No to pragnę tylko im przypomnieć, że w 1994 roku, Marek Król jako naczelny Wprostu opublikował na okładce tygodnika wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej w masce przeciw gazowej. Wywołało to wówczas ogromną dyskusję o ówczesnych granicach wolności mediów w Polsce.
Ja wtedy protestowałem. Może nie pamiętam i się mylę, ale nie przypominam sobie, żeby Marek Król kiedykolwiek za to przeprosił.
Rozumiem jednak, że dzisiaj „w walce o Polskę PiS” nic się nie liczy. Ani, że się było specem od propagandy Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Poznaniu, ani członkiem jej Komitetu Centralnego, ani wreszcie naczelnym tygodnika – bluźniercą. Nic się nie liczy, a kto z prezesem ten katolik i patriota.
Omawiane przeze mnie bluźniercze „dzieło” Marka Króla można znaleźć w internecie. Nie opublikuję tej okładki na tym blogu bo się jej zwyczajnie brzydzę.


Komentarze
Pokaż komentarze (32)