samo życie
nie oceniam ludzi, opisuję ich publiczne zachowania
28 obserwujących
421 notek
633k odsłony
  1610   13

KPO. Cała Polska to wie, tylko „oni” nie(wiedzą)….

…. dlaczego Polska nie otrzymuje należnych nam funduszy wynikających z przyjętego już przez KE polskiego KPO? O zaakceptowaniu naszego KPO Ursula von der Leyen, szefowa KE, informowała osobiście podczas specjalnej wizyty w naszym kraju, ale nic dobrego z tej informacji dla Polski nie wynikło. I pewnie nie wyniknie, bo znowu „gada” słowami naszej totalnej opozycji, skarcona przez nich, a także przez ich przyjaciół w Brukseli za zbyt przyjazne wobec Polski słowa (to karcenie posunęło się tak daleko, że były premier Belgii Guy Verhostadt, od dawna gwiazda naszej opozycji, groził UvdL dymisją z urzędu, jeżeli Polska otrzyma pieniądze z KPO). No i UvdL „gada” pod dyktando „onych”, podaje kolejne powody, dla który pieniędzy z KPO nie ma, a które Polsce należą się nie mniej, niż tym wszystkim krajom, które takie fundusze otrzymują. Tym razem znalazł się argument, że polskie prawo nie daje dostatecznej gwarancji, że jeden sędzia będzie mógł weryfikować innego sędziego, czy ten ma odpowiednie kwalifikacje by być sędzią. Jest jakiś inny kraj, w którym takie zasady obowiązują? Jest jakiś inny kraj, któremu wytyczono setki „kamieni milowych”, by utrudnić mu wypłacenie funduszy z KPO, a który już płaci składki gwarancyjne na ten fundusz?

Wydaje się, że szefowa KE z góry zakładała, że Polska wiadomych pieniędzy nie dostanie, dopóki jej przyjaciel, jak go sama nazwała, czyli Donald Tusk, nie spełni misji, z jaką był do Polski przysłany. A ta misja, to odzyskanie przez Tuska władzy w Polsce, czyli wygranie wyborów i objęcie funkcji premiera nowego rządu. Rządu, który UE będzie pasował, bo ten obecny nie pasuje. Realna misja? Mało realna. Gdyby UvdL miała lepsze rozeznanie o sytuacji w Polsce, to by takich celów przed Tuskiem nie stawiała, chyba, że chce mu zrobić „niedźwiedzią” przysługę i wykopać go z polityki raz na zawsze, a tak się stanie, kiedy Tusk i jego PO wybory parlamentarne przegrają. Tuska prędzej, czy później utrącą jego konkurenci z samej PO, a i też pozostali decydenci opozycji, z Lewicy, PSL-u, czy H 2050, bo, niby czemu mieliby być zainteresowani, „by było, jak było”, czyli, by Tusk znowu „trzymał kasę”, wszystkimi pomiatał i mówił, „chcecie władzy, to sobie ją wywalczcie”.

Nie daje się już tego słuchać, jak „nadają” TVN, TOK Fm i im podobne media, klepiąc raz po raz, że to wina rządu i PiS, że do tej pory Polska nie dostaje pieniędzy z KPO (m.in. każdego dnia w „Minęła 20-sta” w TVP Info, wczoraj też tak było). Politycy totalnej opozycji, w każdych okolicznościach powtarzają ten przekaz dnia, tygodnia, miesięcy i ostatnich lat, „to wina rządu i PiS. Jakby zapomnieli, co robili i stale robią od jesieni 2015r, od kiedy jeżdżą, chciałoby się powiedzieć, na „dziki zachód” i „kablują” na Polskę, i wnioskują, by Polsce żadnych, nie tylko tych z KPO, pieniędzy nie wypłacać. I ponoć robią to z miłości do ojczyzny. Tylko, że wielu z nich chciałoby się tej ojczyzny pozbyć na rzecz sfederalizowanej Europy, czego zdecydowana większość Polaków nie chce. Ale, kto by się tam z totalnej opozycji Polakami przejmował, skoro dla ich wodza i dla wielu z nich „polskość, to nienormalność”, a „patriotyzm, to ciemnota i zacofanie”.

3.08. br Fakty TVN poświęciły spora część programu na ciągłe wyliczanie, czego nie mamy ze względu na brak środków z KPO. Każdy kolejny akapit tej wyliczanki zaczynał się od słów ”mogliśmy mieć”. Wg TVN-u ze środków przeznaczonych na KPO „moglibyśmy mieć” ponaprawiane drogi i chodniki, ciepło w domach, całościowo lepszą strukturę komunikacyjną (drogi, dworce i drogi kolejowe), rozbudowaną alternatywną do tradycyjnej energetykę, ścieżki rowerowe, lepszą służbę zdrowia i oświatę, więcej pieniędzy dla samorządów, itp., itd. A dlaczego tego wszystkiego nie mamy? Bo …. PiS, bo … rząd, bo … Kaczyński. A jaką w tym wszystkim, że środki finansowe z KPO do Polski nie płyną odegrali: Donald Tusk, Rafał Trzaskowski, Róża von Thun, Włodzimierz Cimoszewicz, Marek Belka, Leszek Miller, Radosław Sikorski, Robert Biedroń, prof. Sadurski (ten z dalekiej Australii, który jeździł do Brukseli, by na Polskę donosić), Paweł Kowal, itd., itd., przeprasza wszystkich tych, których na tej niechlubnej liście nie wymieniłem z przyczyn oczywistych, trzeba by było dużo miejsca na to poświęcić, by tylko tych najważniejszych wymienić. Przekazy dnia z PO, PSL, Nowej Lewicy są powielane każdego dnia przez dziesiątki i setki partyjnych działaczy, którzy tak PiS-u nienawidzą, albo tak przez swoich wodzów zostali ustawieni, że dla wysadzenia tej partii z ław rządzących są gotowi sprzedać Polskę za unijną mamonę, którą, wg ich wyobrażenia, to właśnie oni, jak dorwą się do władzy, do Polski przyniosą. I podpowiadają Polakom, że KE, PE i TSUE nad tym czuwają, „by było, tak, jak było”, o czym też upewniła ich UvdL, szefowa KE, zsyłając do Polski Donalda Tuska z jasnym zadaniem, ma odzyskać władzę, a wtedy, jak to wszyscy totalni zapewniają (m.in. polityk PSL w minioną niedzielę, TVP Info w programie „Woronicza 17”) pieniądze natychmiast do Polski popłyną. Czy można jaśniej wyłożyć, na czym polega polityczna korupcja? A przecież doktryna „pieniądze za praworządność miała tępić korupcję? A kto ją szerzy? Sama szefowa KE, Ursula von der Leyen, „wespół ze spół” z jej „drogim przyjacielem” Donaldem Tuskiem i z całą totalną opozycją, z przesłaniem, „by było, jak było”, czyli, by „swoi” wrócili do władzy. Czy polski rząd może coś z tym oportunizmem KE zrobić? Może, może podać KE do TSUE o bezprawne wstrzymywanie należnych nam środków z funduszy KPO. To byłby ciekawy proces, chociażby z tego powodu, że to TSUE wydał takie orzeczenie które mówi, że sędzią jest ten prawnik, którego mianuje polski prezydent i nikt tej nominacji podważyć nie może, z TSUE włącznie.

PS. TVN we wspomnianych „Faktach” z 3.08. „współczuł” też samorządom, szczególnie tym nieprzyjaznym polskiemu rządowi, które rzekomo PiS okrada (chyba z tych pieniędzy, których UE nam nie wypłaca), a nie współczuł tym, które rzekomo ogłaszały jakieś strefy wolne od LGBT+, że pieniędzy unijnych nie dostaną, bo tych okrada KE, która dla liberałów jest niepodważalną wyrocznią. Taka ci to jest ta unijna mentalność


Lubię to! Skomentuj46 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka