Panie premierze Donaldzie Tusku, jak długo zamierza Pan negocjować z terrorystami, którzy okupują państwowe instytucje, sabotują w pojedynkę ich działanie i zachowują się jak jacyś udzielni władcy bananowej republiki a nie urzędnicy demokratycznego państwa, których obowiązuje prawo i Konstytucja. Tu zakładnikiem jest Naród, który wzywa Pana do działania. Nie potrzebuje Pan żadnych dodatkowych tzw. prawnych podkładek. Macie Konstytucję. Czego jeszcze potrzebujecie? Pozwolenia z Nowogrodzkiej?
Policjant widząc przestępcę, który napada na człowieka na ulicy, usiłuje go jak najszybciej obezwładnić, a nie rozpoczyna z nim negocjacje na ile może sobie pozwolić a na ile nie. Nie, nie można się wdawać w dyskusje, negocjacje z tymi, którzy łamią prawo i zachęcają do jego łamania. Nie można się oglądać na powagę sędziowską tych, którzy są dla tej powagi największą obrazą. Za fraki i do paki. To wszystko, panie premierze Tusk. Poprzednicy nie od parady dali Panu Konstytucję. Nic więcej Pan nie potrzebuje. Prezydent nie wykonał swoich ustawowych obowiązków? Do diabła z nim. Wyprowadzą swoich na ulicę? A niech sobie krzyczą. Wy róbcie swoje. Zobaczymy kogo jest więcej: zwolenników przestępców, czy ich karania.
Tu już nie chodzi o jakieś rozliczenia, sprawiedliwość, zemstę, ale o wykonywanie swoich obowiązków. Proszę więc zacząć je, do diabła, wreszcie wykonywać. Tylko o to do tego rządu i Pana osobiście apeluję. Nie o zemstę, nie o jakieś rozliczenia, pojednanie, bo nikt nie zamierza jednać się z przestępcami, ale o wykonywanie swoich ustawowych obowiązków.
Za fraki i do paki. Czas na negocjacje z okupantami państwowych instytucji minął. Piesiewicz to za mało, to płotka bez znaczenia. Grube ryby wam wciąż się wymykają, a czas mija. Tu zakładnikiem jest cały Naród i jego przyszłość, negocjacje nie tylko nie dają efektów, ale są przez nich wykorzystywane do kupowania czasu, a wy się jedynie ośmieszacie i tracicie poparcie. Na to właśnie liczą, że nie zdobędziecie się na odwagę i nie przestaniecie się oglądać na ich obłudne protesty. A niech prostestują sobie u samego diabła. I do diabła z nimi!
...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)