"Żadna administracja państwowa na świecie nie była przygotowana na taką falę uchodźców. Zgadzam się w tej sprawie z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim" - powiedział w TVN24 wiceminister spraw wewnętrznych Paweł Szefernaker. Zapewniał, że pomoc uchodźcom to "temat numer jeden", którym "zajmuje się cały rząd". Jak poinformował, niemieckie MSW zwróciło się do Polski o wstrzymanie specjalnych pociągów, które przygotowaliśmy dla uchodźców. Jak podała strona niemiecka, "powstaje u nich wąskie gardło". "To pokazuje, że skala uchodźców zaskoczyła całą Europę" - mówił Szefernaker.dziennik.pl

Na nieczynnym lotnisku Tegel (Berlin) powstanie największy ośrodek dla uciekinierów, który będzie mógł pomóc ponad 15 000 uchodźców dziennie. Niemcy robią wszystko, co zrobić mogą i okazuje się, że końca fali bez pomocy Polski nie będzie. Kto pomoże Polsce, nawet się nie pytam, ale wypada prośby Niemiec spełnić i słać uchodźców tam, gdzie centrala UE jest. Po to .urwa... składki płacimy, by za nas problemy rozwiązywali. Mam nadzieję, że rząd Polski natychmiast wyda polecenia zmiany kierunku jazdy lub zażąda zwrotu składek. Za odmowę przyjęcia składu dopierdzielić taką karę, żeby drugi raz do takiej odmowy nie doszło. Nie uzgadniać i nie pytać tylko słać. Pamiętajcie, że Ochojska czeka, więc zawodu nie zróbcie.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dwie strony mocy.

Trzeba szczerze powiedzieć, że Polska dołożyła swoją łapę do wybuchu wojny i zarazem opóźniła jej wybuch o kilka tygodni. Przystępowanie do paktów klimatycznych i innych pierdoł włącznie z rurami gazowymi sprowokowało Rosję do siłowego rozwiązania konfliktów energetycznych i chociaż krok rosyjski jest krokiem korzystnym dla Polski, jednak rząd słaby nie będzie w stanie wykorzystać dobrych elementów tej najtragiczniejszej dla Ukrainy sytuacji.
Sama próba odłączenia Ukrainy od sieci rosyjskiej i skierowania energii na rynek niemiecki i inny tylko przez rozważne działania rządu polskiego została tymczasowo zastopowana. Polska odmówiła udostępnienie linii Rzeszów. Dodam, że Janusz Piechociński wyraźnie zapowiedział, że prądu z Ukrainy nie potrzebujemy. Tak powiedział, a wiecie w jakim rządzie siedział. Co się zmieniło lub zmieni, za tego rządu chyba się nie dowiemy. Zbyt europejski i ciągle ma nadzieję. A wiadomo, kogo matką nadzieja jest.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)