Brytyjski dyplomata Alastair Crook w rozmowie z gospodarzem programu Going Underground Afshinem Rattanzi, mówił o wpływie sankcji wobec Rosji na światowy rynek żywności.
Według niego konsekwencjami wprowadzonych wobec Rosji restrykcji będzie wzrost cen i inflacji.
„Często sankcje europejskie nie szkodzą Rosji, ale samej Europie - jest to niezdolność do pozyskiwania nawozów, zaspokojenia zapotrzebowania na żywność i inne towary” – podsumował Crook.
Wcześniej oficjalna przedstawicielka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa powiedziała, że sankcje UE wobec Rosji podkopują gospodarkę krajów Unii, skazując Europejczyków na życie za pomocą wygórowanych cen paliw i energii elektrycznej.
Dla znawców angielskiego wideo:
a dla pozostałych tylko wiara pozostaje i daję słowo, że facet ma rację.
„Amerykanie obiecali dostarczyć raczej skromne ilości skroplonego gazu ziemnego, zaś Katar nie będzie w stanie zaspokoić tych potrzeb — w Europie będzie niedobór” - powiedział Crook. Zaznaczył, że władze zachodnie podejmują szereg pochopnych kroków.
Kiedy Rosja mówi: »OK, teraz zapłać w rublach«, są zaskoczeni. Czy ten scenariusz nie był brany pod uwagę? Czy nie myśleli, do czego to doprowadzi, nie wzięli pod uwagę wpływu na inflację?” Crook zakończył.
Wcześniej burmistrz Hamburga Peter Chencher sprzeciwił się ewentualnemu nałożeniu embarga na dostawy rosyjskich surowców energetycznych do Niemiec, zauważając, że taka decyzja spowodowałaby nieodwracalne szkody dla niemieckiej gospodarki.
Kanclerz Austrii Karl Nehammer powiedział również, że sprzeciwia się nałożeniu embarga na dostawy ropy i gazu z Rosji.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)