Jeżeli sąd uzna, że pieniądze, którymi szef Zondacrypto sponsorował różne podmioty, pochodziły z działalności przestępczej/zostały zdefraudowane z pięniędzy klientów upadłej gieldy - podmioty te mogą być zobowiązane je zwrócić. Mówi o tym podpisana w 2017 r. przez Dudę ustawa o konfiskacie rozszerzonej:
Wprowadzenie tzw. konfiskaty rozszerzonej, czyli m.in. przeniesienie ciężaru udowodnienia legalnego pochodzenia mienia na oskarżonego przewiduje nowelizacja Kodeksu karnego, którą podpisał prezydent Andrzej Duda - poinformowała dziś Kancelaria Prezydenta.
(...) W noweli zapisano także rozwiązania pozwalające orzec przepadek wobec osób trzecich, którym sprawca przekazał mienie nieodpłatnie lub zbył je za kwotę znacznie niższą od jego wartości rynkowej w sytuacji, gdy osoby te powinny były wiedzieć, że celem tych działań jest uniknięcie konfiskaty. Ma to wyeliminować sytuacje, gdy dochodzi do przepisywania nielegalnie zdobytego majątku na inne osoby, np. rodzinę czy znajomych.
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/prezydent-podpisal-ustawe-o-tzw-konfiskacie-rozszerzonej/1x240wt
Oto czego mogą się obawiać właściciele Republiki, Nawrocki i jego ludzie, czy władze PKOl. Po pierwsze, po przyjęciu od Krala zeznań, dokumentów i nieformalnej korespondencji na komunikatorach prokuratura dostanie pełną wiedzę o skali nieformalnych kontaktów Zondy na prawicy. A nade wszystko — pozna kulisy przepływu pieniędzy.
Wcześniej poznają to Giertych i Dubois — co politycznie jest jak bomba z opóźnionym zapłonem.
W dodatku po zeznaniach Krala prokuratura może wystąpić do dotowanych przez Zondę podmiotów o zwrot pieniędzy jako pochodzących z przestępstwa. W skrajnym przypadku może nawet uznać, że finansowanie prawicy mogło być praniem brudnych pieniędzy.
— Giertych będzie zapewne wnioskował o zabezpieczenie przekazanych przez Zondę poszczególnym podmiotom pieniędzy na ich kontach jako pochodzących z przestępstwa. I nic z tego, że zostały one przez te podmioty już wydane. Przepisy o konfiskacie rozszerzonej przewidują taką możliwość — twierdzi kolejny z naszych rozmówców.
Reklamy giełdy Krala byly w tym czasie emitowane w TVRepublice średnio 18 razy dziennie, a szef stacji Sakiewicz korzystał osobiście z hojności szefa Zondacrypto, który np. sfinansowal jego pobyt w Monako w listopadzie 2025, w czasie gdy miał z nim negocjować zakup przez giełdę dużego pakietu akcji TVRepuibliki (20 proc. na wys. 16 mln zł, wartość stacji był szacowana na 80 mln). Kral opłacił pobyt Sakiewicza w jednym z najbardziej luskusowanych hoteli w Monako, jedynym, który oferuje dostęp do prywatnej plaży. Jeden dzień pobytu Sakiewicza tam kosztował Krala 2300 euro (ok. 10 tys. zł). Należy przypomnieć, że Sakiewicz w tym samym czasie prowadzi publiczne zbiórki na rzecz stacji.
W grudniu tego samego roku zaczynają wychodzić na jaw problemy Zondacrypto z wypłatą środków klientów i transakcja z Sakiewiczem nie zostaje dopięta. Onet wszedł w posiadanie faktury za pobyt Sakiewicza w Monako i listu intencyjnego sprzedaży akcji podpisany przez Sakiewicza, brakowało tylko podpisy Krala, którego ten nie złożył, bo zaczął zwijać interes. Wcześnie Kral na antenie stacji krytykował rządowy projekt regulacji giełdy kryptowalut... nie podpisany później przez Nawrockiego, który w swojej kampanii również korzystał z usług Zondacrypto (konferencja CPAC), tak jak wielu prominentnych polityków PiS i Konfederacji. ...Jak to wszystko się ładnie układa. Cryptoprawica, cryptoprezydent, cryptomedia, czyli afera, która może pogrążyć prawicę.
Myśleli, że chwycili Pana Boga za nogi,
A trzymali diabła za rogi. ;)
I teraz ten diabeł zaczyna sypać w prokuraturze.
...


Komentarze
Pokaż komentarze (10)