9 obserwujących
140 notek
484k odsłony
3409 odsłon

Tyle i tylko tyle

Wykop Skomentuj38

 

                Po przegranej polityk może odchodzić albo godnie i z honorem, albo żałośnie. Tertium non datur jak mawiają Eskimosi. Nie czas sukcesów mówi o polityku najwięcej, ale czas po przegranej. Marszałek Piłsudski wycofał się do Sulejówka, Churchill napisał pamiętniki, de Gaulle, mimo wygranej w wyborach, po przegranym referendum  w sprawie reformy senatu, podał się do dymisji. Tak odchodzą mężowie stanu.

                Politycy żałośni odchodzą bez godności. Czepiają się do końca swoich funkcji. Miotają między śmiesznością a powagą. Wygłaszają gniewne oskarżenia pod adresem wyborców, którzy ich pozbawili urzędu. Nie potrafią wobec narodu przyznać się do błędów, ale naród oskarżają o niezrozumienie i niedocenienie ich wielkości. Śmieszni i niegodni – tacy zostaną zapamiętani.

                Za komunizmu głosili, że bronią socjalizmu. Teraz głoszą, że bronią wolności, a głupi naród tego nie chce zrozumieć, bo nie chciał ich.  I przez to samo dowodzą, że nie chciał ich słusznie.

                Wydawać by się mogło, że po nauczkach, jakich Polacy udzielili choćby zadufanej Unii Wolności partii, która wiedziała czego chcą ludzie lepiej od tych ludzi, niektórzy czegoś się nauczyli. A jednak nie. Smutne to zwłaszcza gdy dotyczy polityków, którzy z racji pełnionego urzędu powinni reprezentować majestat Rzeczypospolitej.

                Gdybym chciał być zgryźliwy powinienem za klasykiem zakończyć – Taki majestat, jaki ……. A jednak nie. Powtórzę tylko - smutne to niezmiernie. I tyle.

 

Wykop Skomentuj38
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale