52 obserwujących
2102 notki
2881k odsłon
  1347   2

Antoni Macierewicz i łupanie orzechów Orderem Orła Białego

fot. Paweł Kubacha.
fot. Paweł Kubacha.
Do tego właśnie PiS użył Orderu Orła Białego, dając go Antoniemu Macierewiczowi. Użył go jako pieczęci na dokumencie, odsyłającym go na polityczną emeryturę. Jest tylko jedno pytanie. Czy wypada używać najważniejszego polskiego odznaczenia jako narzędzia do łupania politycznych orzechów? Odpowiedzcie sobie Państwo na to pytanie sami.

Antoni Macierewicz dostał Order Orła Białego - najwyższe polskie odznaczenia. I natychmiast wybuchła burza. 

Nie dziwię się. Moja opinia w tej sprawie wygląda – w punktach – następująco: 

Po pierwsze: PiS wiedziało, że tą decyzją wywoła medialną burzę. I tej burzy chciało. Bo chciało nią przykryć różne swoje sprawki. Choćby konflikt na linii Morawiecki – Sasin. O węgiel i ceny prądu. 

Po drugie: od dłuższego czasu prezes stara się utwardzać najtwardszy elektorat. I oczywiście najtwardszy elektorat jest w ekstazie. 

Po trzecie – najważniejsze. Czy Antoniemu Macierewiczowi ten order się należy? Moim zdaniem nie. Bo jego ładna opozycyjną przeszłość jest w wolnej Polsce zamazywana przez – delikatnie mówiąc – budzenie kontrowersji. Wystarczy choćby wskazać na dwa fakty. Spytać te rodziny smoleńskie, które mu zaufały, czy ufają mu nadal? O ile znam publiczne wypowiedzi Magdaleny Merty i Małgorzaty Wassermann, to mu nie ufają. Tak samo jak powoływani przez niego do komisji smoleńskiej eksperci. Zresztą - nie ufa mu samo PiS, zdejmując go z funkcji ministra obrony narodowej i odstawiając na boczny tor. Gdyby ta cała komisja smoleńska i działalność Macierewicza były tak chwalebne, to byłby dalej ministrem i bardzo wpływową osobą w obozie władzy. Tak jak to było, zaraz po 2015 roku. 

Po czwarte: dlaczego więc PiS – bo przecież w tej sprawie to nie jest samodzielna decyzja Andrzeja Dudy – to robi? 

Moim zdaniem wygląda to tak: z jednej strony na chwilę rozgrzewa swój betonowy elektorat, ale z drugiej strony - przy pomocy tego orderu - kładzie pieczęć na szafie z naftaliną, w której na zawsze już zamyka Antoniego Macierewicza mówiąc mu: tak tak, jesteś zasłużony, masz to najwyższe polskie odznaczenia i spadaj bracie na polityczną emeryturę. Zresztą – mniej więcej taki sam opis pasuje do odznaczonego z Macierewiczem Piotra Naimskiego.

Napisałem to wczoraj na twitterze. Widzę, że napisała to również redaktor Dominika Wielowieyska. Nie wiem kto z nas był pierwszy. Tę powyżej opisaną operację dobrze ilustruje - moim zdaniem - scena z powieści Książę i żebrak Marka Twaina. Kiedy już się okazuje, że tak naprawdę żebrak jest księciem, a książę żebrakiem, pokazują żebrakowi królewską pieczęć. Mówią mu, zobacz, tym książę – jak zostanie królem – będzie pieczętował wszystkie najważniejsze państwowe dokumenty. Żebrak wtedy blednie i cicho mówi o Boże, a ja łupałem nią orzechy! I do tego właśnie PiS użył Orderu Orła Białego, dając go Antoniemu Macierewiczowi. Użył go jako pieczęci na dokumencie, odsyłającym go na polityczną emeryturę. Jest tylko jedno pytanie. Czy wypada używać najważniejszego polskiego odznaczenia jako narzędzia do łupania politycznych orzechów? Odpowiedzcie sobie Państwo na to pytanie sami. 

PS: I jeszcze jedno. Zaraz podniosą się głosy, że przecież ten order nadawano wielu kontrowersyjnym osobom. Choćby przyjacielowi Putina Gerhardowi Schröderowi. 

Tak. Tylko z faktu, że ktoś inny używał tego orderu do swoich celów - A wypada pamiętać, że wtedy staraliśmy się o członkostwo Polski w Unii Europejskiej i zgoda Niemiec była tu rzeczą kluczową – nie wolno robić argumentu, że my też możemy tak robić.


Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl

Poznań 2.0 – najważniejsi w jednym miejscu – bo informacja nie musi być nudna

http://miastopoznaj.pl/  

Lubię to! Skomentuj156 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka