzy biorą ukraińskie pieniądze, a które tam wysyłane w zawoalowany sposób wracają do polskich kieszeni. To jednak temat na zupełnie inny artykuł...

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale