Gdy popatrzymy na tę kwestię w połączeniu z decyzją sprzed zaledwie kilku dni – idzie mi o zgłoszenie projektu posła Artura Dunina o związkach partnerskich jako projektu klubowego – to widzimy, że wbrew pozorom kierownictwo klubu dość konsekwentnie działa na rzecz naruszenia obowiązujących dotąd reguł.
Dziś krótko. Kilka dni temu rząd zdecydował się na podpisanie Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Jarosław Gowin słusznie nazwał ten akt prawny dokumentem lewackim: (http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/403759,jaroslaw-gowin-uderza-w-rafala-grupinskiego.html). Nie będę tu omawiał jego zapisów, bo są one dość powszechnie znane.
Ta decyzja rządu jest niezwykle niepokojąca. Bo oczywiście padają zapewnienia, że parlamentarzyści – zgodnie z własnym sumieniem – będą mieli w głosowaniu wolną rękę. Niby nic się więc nie dzieje. Tyle tylko, że gdy popatrzymy na tę kwestię w połączeniu z decyzją sprzed zaledwie kilku dni – idzie mi o zgłoszenie projektu posła Artura Dunina o związkach partnerskich jako projektu klubowego – to widzimy, że wbrew pozorom kierownictwo klubu dość konsekwentnie działa na rzecz naruszenia obowiązujących dotąd reguł. Na rzecz przesunięcia go w lewo. Zepchnięcia grupy konserwatywnej.
To może spowodować jakieś konsekwencje. To bardzo poważna sprawa. Bardzo niebezpieczna.
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (33)