Unia Europejska nałożyła w poniedziałek sankcje między innymi na rosyjskiego miliardera Aliszera Usmanowa. Dwa dni później jedno z jego najcenniejszych dóbr - mający 156 metrów długości jacht Dilbar o wartości prawie 600 milionów dolarów - zostało skonfiskowane w Hamburgu - podaje "Forbes", powołując się na trzy źródła z branży jachtowej. Jednostki kilku innych miliarderów dotarły w ostatnich dniach na Malediwy. Dilbar od końca października jest remontowany w hamburskiej stoczni niemieckiej firmy Blohm+Voss. Źródła "Forbesa" podały, że niemiecki rząd zamroził aktywa i prawdopodobnie dlatego pracownicy niemieckiej firmy nie pojawili się w środę w pracy. tvn24
Sankcje nałożone, ale Niemcy wiedzą, że nieumiejętnie nałożone sankcje mogą nałożyciela dopaść i zaczynają obserwować, co z puchy Pandory brzydka Europa wypuściła. Jedno jest pewne, że nieszczęścia z puchy wylazły, a maleńka nadzieja siedząca na dnie puchy dopadła Usmanowa.Tak więc władze niemieckie nie skonfiskowały jeszcze Dilbara i ze względów prawnych nadal obowiązuje okres karencji.
Gdyby remont jachtu był zakończony to Usmanow na jacht by siadł i popłynął w świat. Takie jest prawo w krajach cywilizowanych i co wszyscy wiemy krajach o wysokiej kulturze. Władze niemieckie nie skonfiskowały jeszcze Dilbara a Usmanow poinformował, że będzie stawiał opór. Łatwo mu to przyjdzie, bo ma jeszcze trzy wille nad przepięknym jeziorem niemieckim Tegernsee i wszyscy wiedzą, że dobrobyt okolicznych mieszkańców zależy tylko od tego, że Usmanow te wille ma. Tym bardziej że Rosjanie prowadzą stadny żywot i w okolicy są inni rosyjscy właściciele domów. Jest więc w czasach grozy i groźby mały element humorystyczny, nad którym warto się pochylić, nim coś się w media wrzuci.
Schloss w Rottach-Egern. Do 2019 r. właścicelami była rodzina Gorbaczowa.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)