Znana na całym świecie korporacja cyfrowa i motoryzacyjna Bosch poinformowała, że opracowała cyfrowy test na koronawirusa, który będzie dostępny już od kwietnia. https://www.mypolacy.de/niemcy,0/newsy/niemiecki-bosch-opracowal-test-na-koronawirusa-25-h-czekania-na-wynik-i-95-proc-skutecznosci#continue
https://www.bosch.com/de/stories/vivalytic-covid-19-schnelltest/
Szybki test na koronawirusa opracowany przez firmę Bosch wykrywa obecność koronawirusa ze skutecznością 95 proc. i daje wynik w ciągu 2,5h. To znacznie skraca czas na zdiagnozowanie osoby zakażonej koronawirusem. W tej chwili na wynik trzeba czekać dzień lub nawet dwa.
Szczęście mamy, że rząd kasy na szybkie testy nie uruchomił i plan opozycjantów pokrycia wszystkich testami spalił na panewce. Co przez pomyłkę lub w przypływie słabości zakupiono, wyrzucać nie musimy, bo opozycja czuje się jeszcze nie do testowana, można więc bez problemu spełnić marzenie szerokokątnej Kidawy i wąskogłowego Budki i testować ich kilka razy dziennie. Wprawdzie testy te służą jedynie do wykrywania przeciwciał, z których można wyciągnąć tylko jakieś wnioski, a nie dostarczają dowodów na obecność wirusa, ale kto chce, to se może robić, co chce. Tym bardziej że kasa chorych płaci, testy są i chętnych też nie brakuje.
Drugie w prawdzie jest też to, że już sam wynalazca testów prof. Dr C. Drosten z Charité University Medicine Berlin zaczyna mieć wątpliwości co do skuteczności testów. Testów, którymi testowany był wybitny specjalista od płuc Grodzki.
Ujemny wynik testu nie wyklucza całkowicie możliwości zakażenia SARS-CoV-2. Negatywne wyniki mogą wyniknąć np. z powodu złej jakości próbki, niewłaściwego transportu lub niekorzystnego czasu (w związku z przebiegiem choroby) pobrania próbki. Należy więc pobrać nowe próbki i wykonać jeszcze jeden test. Próbki należy również zbadać pod kątem innych patogenów układu oddechowego za pomocą diagnostyki różnicowej. Tu Grodzki lachę na diagnostykę różnicową położył i mogę ze szczerością powiedzieć, że jeśli Grodzki nagle głęboką infekcję dróg oddechowych dopadnięty zostanie, to już mu żaden szybki test nie pomoże.
Są jednak w tunelu ciemności światełka ukazujące dobre strony testów. Każdy test jest też testem genetycznym i gdzieś wyniki z danymi spływają. Gdzie spływają, powiedzieć nie mogę, ale mam nadzieję, że kiedyś zostanie udostępniona mapa ukazująca wysyp półinteligentów z pozytywnym deficytem intelektualnym i będzie można zareagować aborcyjnie.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)