8 obserwujących
150 notek
502k odsłony
  185   3

Niemcy, robimy to dla was!!!

Reparacje od Niemiec są także w niemieckim interesie.


 Na 77 sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ Prezydent Andrzej Duda powiedział o istocie wojen ludobójczych:

  „Zaczyna się zawsze od kultu siły, od wiary w swoją wyższość rasową, klasową albo ideologiczną nad innym człowiekiem, czy to innej narodowości, z innego kraju, czy też czasem z własnego narodu, z własnego państwa.(…)”

I dalej:

 „- Nie ma sprawiedliwości bez zadośćuczynienia. Dotyczy to każdego kraju plądrującego inny kraj. Dotyczy to dzisiejszych czasów, ale dotyczy to też niezałatwionych spraw z przeszłości (…)”

 Kwestia dotyczyła rekompensaty za straty wojenne od Rosji dla Ukrainy, ale przecież było to też nawiązanie do reparacji czy mówiąc łagodniej zadośćuczynienia dla Polski za niemieckie zbrodnie, zniszczenia i rabunek Polski przez Niemcy podczas II Wojny Światowej.

 W wypowiedzi PAD zabrakło jednego, może najważniejszego aspektu sprawy - Polska żądając reparacji od Niemiec robi to nie tylko w interesie własnym ale robi to przede wszystkim w interesie dzisiejszych Niemiec, które w dyskursie na forum europejskim zaczynają przypominać te, w przededniu I i II światowej wojny.

 W przededniu obu wojen wszechobecny w Niemczech kult siły i dzisiaj ma się dobrze. Choć dzisiaj przybrał oblicze zakamuflowane pod płaszczykiem szantażu ekonomicznego wobec państw które opierają się bezwzględnej niemieckiej dominacji.

 Przeświadczenie o swojej wyższości rasowej, kryje się dzisiaj pod płaszczykiem przewagi ideologicznej, a nawet, co jest wyrazem szczególnej niemieckiej buty, racji etycznych, które trzeba narzucić tym „gorszym”, mniej cywilizowanym. Choć stare i mocno utrwalone przekonanie o niemieckiej wyższości rasowej wcale w społeczeństwie niemieckim nie zginęło. Kto poznał obecne Niemcy od środka, od strony prywatnych wieloletnich kontaktów, dobrze wie, że tak jest.

 Przeglądając niemieckie działania na frontach I wojny światowej warto odnotować, że już wtedy dochodziło do wysiedleń ludności Polskiej przez wojskowe władze niemieckie, masowych egzekucji, wywózek na roboty przymusowe do Niemiec, czy bardzo surowych sankcji nad okupowaną ludnością polską. Nie było ludobójstwa, choć obozy koncentracyjne istniały.

 W 1915 roku, gdy Niemcy odnosili sukcesy na froncie wschodnim ukazała się książka Friedricha Naumanna „Mitteleuropa”. Książka odniosła niebywały sukces wydawniczy. Stutysięczny nakład rozszedł się błyskawicznie.

Czym miała być owa Mitteleuropa? Tworzyłyby ją państwa Europy Środkowej, także Królestwo Polskie, pod całkowitą kontrolą Niemiec wilhelmińskich. Miało to być surowcowe i gospodarcze zaplecze niemieckiej Rzeszy. Umowy gospodarcze i organizacja zakładała jednoznaczną niemiecką dominację, narzucenie rozwiązań niemieckich.

 I choć daleko tu jeszcze do zbrodniczych rozwiązań niemieckiej okupacji Polski w II wojnie, i tu jest jak na dłoni widoczne niemieckie poczucie wyższości a nawet buty, zakładające traktowanie Mitteleuropy wyłącznie jako zaplecza surowcowego i posłusznej siły roboczej. Friedrich Naumann do dzisiaj jest na niemieckich uczelniach studiowany i szeroko omawiany.

 Z tej perspektywy warto rzucić okiem na działania wobec Polski ze strony niemieckiej współcześnie. I tu cytat (niestety zgubiłem źródło, ale cytat jest klarowny, więc cytuję, przepraszając autora):

 „ Analizując profil niemieckich inwestycji w regionie, można zauważyć, że stosunkowo niewiele z nich dotyczy dziedzin związanych z wysokimi technologiami. Wśród właścicieli największych centrów badawczo-rozwojowych zlokalizowanych w Polsce i opracowujących najbardziej innowacyjne rozwiązania znajdziemy przedsiębiorstwa amerykańskie, brytyjskie, francuskie, koreańskie, skandynawskie czy szwajcarskie, ale bardzo niewiele niemieckich.” (…) czy ta bierność Niemców w rozwijaniu bardziej zaawansowanych technologii w Europie Środkowej jest efektem świadomej polityki, czy też może stereotypowego postrzegania Wschodu jako wyłącznie rezerwuaru solidnych robotników.”

 W 39(513) numerze tygodnika „Sieci” Marek Pyza relacjonuje swoje spotkanie z nowym ambasadorem Niemiec w Polsce Thomasem Baggerem. O reparacjach za niemieckie zbrodnie pan ambasador mówi: „-Polska ma wszelkie prawo do tego, by wyliczyć i opublikować wszelkie straty, ogromne szkody związane z II wojną światową i okupacją, a Niemcy powinny ten cały ból i emocje związane z wojną traktować poważnie. Ale żądanie reparacji wysunięte teraz -77 lat po wojnie – nie ma racji bytu.”

 Przy całej dobrej woli, jednocześnie pamiętając, że zbrodnie wojenne się nie przedawniają, wypowiedź pana ambasadora to nie tylko wyraz niemieckiej buty i poczucia bezkarności, ale i dosyć cyniczna kpina. Tak, tak, Polska ma wszelkie prawo. I co z tego, że ma? Cieszcie się, że my Niemcy powinniśmy je traktować poważnie. Bo przecież możemy ich tak nie potraktować. I co wtedy? „Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?” – że pozwolę sobie zacytować klasyka. Pomijam tu inne wątki, jak co najmniej niestosowne pytanie pana ambasadora – czy Polska chce mieć dobre stosunki z Niemcami, które powinno brzmieć dokładnie odwrotnie. W formie zadanej przez pana ambasadora jest znowu wyrazem owego zawsze zgubnego w konsekwencji dla Niemiec poczucia wyższości. Tego od czego w Niemczech zaczyna się zwykle całe zło.

 Cytowany w artykule wytrawny dyplomata, świetnie znający Niemcy Witold Waszczykowski powiedział o nowym ambasadorze Niemiec: „ (…) nie dostrzega naszych wrażliwych interesów, a w dodatku prezentuje charakterystyczną niemiecką butę – wszystko co robią Niemcy, jest dobre dla Europy. To niedobrze wróży.”

 Zatem jeszcze raz na zakończenie – dwie wojny światowe wywołane przez Niemców zaczynały się tak samo – od poczucia niemieckiej wyższości, wyjątkowości, od demonstracji innym narodom i państwom niemieckiej buty. Dzisiaj Niemcy na forum Unii nie odbiegają od tego w konsekwencji fatalnego dla nich, dla Europy i w końcu świata, modelu prowadzenia polityki. To zawsze kończyło się źle. Dzisiaj Niemcy pewnie nie ruszą na nikogo zbrojnie, będą stosować ekonomiczny szantaż, co zresztą cały czas robią, w imię niemieckiej dominacji na innymi europejskimi państwami. Niemieckie przywództwo Europy byłoby dla państw Unii katastrofą. Także dla samych Niemiec, jak to pokazał już kilkukrotnie historia.

  Niemcy, żądając reparacji czy też zadośćuczynienia za wasze zbrodnie na Polsce i Polakach robimy to dla was. Żebyście mieli szansę dobrze zapamiętać, że to wasze matki, wasi ojcowie, a dla młodszych babcie i dziadkowie owe zbrodnie popełnili, a nie jacyś mityczni Naziści, którzy być może odlecieli na drogę mleczną. Robimy to dla was!!!


Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale