8 obserwujących
148 notek
500k odsłon
  2154   0

Oni, ich dzieci i wnuki


Jutro kolejna rocznica Radomskiego Czerwca. Od lat myślę o tym, jakie są losy sędziów, którzy wtedy radomskich robotników skazywali nawet na dziesięć lat więzienia. Jakie są losy ich dzieci, wychowanych przez owych sędziów. Kim dzisiaj są? Zapewne wielu z nich zostało sędziami, bo jak wskazują statystyki zawód sędziego stał się niemal dziedziczny. I wreszcie, kim są dzisiaj ich wnuki, wychowane w domach z takimi tradycjami. Czy wielu także zostało sędziami?

Dzięki niezrozumiałej do dzisiaj łaskawości sędziego Strzembosza ci sędziowie z Radomia spokojnie sądzili dalej w III RP, bo sądy i sędziowie sami się nie oczyścili. Zresztą nikt rozsądny i z jaką taką wiedzą o procesach społecznych nie miał najmniejszych złudzeń, że tak się stanie, że „Sąd się sam oczyści”. Dzisiaj spokojnie pobierają wysokie sędziowskie emerytury i zapewne są w pierwszym szeregu sędziowskich protestów. Bez wstydu, bez poczucia hańby.

No, może ze względu na wiek są już w drugim szeregu, bo w pierwszym ich dzieci, te, które odziedziczyły zaszczytną funkcję i z dumą reprezentują następne pokolenie. U bram stoi trzecie pokolenie, by podjąć dzieło rodzinnej tradycji, choć tu na przeszkodzie może stanąć nowe prawo. Stąd tyle protestów środowiska.

Może przyszedł wreszcie czas, by choćby z okazji kolejnej rocznicy haniebnych procesów robotników z Radomia i Ursusa, upublicznić nazwiska owych sędziów, którzy tak gorliwie podtrzymywali tradycję wyroków wydawanych na polecenie władzy. Zgodnie z tradycją wyroków stalinowskich. Nazwiska tych ostatnich sędziów też zresztą nie zaistniały w społecznym obiegu, poza najbardziej popularnym Stefanem Michnikiem.

Może czas najwyższy na to i ostatni dzwonek, by ta „wyjątkowa kasta” odcięła się od szamba, którego przez lata programowo nie zauważała. Może wreszcie naprawdę się oczyści. Jest do tego znakomita okazja.

Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka