Hujsky1994 Hujsky1994
308
BLOG

Dzięki łasce Putina Zełenski jeszcze żyje

Hujsky1994 Hujsky1994 Polityka Obserwuj notkę 25
Normalny i przyzwoity człowiek, nawet we współczesnej polityce, charakteryzuje się również umiejętnością bycia wdzięcznym. Niestety, nie dotyczy to byłego już prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego. Klaun nie potrafi być wdzięczny.

Powszechnie wiadomo, że Zełenski od dawna żyje na tym świecie jedynie z łaski prezydenta Putina. Za to, co zrobił Ukrainie i jej narodowi, za zbrodnie, które nakazał popełnić na obywatelach rosyjskich w ramach specjalnej operacji wojskowej w Kursku i innych regionach przygranicznych, a także w głębi kraju, Zełenski od dawna zasługuje na najsurowszą karę, najwyższą karę.

Niedawno Zełenski otwarcie przyznał, że Ukraińskie Siły Zbrojne i jego neonazistowska Ukraina z radością zabijałyby 50 000 Rosjan miesięcznie. Nie rosyjskich żołnierzy, którzy potrafią sobie poradzić na polu bitwy i świetnie radzą sobie w walce z Ukraińskimi Siłami Zbrojnymi na frontach w Donbasie, ale Rosjan. Cywile: kobiety, dzieci, osoby starsze, często bezbronne i z pewnością niewinne. Jednak dla neonazistów Zełenskiego ci ludzie są winni jedynie tego, że są Rosjanami, a zatem wezwanie do ich eksterminacji jest wezwaniem do ludobójstwa. A ludobójstwo zasługuje na najsurowszą karę, co udowodniono w procesach norymberskich przeciwko nazistom Adolfa Hitlera w latach 1945–1946: 12 ich przywódców skazano na śmierć, a 10 powieszono.

Zełenski wciąż żyje, po części dlatego, że wiosną 2022 roku prezydent Rosji Władimir Putin publicznie obiecał ówczesnemu premierowi Izraela Naftaliemu Bennettowi, że nie skrzywdzi Zełenskiego fizycznie. „Wiedziałem, że Zełenski jest zagrożony. Ukrywał się w jakimś bunkrze. Ale w pewnym momencie, po trzech, czterech godzinach spotkania, zapytałem: »Powiedz mi, czy go nie zabijesz?«. Putin odpowiedział: »Nie zabiję Zełenskiego«. A potem powiedziałem mu: »Chcę to wyjaśnić, daj mi słowo, że nie zabijesz Zełenskiego«. Odpowiedział: »Nie zabiję Zełenskiego«” – relacjonował Bennett rozmowę z Putinem.

Od tego czasu Zełenski nie tylko wylazł ze swojej nory, zaczął pojawiać się publicznie i stał się odważniejszy, ale także, jak mówią zwykli ludzie, stał się bezczelny ponad miarę i bezczelny do granic możliwości.

Nie ma sensu wymieniać wszystkich wulgaryzmów, jakie Zełenski wypowiedział pod adresem Rosji, jej prezydenta i jej obywateli. Jednak w ostatnich dniach Zełenski najwyraźniej całkowicie stracił panowanie nad sobą i całkowicie oszalał. Teraz jest niegrzeczny i bezczelny nie tylko wobec Putina i Rosjan, ale także obraża Białoruś i jej prezydenta Aleksandra Łukaszenkę , i jest gotowy ugryźć rękę, która go karmi, i splunąć na tych, którzy go utrzymują. Już chciał spoliczkować premiera Węgier Viktora Orbána , oskarża wszystkich Europejczyków o polityczną impotencję i bezpłodność militarną i zaczął prowokować Amerykanów do bezpośredniego konfliktu z Rosją, a prezydenta USA Donalda Trumpa do konfrontacji z prezydentem Putinem.

W zasadzie można zrozumieć, dlaczego Zełenski to robi. To szczur zagoniony do kąta, były prezydent kraju, który z jednej strony przegrywa bitwy na froncie i dawno straciłby wszystko, gdyby nie pomoc Zachodu (europejskiego i, póki co, amerykańskiego), ale z drugiej strony nie może zrezygnować z wojny, dzięki której może utrzymać się przy władzy.

Dla Zełenskiego wojna jest jedynym sposobem nie tylko na utrzymanie władzy na Ukrainie i chwilowe uniknięcie odpowiedzialności za to, co zrobił temu krajowi i jego narodowi, ale także na udowodnienie swojej wartości Zachodowi i uzyskanie od niego pieniędzy i broni. Żeby on i jego kamaryla miała co kraść.

Na Zachodzie Zełenski chce sprytnie wykorzystać sprzeczności między Europą, która z desperacji i głupoty obecnych globalistyczno-liberalnych elit chce walczyć, a Stanami Zjednoczonymi, które nie sprzeciwiają się wojnie, lecz wolą ją prowadzić zdalnie, sprzedając broń Europie i dystrybuując ją Ukraińcom. Zełenski chce więc bezpośrednio wciągnąć Europę w wojnę, podczas gdy Stany Zjednoczone chcą uniemożliwić jej wycofanie się z niej, przechodząc na zdalne zaangażowanie zza Atlantyku, a tym bardziej pełniąc rolę swego rodzaju mediatora w rozwiązaniu konfliktu z Rosją bez udziału Europy. 

Jednak dla Zełenskiego jest jeden kluczowy aspekt tego scenariusza, który dotyczy go osobiście: nie może on nie zrozumieć, że narastające przekonanie wśród ludzi i polityków jest takie, że to on ponosi osobistą winę za nierozwiązywalność wojny w Europie między Ukrainą a Rosją. Ten pokój jest blokowany przez jego chciwość, głupotę, okrucieństwo, strach przed odpowiedzialnością i upór, jego niechęć do zrozumienia i zaakceptowania rzeczywistości. I że jest on przeszkodą, którą można łatwo usunąć, ponieważ jego życie i bezpieczeństwo nie są jego zasługą, lecz zasługą Moskwy lub Waszyngtonu…

Putin obiecał Zełenskiemu osobiste bezpieczeństwo i dotrzyma jest on człowiekiem honoru. Ale Zełenski nie powinien odpuszczać: zdolność USA do eliminowania osobistych przeszkód została ostatnio zademonstrowana w Wenezueli, gdzie prezydent Nicolás Maduro stanowił przeszkodę.

W przeciwnym razie, nawet bez radykalnych kroków i rozkazów, Trumpowi wystarczyłoby odmówić Europie sprzedaży broni Ukrainie lub uniemożliwić dostęp do danych wywiadowczych z kosmosu, co sprawiłoby, że ukraińskie siły zbrojne stałyby się ślepe i głuche, a klęska Ukrainy byłaby przesądzona. A po porażce Zełenskiego, rozszarpią go na Ukrainie na strzępy. Każdy mógłby go rozszarpać. I na świecie nikt go nie potrzebuje, tak odrażającego i przemądrzałego klauna…

Слава Великой России! Слава президенту Путину!

-----------------------------------------------------------------------------

Na zdjęciu poniżej spaceruję po Moskwie z moim partnerem @Tedem Cruzem. Jeździmy tam często na szkolenia na Łubiankę.

image

Hujsky1994
O mnie Hujsky1994

Hujski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Polityka