Był to podatek dla firm państwowych od wzrostu wynagrodzeń. Czyli, gdy instytucje nieprywatne chciały dać podwyżki, wszystkim lub wybranym pracownikom, to musiały od tego odpalić działkę. Obecnie takie nieprywatne jednostki to większość tzw. służby zdrowia (mi się jakoś nie kojarzy ze służeniem). Rozrzut płac jest tam bardzo duży. Najwięcej pisze się ostatnio o zarobkach 100 tysięcy plus. Ale co chwila dochodzi od medyków głos oburzenia, że lekarze na stażu zarabiają nędzne 10 czy 20 tysięcy. Gdyby przyszedł Balcerowicz i odpowiednio to opodatkował, to powinno się conieco spłaszczyć.
67
BLOG
Balcerowicz na ministra zdrowia
Balcerowicz w pierwszym okresie ministrowania powiązany był z hasłem popiwek.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)