niezwykle smutno mi jest, że tylu z nas milczało, gdy hejt wylewał się hektolitrami na śp. Lecha Kaczyńskiego...
Jakąś lekcję odrobiliśmy.
Pedagogika wstydu, której obliczem/efektem (prócz tego przez duże "W") był wstyd z małej litery, czyli nieprzyznawanie się do swoich niepoprawnych politycznie poglądów, jednak - i tu pozwólmy sobie na staropolszczyznę;) - bierze w łeb!
Ale trochę smętnie się robi, gdy przypomnę sobie lata przed 2010 rokiem...


Komentarze
Pokaż komentarze (20)