Sześć dni po występach senatorów z Polski wojska rosyjskie zgromadzone wzdłuż granic Ukrainy ruszyły do natarcia. Pamiętam wizytę przyjaźni Sikorskiego na Ukrainie. Negocjacje ministrów spraw zagranicznych Polski, Niemiec i Francji z prezydentem Ukrainy i tamtejszą opozycją trwały ponad 20 godzin. Były niezwykle trudne. Zmęczony po całonocnych rozmowach Sikorski powiedział do przedstawicieli Majdanu: -Albo poprzecie porozumienie, albo będziecie mieli stan wojenny, armię. I wszyscy będziecie martwi.
Jak dodam, że wszystko działo i dzieje się w lutym i marcu to o zbiegu okoliczności mówić nie możemy. O tym, że w lutym i marcu w kalendarzu gregoriańskim mamy też ważne święto chyba mówić nie muszę.
Chyba Ukraińcy czujność stracili, że znowu posłańców śmierci przyjmują.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)