Dlaczego nie lubimy krzywdzić innych? Dlaczego razi nas cierpienie? Czy na pewno jest to wyłącznie wynikiem wychowania, czyli wdrukowania określonych idei, które mają kierować naszym zachowaniem?
Co z tego właściwie wynika? Ano, nie różnimy się aż tak bardzo od (reszty) zwierząt. Kierują nami podobne odruchy i emocje. Tyle, że oprócz natychmiastowych reakcji chemicznych w mózgu wykształciliśmy dodatkowo uczucia (także tzw. wyższe uczucia), które zdecydowanie wpływają na nasze postrzeganie moralności – i to może być już świadectwem ucywilizowania.
Tak czy siak, moralność, pomimo tysięcy lat racjonalizacji, wielokrotnej i drobiazgowej kodyfikacji oraz odseparowania od czystych emocji, nie może być powiązana z samym rozumem (logiką, wnioskowaniem, analizą danych). Wywodzę z tego przekonanie, iż tzw. sztuczna inteligencja, pozbawiona emocji, uczuć, intuicji i wrażliwości nigdy nie stanie się moralna (czy niemoralna). Ba, pod tym względem będą stać niżej od szczura.




Komentarze
Pokaż komentarze (17)