Gorące tematy:

17 obserwujących
278 notek
376k odsłon
2287 odsłon

Polacy nie chcą nauki religii w szkołach ?

Wykop Skomentuj140

Jak donosiła wczoraj wp.pl, wg badań portalu o2.pl, ponoć ponad połowa Polaków nie chce religii w szkołach. Nie chce tego 62% uczestników badania, ale, wśród zwolenników R.Trzaskowskiego, którego rodzina, wg jego i jego żony wypowiedzi, zalicza się do „wierzących inaczej”, przeciwników nauki religii w szkołach jest aż 82%. Może tu jest przyczyna takich wyników, odpowiedni wybór grupy do badania. Można tymi badaniami tak manipulować, by uzyskać z góry zakładane rezultaty. Czy w tym wypadku tak było, tego nie wiem, ale można mieć wątpliwości, ponieważ w podanej informacji nie określono, na jakiej grupie badania przeprowadzono i jak dobierano respondentów, choć wiadomo, ze stosunek do nauki religii i samej religii znacznie różni się w zależności od miejsca zamieszkania (miasto/wieś, część Polski), poziomu wykształcenia, wieku dzieci i ich rodziców.

Zaniepokojenie redakcji o2.pl zjawiskiem sprzeciwu wobec religii w szkole było tak ogromne, że zwrócili się do przedstawiciela episkopatu prosząc go o wypowiedź, czy to nie jest zagrożeniem dla KK. Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski w odpowiedzi przedstawił opinię samych uczniów o obowiązkowym uczestnictwie na lekcjach różnych przedmiotów, z której wynikało, że jedynym chętnie aprobowanym przedmiotem (ponad 90%) jest w-f. A trzeba tu dodać, że nauka w szkole podstawowej jest obowiązkowa, z wyjątkiem lekcji religii, które są całkowicie dobrowolne. Szkoda, że w informacji nie podano akceptacji dla obowiązkowej nauki matematyki i innych, przez młodzież nielubianych przedmiotów, byłoby to bardzo ciekawe, gdyby zestawić ten wynik z tymi, moim zdaniem niezbyt pewnymi 62% nie akceptacji nieobowiązkowej lekcji religii.  

Decyzja o uczestniczeniu lekcjach religii w szkole wynika z woli ucznia, albo jego rodziców, a nie z programu nauczania, co samo w sobie jest już znaczącą okolicznością ważąca na przedstawionych wynikach badań. Można podejrzewać, że gdyby uczeń miał obowiązek wyboru: lekcje religii, albo etyki, to wyniki badań byłyby inne, niekoniecznie gorsze dla religii. W tej sytuacji, jaka jest obecnie, gdzie tylko znikoma część uczniów, niebiorąca udziału w lekcjach, religii korzysta z lekcji etyki pozbawiamy tę część młodzieży w ogóle poznawania jakichkolwiek systemów wartości, co w przyszłości może bardzo negatywnie odbić się na jej zachowaniu. Czy rodzicom, którzy wiedzą, że ich dziecko nie uczęszcza na lekcje religii, ani nie ma zajęć z etyki, jest to zupełnie obojętne, kto kształtuje, poza najbliższą rodziną, system wartości ich dziecka? Rówieśnicy, Internet, telewizja, kolorowe czasopisma, to nie jest najlepsze źródło, które te dzieci będzie kształtować. 

I jeszcze, co do przedstawionych wyników badań, jak one mają się chociażby do tego, że nauka religii w szkole jest zupełnie dobrowolna? Znacznie więcej o akceptacji nauki Religi w szkole mogłoby powiedzieć powołanie się na to, ile dzieci w tej nauce rzeczywiście uczestniczy. Moja znajoma nauczycielka, która w tym roku ponownie objęła pierwszą klasę szkoły podstawowej, podała informację, że w jej klasie 2/3 uczniów będzie chodzić na lekcje religii, czyli że 66% rodziców dzieci, tej konkretnej klasy, naukę religii w szkole zaakceptowało. Dlaczego mieliby nie akceptować? Ci, którzy chcą, by ich dziecko chodziło na lekcje religii pewnie uważają, że szkoła jest do tego dobrym miejscem, by te lekcje tu się odbywały, bo odpada jeden ważny problem, dziecko nie musi samo chodzić poza szkołę, by w takiej lekcji uczestniczyć. Ci, którzy tego sobie nie życzą, dzieci na religię nie posyłają i problem jest rozwiązany. Nikt nikogo do nauki religii w szkole nie zmusza, ciekawe, z czego ten problem się bierze, że niektóre media są tak bardzo zainteresowane, by rozpowszechniać informację, że przeciwko tej nauce jest taki duży opór rodziców?


Wykop Skomentuj140
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo