Karzo Karzo
144
BLOG

Umorzenie uzasadnione

Karzo Karzo Polityka Obserwuj notkę 4

image"Postanowieniem z dnia 1 lipca 2026 roku prokurator umorzył postępowanie zarejestrowane w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie za sygn. 3041-1.Ds.94.2026 w sprawie:

działania w dniu 15 maja 2026 roku w miejscu zamieszkania Tomasza Sakiewicza na szkodę interesu prywatnego tego pokrzywdzonego poprzez przekroczenie uprawnień przez będących funkcjonariuszami publicznymi funkcjonariuszy Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego Komendy Rejonowej Policji Warszawa II polegające na nieuprawnionym wejściu do wskazanego lokalu mieszkalnego w/wym. pokrzywdzonego i jego lustracji pod kątem możliwej obecności w nim osoby (...)". Więcej TUTAJ 


Tak to kończy się historyjka wejścia do Sakiewicza. Nie będzie to jednak notka o niewinnym i skrzywdzonym Sakiewiczu i burzy medialnej, która właśnie się rozpoczęła po komunikacie prokuratury, ale o przyczynach umorzenia tej interesującej sprawy.

Trzeba szczerze powiedzieć, że rozwydrzony sławą Sakiewicz nie potrafił prawidłowo złożyć skargi do prokuratury i teraz będzie płacz skrzywdzonych oraz komentarze wybitnych dziennikarzy śledczych. Takie pierdołowate zachowanie i chlipanie może wqrwić każdego normalnie myślącego czytelnika i dlatego powstała ta notka uspokajająca.

 Stan faktyczny wydarzeń transmitowany przez TV Republika był następujący:

W dniu 15 maja 2026 roku w Warszawie przy ul. Wiktorskiej Sakiewicz polazł do kibla, by zmienić spoconą odzież, i nagle rozległ się dzwonek do drzwi. Asystentka Sakiewicza otworzyła drzwi i tu q... niemiła niespodzianka. Do chaty wtargnęło dwóch bandytów ubranych w mundury podobne do policyjnych. Wprawdzie mordy mieli niezamaskowane (może planowali fizyczne wyeliminowanie świadków), ale i tak zaczęło się przeszukiwanie mieszkania.

 Najbardziej bezczelny i brutalny był ten, co miał mordę z zarostem znanym z filmów o mafiach sycylijskich. Brak fantów do wzięcia tak zdenerwował bandytów, że brutalnie „zakajdanowali” (nowe słowo) asystentkę Sakiewicza i dorwali się do jej torby. Sakiewicz przerażony najpierw błagał o litość i nawet chciał, by jego zakajdanowali zamiast uroczej asystentki.

 Wyobraźcie sobie, że napadacie na chatę faceta po pięćdziesiątce, który żyje na wysokim poziomie ze zbierania pieniędzy, posiłkując się mediami, a on chce zostać porwany. Utrzymanie takiego faceta to kupa kasy i fizycznie to nie tak fajna sprawa jak urocza asystentka. Coś jednak spłoszyło napastników i wywlekli asystentkę Sakiewicza z chaty.

 Czy po drodze doszło do gwałtownych wydarzeń – nie wiadomo, bo bandyci mieli tylko atrapy kamer i dopiero na dworze rozkajdanowano asystentkę, a oprawcy zbiegli autem o nieustalonym numerze, ale z nieudolnym napisem „Polucja”.

 Chyba nie muszę opisywać, co by było, gdyby tak przedstawiony stan faktyczny trafił do przestrzeni medialnej i w czyste rączki prokuratury. Niestety Sakiewicz wykombinował samodzielnie (a może przy pomocy wybitnych adwokatów) stan faktyczny umożliwiający odrzucenie jakichś niespójnych i mało wiarygodnych historyjek. Teraz płacz.Link do pierdołowatej historyjki wypoconej przez Sakiewicza, przedstawionej skrótowo przez prokuraturę, jest TUTAJ.

Ale nie martwcie się o Sakiewicza. Umorzenie to przecież doskonały powód, by ogłosić kolejną zbiórkę na „obronę przed reżimem”. W końcu nic tak dobrze nie sprzedaje subskrypcji i nie zapełnia konta, jak status ofiary, której system nie chce pomóc. Interes musi się kręcić, nawet jeśli kibel na Wiktorskiej już dawno wywietrzał.

Już dziś zapowiadam notkę dotyczącą "afery" odkrytej przez dziennikarzy "wPolsce24" i już rozpracowywanej przez Sebastiana Kaletę. Będzie zabawnie.

Bonus za dotarcie do końca.


Karzo
O mnie Karzo

Jaką wartość ma człowiek, który nauczył się czytać i pisać, myślenie pozostawiając innym? (Ernst Hauschka) Uwaga! Wszystkie ilustracje na blogu – niezależnie od sposobu ich powstania (fotografie, grafiki komputerowe, obrazy generowane sztucznie) – mają charakter wyłącznie ilustracyjny i nie przedstawiają rzeczywistych osób. Wszelkie podobieństwa do osób istniejących są przypadkowe. Autor nie przetwarza danych osobowych i nie wykorzystuje wizerunku żadnej osoby bez jej zgody. W razie wątpliwości proszę o kontakt – sporne materiały zostaną usunięte. Osoby urażone treścią moich notek lub komentarzy proszę o kontakt karzo@mail.de  Prawnicy osób urażonych po przedłożeniu pełnomocnictwa (Polska) lub Vollmacht (BRD) otrzymają wszystkie moje dane potrzebne do prowadzenia sprawy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka