Ks. Skarga w swoich kazaniach przewidział upadek Rzeczpospolitej i opisał jego przyczyny na długo wcześniej, bo już wówczas obserwował niepokojące zjawiska. Główne zagrożenie widzial w niezgodzie, wewnętrznych waśniach i podziałach, samowoli i braku poszanowania dla prawa i instytucji państwowych, a co wykorzystują wrogowie Rzeczypospolitej. Przy okazji dyskusji pod moim poprzednim wpisem sięgnąłem do jednego z kazań ks. Skargi pt. O DRUGIEJ CHOROBIE RZECZYPOSPOLITEJ, KTÓRA JEST Z NIEZGODY DOMOWEJ, którego fragment przytoczę poniżej, a brzmi ono tak aktualnie, że gdyby nie archaiczny język i historyczne szczegóły, z powodzeniem mógłby być odczytany (tak czy owak mógłby) w dzisiejszym parlamencie. Kazanie to dowodzi jak niewiele się od tamtej pory zmieniło w naszym królestwie, tj. państwie, i jak niewiele się zmieniły zwyczaje w nim. Nie napawa to jednak optymizmem, bo nie skończyło się to dobrze wówczas i, gdyby nie inne trochę czasy i to, że kraje europejskie, w tym nasi sąsiedzi, związani są wielką wspólnotą gospodarczą i polityczną, już dawno nie skończyłoby się dobrze i teraz. Nadal jednak nie zmieniła się Rosja, bo nie wycięto korzeni jej mocarstwowych ambicji, z których rodzą się kolejne dyktatury pchające swój naród do wojen i ataków na sąsiadów.
W czasach ks. Skargi i tuż po nich zagrażała nam nie tylko Rosja. Dzisiaj, dzięki wspólnocie europejskiej, zagrożenie przynajmniej nie tkwi w naszym bezpośrednim otoczeniu, jak to próbują nam wmówić różni bezrozumni politycy usiłujący skłócać nas z naszymi jedynymi sojusznikami wchodząc w koalicje z zagranicznymi ruchami i liderami prowadzącymi w istocie wrogą wobec nas politykę. Ich dzialalność jest równie niebezpieczna jak działalność wielu tych w czasach ks. Skargi i tuż po nich, którzy konszachtując w imię swoich ambicji z nieprzyjaciółmi Polski doprowadzili w końcu do jej upadku. Już pól wieku po odejściu ks. Skargi Szwedzi najeżdżają na Rzeczpospolitą skuszeni naszymi wewnętrznymi podziałami i zdradami wielmoży, najazd co prawda w końcu odparliśmy, ale wielkim kosztem. Kampania wojenna zrujnowała do końca kraj i pozostawiła same zgliszcza, z których Rzeczpospolita w zasadzie się już nie podniosła. Niedługo potem już mamy rozbiory i znikamy z map świata na póltora wieku.
Ks. Piotr Skarga
Kazania Sejmowe. wyd. z 1610
Kazanie trzecie
O DRUGIEJ CHOROBIE RZECZYPOSPOLITEJ, KTÓRA JEST Z NIEZGODY DOMOWEJ (fragm.)
Sejmy się w niezgodzie targać muszą.
Cóż będzie po waszych sejmach, które tylo samy na oddalenie i leczenie przygód i złych razów Rzeczyposp[olitej] wam zostały, jeśli z różnymi wiatry i niestwornymi myślami na nie się zjedziecie? Doznaliście i tego roku, co wam i ojczyźnie miłej pomogły.
Sejmy z lekarstwa w jad się obróciły.
I owszem, sejmy, które wam były lekarstwem na wszytkie Rzeczyposp[olitej] choroby, w jad się wam obróciły. Bo na nich więcej niezgód i odrażenia myśli jeden od drugiego i stanu od stanu przyczyniacie. Na nich się buntowania i sedycyje rodzą. Z nich z więtszym rozwaśnienim wyjeżdżacie, niźli przyjeżdżacie. I tak sejmy, na ukrzepczenie zgody i miłości spójnej braterskiej uczynione, na zapalenie rozterków służą. Toć ich już lepiej nie składać, jeśli takich niespokojnych serc i myśli nie złożycie a do świętej zgody nie przystąpicie. A bez sejmów jako o sobie radzić macie, niełacno się domyślić, ażby z przykrą i niebezpieczną odmianą wszytkiego.
Domowe wojny powstać wstać mogą w niezgodzie. Judic. 9.
Za tym, uchowaj Boże, domowe wojny powstać mogą, które nade wszytkie nieszczęścia królestw nażałośniejsze są i upadek domu wszytkiego, i spustoszenie za sobą ciągną, jako sam Pan mówi. Galat. 5 [15]. Co się Sychimitom z Jeroboamem przydało, i wszyscy poginęli z obu stron, i sami się spólnie gryząc, pogryźli i pomorzyli, jako Apostoł powiedział. W takiej samej wojnie i zwycięstwo złe, i przegranie niedobre. Na takiej jeden łaskawszy hetman, staczając bitwę z sąsiady, do swego żołnierstwa mówił: Szanujcie braciej, a drugi, okrutniejszy, w twarzy trafiać im kazał i wygrał, nieszczęśliwe ze krwie braterskiej wygranie. Do tego domowe waśni i niezgody przywodzą, od których dla Boga uciekajcie, a serca na braty zawaśnione składajcie, póki do więtszej furyjej nie przyjdziecie.
Nieprzyjaciel rad niezgodzie.
Nastąpi postronny nieprzyjaciel, jąwszy się za waszę niezgodę, i mówić będzie: "Rozdzieliło się serce ich, teraz poginą". I czasu, tak dobrego do waszego złego a na swoje tyraństwo pogodnego, nie omieszka. Czeka na to ten, co wam źle życzy, i będzie mówił: Psal. 34 [25]. "Euge, euge, teraz je pożerajmy, teraz pośliznęła się noga ich, odjąć się nam nie mogą".
I ta niezgoda przywiedzie na was niewolą, w której wolności wasze utoną i w śmiech się obrócą, i będzie - jako mówi Prorok - Isa. 25 [24, 2]. "sługa równo z panem, niewolnica równa z panią swoją, i kapłan z ludem, i bogaty z ubogim, i ten, co kupił imienie, równy z tym, co przedał". Bo wszyscy z domy i zdrowim swoim w nieprzyjacielskiej ręce stękać będą, poddani tym, którzy ich nienawidzą.
Ziemie i państwa złączone odpadną za niezgodą. Isa. 1 [8].
Ziemie i księstwa wielkie, które się z Koroną zjednoczyły, w jedno ciało zrosły, odpadną i rozerwać się dla waszej niezgody muszą. Przy których teraz potężna być może ręka i moc wasza i nieprzyjacielom straszliwa. Odbieżą was jako chałupki przy jabłkach, gdy owoce pozbierają, którą lada wiatr rozwieje. I będziecie jako wdowa osierociała, wy, coście drugie narody rządzili. I będziecie ku pośmiechu i urąganiu nieprzyjaciołom swoim.
Zguba narodu i języka słowieńskiego.
Język swój, w którym samym to królestwo między wielkimi onymi słowieńskimi wolne zostało, i naród swój pogubicie, i ostatki tego narodu, tak starego i po świecie szeroko rozkwitnionego, potracicie i w obcy się naród, który was nienawidzi, obrócicie, jako się inszym przydało.
Utrata ojczyzny i wszytkiego z nią.
Będziecie nie tylo bez pana krwie swojej i bez wybierania jego, ale też bez ojczyzny i królestwa swego, wygnańcy wszędzie nędzni, wzgardzeni, ubodzy, włóczęgowie, których popychać nogami tam, gdzie was pierwej ważono, będą. Gdzie się na taką drugą ojczyznę zdobędziecie, w której byście taką sławę, takie dostatki, pieniądze, skarby i ozdobności, i rozkoszy mieć mogli? Urodzi-li się wam i synom waszym taka druga matka? Jako tę stracicie, już o drugiej nie myślić.
Niewola i nędza. Deut. 28 [48].
"Będziecie nieprzyjaciołom waszym służyli w głodzie, w pragnieniu, w obnażeniu i we wszytkim niedostatku. I włożą jarzmo żelazne na szyje wasze", przeto iżeście nie służyli Panu Bogu swemu w weselu i w radości serdecznej, gdyście mieli dostatek wszytkiego - i dla dostatku, ze wszeteczeństwa waszego, gardziliście kapłanem i królem, i innym przełożeństwem, wolnością się Belialską pokrywając, a jarzma wdzięcznego Chrystusowego i posłuszeństwa nosić nie chcąc.
Do takich utrat i przeklęctwa pewnie was ta wasza niezgoda i roztyrki domowe przyprawią. Nie tak rychło i nie tak żałośnie wojną i gwałty postronnych nieprzyjaciół zginąć możecie, jako waszą niezgodą. Jabłko, gdy z wierzchu się psować pocznie, wykroić się zgniłość może, iż potrwa, ale gdy wewnątrz gnić i psować się pocznie, wszytko zaraz porzucić musisz i o ziemię uderzyć.
Dotknimy już przyczyn tych takich niezgod waszych, które poznawszy, przywodźmy się do oddalenia ich, abyśmy się do świętej zgody przywiedli.
https://literat.ug.edu.pl/skarga/0003.htm
Przypomniałem sobie wczoraj kazania ks. Skargi, gdyż chciałem je przytoczyć w odpowiedzi na komentarz Eternity pod moim poprzednim wpisem*, w którym zarzucał mi zbyt ostrą wymowę, co - wg niego - nie pomoże w dotarciu do czytelników (wielu by powiedziało: przyganiał kocioł garnkowi, ale...). Próbowalem też przytoczyć słowa Jeusa skierwane do faryzeuszy, w których określał ich mianem pobielanych grobów i że Szatana mają za ojca. Wątpię czy dzięki temu z wiekszą uwagą i otwartością wsłuchiwali się w Jego słowa, ale widocznie Jezus uznał, że kto ma otwarte sumienie tego takie słowa nie odstraszą, a do zatwiardziałych sumień i tak już nie przemówi, lepiej więc nazwać pewne rzeczy po imieniu po to, żeby odsłonić jeszcze bardziej ich obłudę i zakłamanie przed innymi Jego słuchaczami. Już od czasów starożytnych różni autorzy nie przebierali w słowach w swojej krytyce społecznych zachowań i grup. Erazm z Rotterdamu również nie oszczędzal calych grup społecznych w swojej słynnej Pochwale głupoty. Nasz bp Igancy Krasicki podobnie w swojej Monachomachii i innych satyrach. Na krytykę zbyt ostrej wymowy Monachomachii... odpowiedział napisaniem Antymonachomachii, która była jeszcze ostrzejsza w swojej wymowie. Itd.
Niestety, moje komentarze m.in. z cytatami z kazań ks. Skargi, słowami Jezusa, zostały automatycznie wycięte przez tutejszy program moderujący komentarze. Bloger Eternity napisał niedawno dwa, trzy wpisy na ten temat, jeden z nich byl nawet promowany na sg (farsa). Czy coś to zmieniło, blogerze Eternity? Jaka jest skuteczność Pańskich metod? Skoro nie można tu cytować kazań ks. Skargi czy Nowego Testamentu, to na co komu takie forum? Stąd również moja ostra krytyka tej administracji w związku z tą kwestią. Mam do niej prawo i będę kontynuował wg swojego uznania. Tak jak ks. Skarga swoje kazania. Może i niewiele to również zmieni, ale przynajmniej nikt mi kiedyś nie zarzuci, że udawałem ślepego i dla przypodobania się adminom ignorowalem łamanie tutaj moich konstytucyjnych praw i wolności. Zobaczymy kto wtedy wyjdzie z twarzą a komu spadną maski i co odsłonią.
ilustracja: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Kazanie_Skargi.jpg
...


Komentarze
Pokaż komentarze (10)