fot. Piotr Łysakowski.
fot. Piotr Łysakowski.
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
858
BLOG

Szymański i Jaki. Harcownicy spadkobierców Jarosława Kaczyńskiego

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 24
Pomimo zręcznego występu Jarosława Kaczyńskiego na komisji ds. Pegazusa, występ ten nie zahamował walki o władzę wewnątrz PiS. I że obaj panowie i ich publiczne spięcie, to jedynie harce przed główną bitwą między ziobrystami a Morawieckim o schedę po prezesie PiS. Osobiście stawiam na ten wariant.

Wczoraj w Rzeczpospolitej ukazał się artykuł byłego ministra ds. europejskich w rządzie Mateusza Morawieckiego Konrada Szymańskiego. W skrócie - Szymański wykazuje w nim szkodliwość ostrej, suwerennościowej retoryki obozu Zjednoczonej Prawicy wobec Unii Europejskiej dla interesu Polski. Co więcej, gdy się temu tekstowi dokładniej przyjrzeć, to kwestionuje on anty unijne wrzaski większości przedstawicieli Zjednoczonej Prawicy, przesuwając się – o zgrozo – kierunku retoryki i koncepcji obecnego rządu, totalnie krytykujac przy tym tak zwane „reformy wymiaru sprawiedliwości” Zbigniewa Ziobry. Z tekstem Konrada Szymańskiego można się zapoznać tutaj: (https://www.rp.pl/plus-minus/art39999481-konrad-szymanski-pulapka-reform-sadownictwa).

No i nie trzeba było długo czekać, jak Szymańskiemu – w pewnym sensie odpowiedział – Patryk Jaki. Dziś w Pabianicach powiedział wprost, że wszystkie kłopoty Polski z Unią Europejską biorą się mniej więcej z tego, że Morawiecki i Szymański byli po prostu miękiszonami. I że jeśli wrócą do władzy to polskich kłopotów z Unią Europejską będzie jeszcze więcej. 

Otóż możemy sobie powiedzieć, że mamy tu dwie możliwości. Pierwsza – to są indywidualne posunięcia obu panów, których celem jest ich polityczna przyszłość. Możemy jednak też powiedzieć, że pomimo zręcznego występu Jarosława Kaczyńskiego na komisji ds. Pegazusa, występ ten nie zahamował walki o władzę wewnątrz PiS. I że obaj panowie i ich publiczne spięcie, to jedynie harce przed główną bitwą między ziobrystami a Morawieckim o schedę po prezesie PiS. Osobiście stawiam na ten wariant.

Jedno jest pewne. Wczorajszy artykuł Konrada Szymańskiego w Rzeczpospolitej będzie dla twardego elektoratu PiS najbardziej jaskrawym dowodem potwornej zdrady. 

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka