Blog
Pamiętnik umysłowego
Jarosław Warzecha
Jarosław Warzecha Dziennikarz i publicysta
8 obserwujących 133 notki 456157 odsłon
Jarosław Warzecha, 10 sierpnia 2016 r.

Kto i za ile sprzedał redutę Ordona?

 

 

Wraca sprawa reduty Ordona na miejscu której, za zezwoleniem obecnych władz Warszawy, stanął meczet.  Pisałem o tym już dawano temu, ale wtedy było to jak wołanie na puszczy. Może raczej na pustyni. Teraz klub PiS w radzie Warszawy domaga się wyjaśnień w tej sprawie, jak oświadczył portalowi wPolityce.pl przewodniczący klubu.

Zadziwiające było błyskawiczne tempo załatwienia sprawy budowy meczetu w urzędzie. Tempo niebywałe. Gdy tymczasem zwolennicy ratowania reduty i terenu bitwy z Moskalami potykali się o tysięczne przeszkody. Dzisiaj islamski meczet stoi w miejscu historycznie niezwykle ważnym dla Polaków. Część reduty, wraz z grobami naprędce grzebanych po bitwie żołnierzy obu stron, znajduje się pod meczetem. I co dalej?

Ale dalej żyją przecież ludzie, którzy podpisali w urzędzie Warszawy odpowiednie zgody na budowę, na zakup historycznego terenu przez muzułmanów, przyśpieszyli zezwolenia budowlane i tak dalej. Wiadomo kto to był. Czy nie czas najwyższy przeprowadzić dokładne śledztwo co do stanu majątkowego ich samych, ich bliższej i dalszej rodziny. Czy stan majątku zamieszanych w sprawę meczetu zmienił się po podjęciu decyzji ? Jeżeli tak to jak i dlaczego się zmienił?

Praktyką w takich wypadkach jest, że po załatwieniu podobnych „przysług” dany urzędnik zwalnia się, bądź zmienia pracę. Zapewne ci, którzy pod odpowiednimi dokumentami złożyli podpisy już w urzędzie Warszawy nie pracują. Praktyką też jest, że decydent zleca podpisanie dokumentu swojemu podwładnemu. To wszystko chwyty już dobrze znane i nie powinny być przeszkodą w dotarciu do prawdy.

Sprawa reduty Ordona na której stoi dziś muzułmański meczet, to nie ot, taka tam sobie sprawa. To sprawa tym bardziej poważna, że obecne władze Warszawy tak bardzo strzegą czystości historycznej zabudowy Krakowskiego Przedmieścia. W wypadku reduty Ordona jakoś strzegły mało. Albo wcale. A za decyzjami nie stały anonimy, lecz konkretni ludzie. Z imienia i nazwiska. Niech za to odpowiedzą.  

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Właśnie czytelnik zwrócił mi uwagę, że to o czym napisałem dotyczy urzędniczki...
  • A co to ma do meritum sprawy, czyli upublicznienia nazwisk sędziów z procesów w Radomiu i...
  • Polscy Tatarzy są poza wszelką dyskusją na temat muzułmańskich migrantów. A ich zasługi...

Tematy w dziale